Grecja - forum…

Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Reklama



ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2163117 25.08.2015 15:21:55
Nie cierpię komputerów ,telewizorów itp. na wakacjach.Ale takie czasy ,że komputer potrzebny.Jeżeli będę musiał go załączyć żeby załatwić sprawy bankowe to napiszę na pewno.
ann. poziom 1
#2163253 25.08.2015 19:52:52
Bawa - watek "jechac czy nie jechac" wejdz sobie, tam wiecej w temacie ktory Cie interesuje oczko
Bawa
#2163264 25.08.2015 20:20:12
Dzięki, przeglądam wszystkie wątki bo cały czas mam obawy którędy jechać.
katja_24 poziom 1
#2163421 26.08.2015 09:01:21
W Macedonii bezpiecznie, zero uchodzcow. Wczoraj przekraczalismy granice w Gevgeliji.
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 2
#2163487 26.08.2015 10:08:32
    katja_24 pisze:

    W Macedonii bezpiecznie, zero uchodzcow. Wczoraj przekraczalismy granice w Gevgeliji.


Z ciekawości: czy WCZORAJ 25.08 ktoś jechał przez Roskze/Horgosz? W trakcie powrotu (chociaż to wtorek...), zobaczywszy dzikie hordy na autostradzie w Serbii, zdecydowałem się wracać przez Sid/Osijek i autostradę M6- tłok na granicy praktycznie żaden (Sid zajął 20min, wjazd na Węgry z Chorwacji dosłownie 20... sekund, kontrola chorwacko- węgierska wspólna). Godzina: około 17:00.

Czy zrobiłem dobrze? oczko

PS: do stronnictwa noclegowego. Wyjazd z Meteorów 6:30 rano czasu greckiego, przyjazd do Krakowa równiutko 1:00 w nocy czasu polskiego. Kulturalnie, bezpiecznie, w dzień. Pozdrawiam wesoły
wpis edytowany 26.08.2015 10:10:05
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#2163659 26.08.2015 14:21:31
Za komuny problem by rozwiązano definitywnie i jednorazowo przy pierwszej nielegalnej próbie przekroczenia granicy i to bez znaczenia czy lądowa czy morska.Nie tęsknię za tym systemem,ale irytuje mnie bezsilność.To w jakim celu utrzymujemy służby odpowiedzialne za ochronę granic.Chcąc utrzymać naszą tożsamość powinniśmy ich wszystkich odesłać a nowych nie wpuszczać.
t72 poziom 1
#2163794 26.08.2015 21:43:04
przekraczaliśmy Horgos/Roszke, wczoraj - 25.08, dwoma autami, do PL

godz 20 - 30 min w Serbii + 30 min Węgry
godz 20:30 - 60 min w Serbii + 120 min Węgry

Generalnie to co wyprawiają Węgrzy w Roszke to jakieś skurw... jest. Kolejny rok to samo..
Ok 20:45 widzieliśmy że Węgrzy zredukowali ilość okienek do odpraw z 5 do 3 i zaczęła się zmiana celników..
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2163810 26.08.2015 22:34:24
    t72 pisze:

    przekraczaliśmy Horgos/Roszke, wczoraj - 25.08, dwoma autami, do PL

    godz 20 - 30 min w Serbii + 30 min Węgry
    godz 20:30 - 60 min w Serbii + 120 min Węgry

    Generalnie to co wyprawiają Węgrzy w Roszke to jakieś skurw... jest. Kolejny rok to samo..
    Ok 20:45 widzieliśmy że Węgrzy zredukowali ilość okienek do odpraw z 5 do 3 i zaczęła się zmiana celników..


Dzięki!!! Mam w takim razie tzw. ponurą satysfakcję, że objazd przez Sid miał spory sens. Autostrada do Osijeku puściutka (i w ogóle Belgrad- Zagrzeb również), można spokojnie 150-160 grzać. M6 na Węgrzech bardzo podobnie. Uwzględniając względną pewność czasową przejść (a Chorwacja/Węgry to już w tej chwili miód...), to chyba ta trasa stanie się moją standardową.

