Reklama
#736013 19.07.2011 08:54:01
Na Krymie byłem dwa razy 2004 i 2007. Piękne wybrzeże, super morze. Przyjażni ludzie. Brak bariery językowej. Ceny bardzo przystępne, chociaż rosną. Wbrew opiniom bardzo bezpiecznie.
#736163 19.07.2011 14:06:38
Owszem, Krym jest piękny i bardzo przyjazna lokalna ludność.
Jeździłem tam całe lata 70-te i 80-te.
Kilka lat temu był tam mój przyjaciel i też b. sobie chwalił.
Niestety był w zeszłym roku i wrócił zdegustowany i zniechęcony.
Ceny poszybowały kosmicznie! A standard raczej taki sam syfiasty, albo i gorszy.
Mnóstwo nowobogackich Rusków, zachowujących się niesympatycznie i chamsko.
No i jego zdaniem już nie jest na Krymie tak bezpiecznie..
Sam chciałem tam pojechać, ale relacje od osób, które odwiedziły Krym w zeszłym roku zniechęciły mnie.
Warto pojechać dalej od większych kurortów, tam gdzie nie ma zbyt dużo "gości" z Rosji, bo miejscowi Rosjanie, Ukraińcy czy też Tatarzy to przesympatycznie, normalni ludzie.
Jeździłem tam całe lata 70-te i 80-te.
Kilka lat temu był tam mój przyjaciel i też b. sobie chwalił.
Niestety był w zeszłym roku i wrócił zdegustowany i zniechęcony.
Ceny poszybowały kosmicznie! A standard raczej taki sam syfiasty, albo i gorszy.
Mnóstwo nowobogackich Rusków, zachowujących się niesympatycznie i chamsko.
No i jego zdaniem już nie jest na Krymie tak bezpiecznie..
Sam chciałem tam pojechać, ale relacje od osób, które odwiedziły Krym w zeszłym roku zniechęciły mnie.
Warto pojechać dalej od większych kurortów, tam gdzie nie ma zbyt dużo "gości" z Rosji, bo miejscowi Rosjanie, Ukraińcy czy też Tatarzy to przesympatycznie, normalni ludzie.
#736725 20.07.2011 12:11:46
Co do co cen znam te z 2007 roku. Więc teraz może są zmiany. Jeśli chodzi o standard. W tzw apartamentowcach, czy dużych obiektach wakacyjnych zgadzam się. Na Krymie trzeba robić inaczej. Wynajmować mieszkanie od miejscowych( są także pośrednicy). Standard przyzwoity a ceny bardzo, bardzo umiarkowane. Są to mieszkania najczęściej po remoncie, dobrze umeblowane. Co do ruskich wogóle się nie zgodzę, może w Jałcie albo Sudaku.
Co do bezpieczęństwa. Blisko był sklep całodobowy( około 300 m). Chodziliśmy tam także w nocy ( wiadomo).
. Na zewnątrz były stoliki zawsze pełne. Nikt nigdy nas nie zaczepił, nawet słownie. Tylko raz, po to aby poinformować, że w pobliżu mieszkają polscy archeolodzy. Doszło do tego że dziewczyny same w nocy niebały się wycieczki, przez mały park do w/w sklepu. Oczywiście podaję tylko przykład, nie chciałbym uogólniać. Dużo zależy od sytuacji, miejsca itd.
Co do bezpieczęństwa. Blisko był sklep całodobowy( około 300 m). Chodziliśmy tam także w nocy ( wiadomo).
#736756 20.07.2011 13:06:35
September
W zupełności się zgodzę z tobą co do roku 2007.
Znajomy relacjonując mi wyprawę zeszłoroczną, porównywał ją do poprzednich lat i stwierdził, że niestety się znacznie pogorszyło i to głównie za sprawą nowobogackich obywateli Rosji. Być może nie są to "koriennyje Ruskije", bo często urodą skłaniają się w stronę rys azjatyckich, ale poprzednio ich aż tyle nie było. Teraz przyjeżdżają ponoć masowo, mają full kasy, a na czystości i elegancji im zupełnie nie zależy, bo niestety nie przyzwyczajeni są i często im jest "wsio rawno" gdzie się załatwia - czy w eleganckim kibelku, czy też w "paraszy" (sraczu).
