Grecja - forum…

2017 samochodem do Grecji
T#453335 2017 samochodem do Grecji
Facebook
Reklama



Leonidas1974
#2432341 08.06.2017 08:00:14
Maratontravel organzuje. 2650 dla uczestnika maratonu w tym jest pakiet za 100 € osoba towarzysząca 2250 zeta razy 3 to daje prawie dychę pobyt na 6 dni.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2432388 08.06.2017 12:11:10
    bodek1 pisze:

      ogorek pisze:

        Leonidas1974 pisze:

        4 osoby. Ceny Ryanair teraz to 57 € od osoby w jedną stronę. Dlatego zastanawiam się czy nie lepiej pomijając czas jechać samochodem.


      Z PL centralnej w obie strony to 4500 km.
      Przy aucie palącym 7l paliwa to wyjdzie prawie 1900 PLN

      Podobnie co samolot w obie strony dla 4-ech osób

      A po drodze trzeba jeść i spać
      Jak kupisz winiety to jeden nocleg
      Kombinująć aby nie kupić - dwa noclegi lub 3 (pewnie koszt całkowity wyjdzie podobny jak autostrady i jeden nocleg)

      Zresztą jechać 4 lub 6 dni (w sumie) aby być na miejscu 4 dni ??


    Tak dla ścisłości, to 100l z tych 300 kupimy taniej na stacjach macedońskich.
    Będzie jak znalazł na kaszkawał czy sirenieaniołek
    Jeszcze się ktoś wystraszy i poleci samolotembardzo szczęśliwy


mając do wyboru przejazd i przelot, nawet niech będzie 20% drożej, w ciemno wybieram przelot
ssaternu poziom 5
#2432421 08.06.2017 14:16:53
To dlaczego jeździsz autem?
Marekb poziom 4
#2432496 08.06.2017 19:19:50
jazda autem ma swój urok: pakujesz się, jeszcze jedna piłka, jeszcze rower, może rolki, a może się jeszcze do trumny coś zmieści...?? wyjeżdżamy z domu i już jadąc "zwiedzasz". Do tego jazda w ciemno też ma swoje uroki, nie spinasz się, że masz być na godzinę na lotnisku, że wczasy czy zarezerwowany aparatament i czas biegnie... Przykład: mieliśmy wyjechać w przyszłą środę, okazało się, że wszystkim pasuje podopinać swoje sprawy i 4 rodziny zdecydowały , że jedziemy we czwartek. Na miejscu też: wynajęcie samochodu, dojazd z lotniska ( nie wspomnę ile trzeba być wcześniej na lotnisku oczko ) odprawy srawy i w efekcie wyjdzie, że całość to ok 10h przy 2h lotu właściwego oczko. Owszem przy jeżdzie samochodem nie liczymy amortyzacji pojazdu, a powinniśmy, lecz mimo to jeśli to nie jest wyspa, ale np. północna Grecja to nie zamieniłbym jazdy samochodem na samolot.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2432513 08.06.2017 21:13:05
    Marekb pisze:

    jazda autem ma swój urok: pakujesz się, jeszcze jedna piłka, jeszcze rower, może rolki, a może się jeszcze do trumny coś zmieści...?? wyjeżdżamy z domu i już jadąc "zwiedzasz". Do tego jazda w ciemno też ma swoje uroki, nie spinasz się, że masz być na godzinę na lotnisku, że wczasy czy zarezerwowany aparatament i czas biegnie... Przykład: mieliśmy wyjechać w przyszłą środę, okazało się, że wszystkim pasuje podopinać swoje sprawy i 4 rodziny zdecydowały , że jedziemy we czwartek. Na miejscu też: wynajęcie samochodu, dojazd z lotniska ( nie wspomnę ile trzeba być wcześniej na lotnisku oczko ) odprawy srawy i w efekcie wyjdzie, że całość to ok 10h przy 2h lotu właściwego oczko. Owszem przy jeżdzie samochodem nie liczymy amortyzacji pojazdu, a powinniśmy, lecz mimo to jeśli to nie jest wyspa, ale np. północna Grecja to nie zamieniłbym jazdy samochodem na samolot.


