Grecja GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe


W S T E P N I A K Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)







NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » GRECJA TURYSTYCZNIE-WASZE RELACJE Z PODROZY » MOJE WIELKIE GRECKIE WAKACJE - ZAKYNTHOS 2014

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 7 / 8>>>    strony: 123456[7]8

Moje wielkie greckie wakacje - Zakynthos 2014

  
fux
12.11.2014 07:00:08
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: wlkp

Posty: 98 #1982153
Od: 2014-6-19
Pewnie czytających jest więcej...
Ja akurat nie jestem fanem dodawania nic nie znaczących wpisów po każdym odcinku jakiejkolwiek relacji.
Sama relacja nice.
  
Electra17.11.2017 18:38:04
poziom 5

oczka
  
Krystof72
12.11.2014 14:39:14
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Posty: 387 #1982386
Od: 2012-5-8
zaniemówił
  
adam155
13.11.2014 12:40:20
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1983022
Od: 2011-10-12
    fux pisze:

    Pewnie czytających jest więcej...
    Ja akurat nie jestem fanem dodawania nic nie znaczących wpisów po każdym odcinku jakiejkolwiek relacji.
    Sama relacja nice.


Ciesze się że byłeś tu i że się podobało
Pozdrawiam
  
adam155
18.11.2014 22:32:19
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1986508
Od: 2011-10-12
I jak już pisałem to ostatni dzień pobytu niby nic, ale jeszcze wam zajmę chwilę.

Wieczrem zapakowaliśmy auto tak by rano dopakować te rzeczy które zostały w lodówce i w toalecie, po kolacji staraliśmy się położyć spać jak najwcześniej by nazajutrz wstać wypoczęci, syci widoków które zobaczyliśmy przez cały urlop i ostatniego dnia który był najlepszym zwięczeniem wyspy Zakynthos, udało się szybko zasnąć. Ranek niestety nie przywitał nas promieniami słońca, pogoda z dnia poprzedniego ciągneła się dalej smutny rano standardowo procedura ze śniadankiem, nie bede opisywal, potem poszliśmy pożegnać się z właścicielem hoteliku, bagaże zniesione do końca, klucze oddane i godzinka do wypłynięcia promu o 10.30 w strone pułwyspu peloponez do Kilini, po drodze jeszcze małe zakupy i po bilet na prom, nie duza kolejka z 15 aut i 30 minut, ale przezornie żona poszła się zapytać czy można płacić plastikiem i niestety usłyszała że ONLY CASH tak więc na promenadzie portowej widzieliśmy kilka banków, szybko autem wycofaliśmy się i zaczeliśmy szukać bankomatu a wiecie jak to jest jak się szuka apteki to sa same nocne a jak nocnych sie szuka to widac same apteki wesoły Jednak trafiliśmy na bankomat i udało się wypłacić kase, na promie okazało się że jeszcze ktoś po nas wjechał tak też nie musiałem lecieć jako pierwszy do wyjazdu uffff.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Zante pożegnało nas deszczykiem, po czym od południa już było widać że przez chmury przedzierają się promienie słońca, kilka fotek na pożegnanie i kurs na Patre most 13,20e, potem Kozani i thesaloniki. Okazało się jednak że nasza ZIELONA KARTA nie doszła prawie przez 2 tygodnie więc w drodze powrotnej ominołem Macedonie i pojechałem na Sofie-Bułgarię droga wydłużyła się o niecałe 100km ale nie musiałem liczyć na szczęście z celnikiem, w Bułgarii tańsze paliwo ale niestety trasa od Grecji w przebudowie tak ze nie poszalałem smutny

Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.

Dziękuje wszystkim że chcieli poczytać, po oglądać moje i żony wojaże tym którzy się ujawnili i tym którzy zostali anonimowi, myślę że zakleiłem dziure, w te jesienne dni wesoły
  
egmont
18.11.2014 23:29:31
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 42 #1986541
Od: 2013-8-19
Super się czytało.. aż się chce już jechać. Będę się odzywał na prv bo już mam sporo w głowie pytań, a nie ma to jak porady kogoś kto coś przeżył, gdzieś był i doświadczył i już coś wie o danym kierunku.
  
adam155
19.11.2014 09:25:17
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1986630
Od: 2011-10-12
    egmont pisze:

    Super się czytało.. aż się chce już jechać. Będę się odzywał na prv bo już mam sporo w głowie pytań, a nie ma to jak porady kogoś kto coś przeżył, gdzieś był i doświadczył i już coś wie o danym kierunku.