Oczywiście dotyczy to głównie większych kurortów, ale już nie tylko Jałty, bo również i Ałupki, i Ałuszty, i Łastoczkienogo Gnieznad i innych pomniejszych. Się rozplenili ponoć okropnie i bardzo zawyżają ceny.
takie mam relacje
sam nie byłem ostatnio, więc tylko na tym mogę się oprzeć

W zupełności się zgodzę z tobą co do roku 2007.
Znajomy relacjonując mi wyprawę zeszłoroczną, porównywał ją do poprzednich lat i stwierdził, że niestety się znacznie pogorszyło i to głównie za sprawą nowobogackich obywateli Rosji. Być może nie są to "koriennyje Ruskije", bo często urodą skłaniają się w stronę rys azjatyckich, ale poprzednio ich aż tyle nie było. Teraz przyjeżdżają ponoć masowo, mają full kasy, a na czystości i elegancji im zupełnie nie zależy, bo niestety nie przyzwyczajeni są i często im jest "wsio rawno" gdzie się załatwia - czy w eleganckim kibelku, czy też w "paraszy" (sraczu).
Oczywiście dotyczy to głównie większych kurortów, ale już nie tylko Jałty, bo również i Ałupki, i Ałuszty, i Łastoczkienogo Gnieznad i innych pomniejszych. Się rozplenili ponoć okropnie i bardzo zawyżają ceny.
takie mam relacje
sam nie byłem ostatnio, więc tylko na tym mogę się oprzeć
#737256 21.07.2011 09:35:43
To szkoda. Ale kiedyś się jeszcze raz wybiorę. Pojawili się , to i znikną. Ja polecam Bałakławę. Nie jest to jakiś kurort, ale sympatyczne miasteczko, z piękną zatoką. No i ta historia. Bitwa pod Bałakławą . Szarża lekkiej brygady......
#793663 30.10.2011 22:46:30
od dawna marzy mi się Krym...to też jedno z moich niespełnionych - jak dotąd - marzeń podróżniczych...
#1697348 28.12.2013 11:04:45
Krym ma niesamowity urok - przynajmniej na zdjęciach, bo osobiście nie miałam okazji zobaczyć 
#1697433 28.12.2013 12:09:52
alicja_2512 pisze:
Krym ma niesamowity urok - przynajmniej na zdjęciach, bo osobiście nie miałam okazji zobaczyć
Krym ma niesamowity urok - przynajmniej na zdjęciach, bo osobiście nie miałam okazji zobaczyć
Krym jest super, byłem tam wielokrotnie. Ma niestety jedną zasadniczą wadę - jest tam mnóstwo Rusków, choć to Ukraina. A tam gdzie Ruscy, tam syf i przekręty. A szkoda, bo to naprawdę piękna kraina.
Bardzo sympatyczni też są rdzenni Tatarzy
#1698473 29.12.2013 11:41:21
ja nie mam nic do Rosjan...wręcz przeciwnie - uważam, że są świetnymi kompanami
I ten Krym mi się marzy ciągle...muszę odnowić kontakty ze znajomymi Ukraińcami
może kiedyś uda się kopsnąć...
#1830664 01.05.2014 23:31:31
jannik pisze:
Mnóstwo nowobogackich Rusków, zachowujących się niesympatycznie i chamsko.
No i jego zdaniem już nie jest na Krymie tak bezpiecznie..
Sam chciałem tam pojechać, ale relacje od osób, które odwiedziły Krym w zeszłym roku zniechęciły mnie.
Warto pojechać dalej od większych kurortów, tam gdzie nie ma zbyt dużo "gości" z Rosji, bo miejscowi Rosjanie, Ukraińcy czy też Tatarzy to przesympatycznie, normalni ludzie.
Mnóstwo nowobogackich Rusków, zachowujących się niesympatycznie i chamsko.
No i jego zdaniem już nie jest na Krymie tak bezpiecznie..
Sam chciałem tam pojechać, ale relacje od osób, które odwiedziły Krym w zeszłym roku zniechęciły mnie.