Przy okazji upada niestety forumowa teoria, jakoby Roszke/Horgos w ciągu tygodnia (nie w weekend) było bezproblemowym i szybkim przejściem. Dwa tygodnie temu w środę w nocy było nieźle (całosć zamknęła się w 30 minutach), ale na tureckie hordy wracające pod koniec wakacji nie ma- jak widać- siły.
pol34
#2163830 27.08.2015 06:49:09
My przekraczając w Roszke 21/22 niestety od godz 24 do 8 rano przekraczaliśmy granice całe cztery kilometry w osiem godzin to przelało czarę goryczy. A to za sprawą Niemieckich Turków wracający z wakacji do "ojczystego kraju"wpychali się i kłócili. Zgodnie stwierdziliśmy że nie prędko będziemy tym przejściem przejeżdżać i poszukamy jakieś alternatywy.
Krystof72 poziom 5
#2163884 27.08.2015 09:02:52
ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... diabeł

tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu

żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)

nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!

pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...

Reklama



mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2163885 27.08.2015 09:07:58
    Krystof72 pisze:

    ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... diabeł



Formalnie wiadomo- Turcy (a to, żeby było śmieszniej, formalnie przecież obywatele niemiecccy, więc creme de la creme Europy jęzor ) mają takie samo prawo do użycia tego przejścia i tych dróg jak każdy inny.

W praktyce wygląda to tak, że ich masowe podróże zaburzają typowe obłożenie przejść granicznych i samo to jest po prostu zwyczajnie wkurzające. Ja tam nie piję do ich narodowości tylko po prostu do samego faktu.
Gdyby to byli Polacy, to też bym pisał 'polskie hordy' (uderz w stół, a zakorkowane A1 przez wyjazdy wakacyjne nad morze się odezwie oczko ...).

Inna sprawa jest taka, że ewidentnie (zaobserwowane już kolejny raz) kontrola samochodu z Turkami w środku trwa znacznie dłużej niż np. mojego samochodu. Dlaczego tak się dzieje?
Też tak macie?
eystrasalt poziom 3
Lokalizacja: Kraków
#2163887 27.08.2015 09:12:24
    Krystof72 pisze:

    ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... diabeł

    tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu

    żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)

    nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!

    pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...



Nic dodać, nic ująć.
hendii poziom 3
Lokalizacja: Świdnica
#2164110 27.08.2015 17:00:39
    Krystof72 pisze:

    ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... diabeł

    tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu
    żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)

    nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!

    pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...

Jeśli nie zaobserwowałeś takiej sytuacji ,że jeden z Turków stojący przed granicą wpuszcza przed siebie kilka innych tureckich samochodów to chyba spisz na granicy a podjeżdża twoja żona oczko
Nie można się też dziwić, że samochody tureckich Niemców są dłużej odprawiane (mam na myśli tylko te obładowane wszelkim dobrem a jak są obładowane dobrze wiecie) niż np. polskiego turysty wracającego z nad morza bo różnicę widać na pierwszy rzut oka celnika.
Mnie turbany też wkurzają a Niemców wkurzają kartofle lol itd
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 2
#2164126 27.08.2015 17:50:11
    hendii pisze:


    Nie można się też dziwić, że samochody tureckich Niemców są dłużej odprawiane (mam na myśli tylko te obładowane wszelkim dobrem a jak są obładowane dobrze wiecie) niż np. polskiego turysty wracającego z nad morza bo różnicę widać na pierwszy rzut oka celnika.


OK, ale dlaczego tak jest? Skoro piszesz, że "nie ma się co dziwić", to może więcej wiesz na temat roboty pograniczników.
Pytam poważnie, bez podtekstów i złośliwości.

Ten sam "Niemiec" stoi przy okienku, dajmy na to, 4 minuty. Nic się nie dzieje specjalnego, po prostu dłużej "pracują" nad Jego dokumentami. Nie ma kontroli bagażu ani osobistej. Startuje spod okienka po 4 minutach i oddaniu paszportów/ID.

Ja z osobą towarzyszącą (żona lub w tym roku ojciec wesoły ) startuję spod tego samego okienka po około 20 sekundach- aż w tym roku włączałem stoper i się przyglądałem. Niektórzy "Niemcy" stoją i po 10 minut (dokładnie przed nami w "tamtą" stronę 2 tygodnie temu).