Dzięki egmont, jak coś to pisz wesoły
Pozdrawiam
  
Darkos
19.11.2014 10:06:11
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 403 #1986654
Od: 2012-9-28
Miło było. bardzo szczęśliwy
  
ajdadi
19.11.2014 11:44:58
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: POZNAŃ

Posty: 1176 #1986714
Od: 2013-6-15
Miło się oglądałoaniołek
  
Marlon
21.11.2014 11:30:18
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Rzeszów

Posty: 63 #1988046
Od: 2013-7-21
Dzięki serdeczne za szczegółowy opis. Dzięki za fotki. Jestem pod wrażeniem. Zakynthos przede mną !!! Jeszcze powtórzę czytanie, a w razie wątpliwości będe pytał. Pozdrawiam wesoły
  
adam155
22.11.2014 15:26:49
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1988784
Od: 2011-10-12
    Marlon pisze:

    Dzięki serdeczne za szczegółowy opis. Dzięki za fotki. Jestem pod wrażeniem. Zakynthos przede mną !!! Jeszcze powtórzę czytanie, a w razie wątpliwości będe pytał. Pozdrawiam wesoły


Bardzo proszę mi też miło, zę wam się dobrze czytało i ogladało mimo mojego debiutu, już planuje co na 2015 r by było ciekawie i dziewiczo, a Zakynthos polecam wszystkim bo naprawdę warto !!! Piękna wyspa !!!
  
egmont
22.11.2014 16:15:13
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 42 #1988808
Od: 2013-8-19
Dla tych co planują polecam Thassos. Też tam jest przepięknie.
  
Electra17.11.2017 18:38:04
poziom 5

oczka
  
ogorek
23.11.2014 10:21:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2068 #1989191
Od: 2012-7-15


Ilość edycji wpisu: 1
    adam155 pisze:



    Obrazek
    Obrazek

    Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

    Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.



1. Te dwa zdjęcia wyglądają tak jakbyś poustawiał modeliki samochodzików na planszy

2. Jechaliście non stop ?? Serdecznie radzę nocleg w Serbii - wydacie 100 PLN a śniadanie będzie najlepszym w waszym życiorysie. I przyjedziecie wypoczęci do domu
  
adam155
24.11.2014 22:26:55
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1990330
Od: 2011-10-12
    egmont pisze:

    Dla tych co planują polecam Thassos. Też tam jest przepięknie.


Dzięki widziałem fotki z stamtąd i faktycznie jest ok!
  
adam155
24.11.2014 22:32:01
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1990335
Od: 2011-10-12
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:



      Obrazek
      Obrazek

      Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

      Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.



    1. Te dwa zdjęcia wyglądają tak jakbyś poustawiał modeliki samochodzików na planszy

    2. Jechaliście non stop ?? Serdecznie radzę nocleg w Serbii - wydacie 100 PLN a śniadanie będzie najlepszym w waszym życiorysie. I przyjedziecie wypoczęci do domu


1. to jest specjalny program tak zwana miniaturka, fotki robione z promu, mi się też podobają
2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam
  
Torac
25.11.2014 07:02:22
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: z Rivii

Posty: 454 #1990419
Od: 2013-1-20
Noclegi polecam w Ohrid - zawsze mam niedosyt, że tak krótko. Tanio, dobry standard, ciekawe miejsca itp
_________________


www.pontonami.pl
  
ogorek
25.11.2014 08:38:44
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2068 #1990450
Od: 2012-7-15


Ilość edycji wpisu: 1
    adam155 pisze:


    2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

(Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia
  
Krystof72
25.11.2014 09:01:27
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Posty: 387 #1990471
Od: 2012-5-8
DZIĘKI ZA FAJNĄ RELACJĘ :@))))
  
adam155
25.11.2014 22:23:34
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1991144
Od: 2011-10-12
    Krystof72 pisze:

    DZIĘKI ZA FAJNĄ RELACJĘ :@))))


Dzięki że tu byłeś
Pozdrawiam
  
adam155
25.11.2014 22:32:47
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Posty: 92 #1991148
Od: 2011-10-12
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:


      2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


    Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
    I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
    Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

    Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
    Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

    Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

    (Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

    Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia


Dzięki za podpowiedź myślę że pewnie skorzystam następnym razem mój powrót to 1100 i 1400 próżno wyjechaliśmy bo prom był o 10,30 ale co tam lubię jeździć wesoły
  
Marlon
26.11.2014 10:46:42
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Rzeszów

Posty: 63 #1991341
Od: 2013-7-21
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:


      2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


    Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
    I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
    Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

    Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
    Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

    Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

    (Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

    Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia


Możesz poszukać nazwy tej miejscowości i hotelu. Próbuje przez booking znaleźć, ale nie mogę. Dzięki wesoły
  
Electra17.11.2017 18:38:04
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 7 / 8>>>    strony: 123456[7]8

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » GRECJA TURYSTYCZNIE-WASZE RELACJE Z PODROZY » MOJE WIELKIE GRECKIE WAKACJE - ZAKYNTHOS 2014

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

Katalog stron WWW

katalog stron

Katalog Stron SEO

Katalog stron - Best in Poland

katalog stron turystycznych

Katalog 3CO/a>

wortal migranci

katalog dobre fora