Warto pojechać dalej od większych kurortów, tam gdzie nie ma zbyt dużo "gości" z Rosji, bo miejscowi Rosjanie, Ukraińcy czy też Tatarzy to przesympatycznie, normalni ludzie.
Dwa razy był żem ja na Krymie - w knajpach pozdrawiali Rosjan, Moskwiczów, Białorusów i Ukraińców...i dzięki nam też Polaków.
Nie wiem o czym piszesz szerząc paranoję wobec Rosjan, ale nie wnikam - klimat Sudaka czy Ałuszty był niesamowity.
Tylko szkoda, że z powrotem Krymu do macierzy niestety mamy tam wizy... pewnie z trzecim Krymem zejdzie się dłużej.
Reklama
#1950893 26.09.2014 15:02:55
Tak, Krym turystycznie jest teraz trudniejszy (formalności) ale dalej pozostaje piękny i oryginalny.
Myślę że zarówno nastawieni na turystykę mieszkańcy i turyści na wypoczynek potrafią przelecieć obok politycznym niejasnościom.
spamer permanentny - ban, do dyspozycji Anity
Myślę że zarówno nastawieni na turystykę mieszkańcy i turyści na wypoczynek potrafią przelecieć obok politycznym niejasnościom.
spamer permanentny - ban, do dyspozycji Anity
#2273422 22.04.2016 13:51:43
Hmmm...wpisy sprzed 2 lat. Ciekawe czy po zielonych ludzikach, Donbasie, zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, doprowadzeniu Krymu na skraj zapaści cywilizacyjnej, ktoś jeszcze będzie miał odwagę pisać o "paranoi" w stosunku do Rosjan...
#2277572 01.05.2016 13:58:12
Byłem z 11-12lat temu w Jałcie w dużym posanatoryjnym hotelu.Jedzenie określiłbym na gryczka z gryczką.Córka nic tam nie jadla, ja do dzisiaj czuję smród tego żarcia.
Jeżeli ktoś lubi ekstremalne przygody to niech jedzie, ja się tam już nigdy nie wybieram.
Jeżeli ktoś lubi ekstremalne przygody to niech jedzie, ja się tam już nigdy nie wybieram.
#2288348 26.05.2016 13:24:07
des4 pisze:
Hmmm...wpisy sprzed 2 lat. Ciekawe czy po zielonych ludzikach, Donbasie, zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, doprowadzeniu Krymu na skraj zapaści cywilizacyjnej, ktoś jeszcze będzie miał odwagę pisać o "paranoi" w stosunku do Rosjan...
Hmmm...wpisy sprzed 2 lat. Ciekawe czy po zielonych ludzikach, Donbasie, zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, doprowadzeniu Krymu na skraj zapaści cywilizacyjnej, ktoś jeszcze będzie miał odwagę pisać o "paranoi" w stosunku do Rosjan...
nigdy nie miałam, nie mam i nie będę miała uprzedzeń do zwyczajnych mieszkańców tego pięknego kraju jakim jest Rosja....polityka to zupełnie inna bajka i nią nie zamierzam się zajmować
#2288353 26.05.2016 14:03:21
Anitasz, tutaj Des tylko chciał mnie wciągnąć do antyruskiej kłótni
Wracając do tematu - kolej transsyberyjską zaliczyłem - cóż... kibole lubią podróże, ale tylko kilkanaście godzin w cugu do Moskwy, potem 2,5 dnia pociągiem dalej (całej długości nie zaliczyłem)... no fajnie, ale ja bym był ostrożny z robienia z tego marzenia życia.
Tak czy owak poza Grecją najbardziej wciągają Bałkany i właśnie wschód. To jest ten klimat.
Wracając do tematu - kolej transsyberyjską zaliczyłem - cóż... kibole lubią podróże, ale tylko kilkanaście godzin w cugu do Moskwy, potem 2,5 dnia pociągiem dalej (całej długości nie zaliczyłem)... no fajnie, ale ja bym był ostrożny z robienia z tego marzenia życia.
Tak czy owak poza Grecją najbardziej wciągają Bałkany i właśnie wschód. To jest ten klimat.
#2288354 26.05.2016 14:06:34
jeśli chodzi o podróżnicze marzenie życia to miałam niejedno...i nadal mam
i Transsyberyjska jest jednym z nich
Reklama