W Roszke, Węgrzy chyba nadal każdemu każą otwierać bagażnik, ale to już po "okienku"- nie spotkałem się z tym na granicy serbsko-chorwackiej (o chorwacko-węgierskiej nawet nie wspomnę, bo przejazd trwał 20 sekund właśnie).
wpis edytowany 27.08.2015 17:54:56
hendii poziom 3
Lokalizacja: Świdnica
#2164153 27.08.2015 18:49:12
    mikekola pisze:



    OK, ale dlaczego tak jest? Skoro piszesz, że "nie ma się co dziwić", to może więcej wiesz na temat roboty pograniczników.
    Pytam poważnie, bez podtekstów i złośliwości.

Wiesz dobrze, że reguł w takich przypadkach nie ma tylko - przeczucie funkcjonariusza czy twój fart.
Na granicach jakoś tak jest, że dokumenty przegląda wopista a bagaże celnik no może trochę inaczej się nazywają.
Pozdro
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2164180 27.08.2015 19:49:07
    hendii pisze:


    Wiesz dobrze, że reguł w takich przypadkach nie ma tylko - przeczucie funkcjonariusza czy twój fart.
    Na granicach jakoś tak jest, że dokumenty przegląda wopista a bagaże celnik no może trochę inaczej się nazywają.
    Pozdro


Będę drążyć ten temat. Podjeżdża do okienka samochód z, dajmy na to, trzema "Niemcami". Kontrola dokumentów, wydanych przez kraj UE i to nie bylejaki, trwa jakieś 5 minut.
Następnie podjeżdża samochód z dwoma Polakami. Kontrola podobnych dokumentów trwa 40 sekund. Nie prowadzone są inne działania, typu np. rewizja czy odpytanie (to wiem, bo tata w tym roku nerwowo wychodził z samochodu i przypatrywał się sytuacji :> )

Z czego wynika różnica czasowa? Czemu "Niemców" nie można wpuścić do Serbii/na Węgry tak samo szybko jak Polaków? Ostatecznie wjeżdża przecież praktycznie każdy, a chodzi jedynie o kontrolę dokumentów.
surfvolf poziom 5
Lokalizacja: Athina
#2164194 27.08.2015 20:18:05
    mikekola pisze:

    (...)Z czego wynika różnica czasowa? Czemu "Niemców" nie można wpuścić do Serbii/na Węgry tak samo szybko jak Polaków? Ostatecznie wjeżdża przecież praktycznie każdy, a chodzi jedynie o kontrolę dokumentów.


Pewnie chodzi o szczegółową weryfikację czy dokumenty są oryginalne.



Pozdrawiam
- -
The shore fishing vagrant
Krystof72 poziom 5
#2164203 27.08.2015 20:44:25
    pawelh pisze:

    Za komuny problem by rozwiązano definitywnie i jednorazowo przy pierwszej nielegalnej próbie przekroczenia granicy i to bez znaczenia czy lądowa czy morska.Nie tęsknię za tym systemem,ale irytuje mnie bezsilność.To w jakim celu utrzymujemy służby odpowiedzialne za ochronę granic.Chcąc utrzymać naszą tożsamość powinniśmy ich wszystkich odesłać a nowych nie wpuszczać.


To prawda... Niejeden Berlińczyk stracił życie, próbując uciec do lepszego świata, jednak system szczelnego muru był bez zarzutu... Chwalmy Pana!

.
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#2164227 27.08.2015 21:06:01
Ja jestem raczej za pożądkiem bo to co jest w tej chwili to jeden wielki gierek.Albo mamy granicę i ustalone zasady przekroczenia albo zlikwidować i pozwolić wszystkim na swobodny przepłym.Tyle gadania i kasy na uszczelnienie granic i co?Obecna sytuacja jest jakby nieco inna jak w dawnym Berlinie pod prawie każdej względem.
surfvolf poziom 5
Lokalizacja: Athina
#2164257 27.08.2015 22:14:22
    pawelh pisze:

    (...)Obecna sytuacja jest jakby nieco inna jak w dawnym Berlinie pod prawie każdej względem.


W Berlinie nie było wojny...



Pozdrawiam
- -
The shore fishing vagrant
Reklama



Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!