jazda auem ma sans jeśli chce się coś po drodze zobaczyć, albo w miejsce gdzie nie ma połączeń lotniczych albo trudno się dostać samolotem, no i jak dla mnie max 2 dni jazdy

nie jeżdżę w stylu taboru cygańskiego i nie zabieram na wakcje połowy domu, a w lipcu/sierpniu jazda w ciemno, zwłaszcza z dziećmi jakoś mnie nie kręci

odpraw w Schengen nie ma, nie pokazujesz nawet dowodu osobistego, tak samo z autem, rezerwujesz wcześniej i czeka na ciebie na lotnisku, kolejny raz przytraczma przykład Korfu rok temu, o 7 rano wyszedłem z domu, w południe siedzieliśmy z zimnym winem na plaży...

ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2432544 08.06.2017 23:32:36
    Marekb pisze:

    jazda autem ma swój urok: pakujesz się, jeszcze jedna piłka, jeszcze rower, może rolki, a może się jeszcze do trumny coś zmieści...?? wyjeżdżamy z domu i już jadąc "zwiedzasz". Do tego jazda w ciemno też ma swoje uroki, nie spinasz się, że masz być na godzinę na lotnisku, że wczasy czy zarezerwowany aparatament i czas biegnie... Przykład: mieliśmy wyjechać w przyszłą środę, okazało się, że wszystkim pasuje podopinać swoje sprawy i 4 rodziny zdecydowały , że jedziemy we czwartek. Na miejscu też: wynajęcie samochodu, dojazd z lotniska ( nie wspomnę ile trzeba być wcześniej na lotnisku oczko ) odprawy srawy i w efekcie wyjdzie, że całość to ok 10h przy 2h lotu właściwego oczko. Owszem przy jeżdzie samochodem nie liczymy amortyzacji pojazdu, a powinniśmy, lecz mimo to jeśli to nie jest wyspa, ale np. północna Grecja to nie zamieniłbym jazdy samochodem na samolot.


OK - na wakacje, ale piszemy o wyjeżdzie parudniowym do Aten ...
Moim zdaniem to spora różnica.


Ja jezdzilem nawet na Kretę autem ale na miesiąc. Na tydzień polecielismy samolotem.

Owszem, piłka i inne rzeczy.
Czy mając 2 tygodnie wakacji nie szkoda 4 (lub więcej) dni na podróż ?
Jakie to zwiedzanie jak 99% drogi to autostrady jeszcze z ekranami ..

Tym razem ja pojadę z bagażami bo ciągnę łódkę a reszta rodziny poleci (na Kefalonię) bo
dla nikogo z nich taka podróż autem to nie jest już atrakcja.
Zdobyłem tanio bilety i wszyscy są szczęśliwi.

Dlaczego mają siedzieć w wygodnym aucie ponad 24 godziny (w sumie jazdy) jak mogą byc na plazy po 6 godzinach od wyjscia z domu.
Będą bez bagaży, więc nie muszą nic odprawiać.

Jak ktoś jedzie kolejny raz w dany rejon to raczej już nie robi objazdów.
Wybierając odpowiednią kwaterę gdzie wszedzie będzie blisko nie widze potrzeby posiadania auta.

Po prostu proponuję nie zamykać się na jeden rodzaj transportu.
I planując wakacje powiedzmy na Kefalonii rozważyć dogodną kwaterę i okazje lotnicze.
wpis edytowany 08.06.2017 23:34:11
ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#2432572 09.06.2017 07:04:09
Jak bym tego nie liczyl przelot samolotem i wypożyczenie auta na 2 tygodnie wychodzą min 2000zl więcej. A wakacje bez auta to dla mnie nie wakacje.Jak pojadę bez dzieci to wtedy polecę. Tak szybko zalecę do Grecji ale wysiadam z samolotu i zaczyna się tułaczka przez 2 tygodnie bo auto wypożyczę na 3 dni, nikt nie wmówi mi że to wygoda.
wpis edytowany 09.06.2017 07:07:55
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2432573 09.06.2017 07:57:07
    ogorek pisze:

      Marekb pisze:

      jazda autem ma swój urok: pakujesz się, jeszcze jedna piłka, jeszcze rower, może rolki, a może się jeszcze do trumny coś zmieści...?? wyjeżdżamy z domu i już jadąc "zwiedzasz". Do tego jazda w ciemno też ma swoje uroki, nie spinasz się, że masz być na godzinę na lotnisku, że wczasy czy zarezerwowany aparatament i czas biegnie... Przykład: mieliśmy wyjechać w przyszłą środę, okazało się, że wszystkim pasuje podopinać swoje sprawy i 4 rodziny zdecydowały , że jedziemy we czwartek. Na miejscu też: wynajęcie samochodu, dojazd z lotniska ( nie wspomnę ile trzeba być wcześniej na lotnisku oczko ) odprawy srawy i w efekcie wyjdzie, że całość to ok 10h przy 2h lotu właściwego oczko. Owszem przy jeżdzie samochodem nie liczymy amortyzacji pojazdu, a powinniśmy, lecz mimo to jeśli to nie jest wyspa, ale np. północna Grecja to nie zamieniłbym jazdy samochodem na samolot.


    OK - na wakacje, ale piszemy o wyjeżdzie parudniowym do Aten ...
    Moim zdaniem to spora różnica.


    Ja jezdzilem nawet na Kretę autem ale na miesiąc. Na tydzień polecielismy samolotem.

    Owszem, piłka i inne rzeczy.
    Czy mając 2 tygodnie wakacji nie szkoda 4 (lub więcej) dni na podróż ?
    Jakie to zwiedzanie jak 99% drogi to autostrady jeszcze z ekranami ..

    Tym razem ja pojadę z bagażami bo ciągnę łódkę a reszta rodziny poleci (na Kefalonię) bo
    dla nikogo z nich taka podróż autem to nie jest już atrakcja.
    Zdobyłem tanio bilety i wszyscy są szczęśliwi.

    Dlaczego mają siedzieć w wygodnym aucie ponad 24 godziny (w sumie jazdy) jak mogą byc na plazy po 6 godzinach od wyjscia z domu.
    Będą bez bagaży, więc nie muszą nic odprawiać.

    Jak ktoś jedzie kolejny raz w dany rejon to raczej już nie robi objazdów.
    Wybierając odpowiednią kwaterę gdzie wszedzie będzie blisko nie widze potrzeby posiadania auta.

    Po prostu proponuję nie zamykać się na jeden rodzaj transportu.
    I planując wakacje powiedzmy na Kefalonii rozważyć dogodną kwaterę i okazje lotnicze.



dokładnie, jadąc na kilka dni nie ma co tracić drugie tyle na podroż, tak samo nikt nie będzie tłukł się na Kretę 3 dni, skoro może dolecieć w parę godzin, no chyba że ciągnie się za sobą okręt jak ogorek i zamierza nim dużo pływać oczko

na miejscu też nie ma przymusu ciągłych jazd, mnóstwo osób leci w trybie stacjonarnym, pożycz na miejscu auto na 2-3 dni i zwiedza najciekawsze miejsca w oko;licy
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2432574 09.06.2017 07:57:30
    ssaternu pisze:

    Jak bym tego nie liczyl przelot samolotem i wypożyczenie auta na 2 tygodnie wychodzą min 2000zl więcej. A wakacje bez auta to dla mnie nie wakacje.Jak pojadę bez dzieci to wtedy polecę. Tak szybko zalecę do Grecji ale wysiadam z samolotu i zaczyna się tułaczka przez 2 tygodnie bo auto wypożyczę na 3 dni, nikt nie wmówi mi że to wygoda.


a po co pożyczać auto na 2 tygodnie?
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2432575 09.06.2017 07:58:15
Zwróc uwagę o czym piszę:

Kefalonia, Zante ...

Tam auto na cały pobyt jest zbędne jak się wybierze odpowiednią kwaterę.
Zamiast wycieczek autami na danej wyspie można stateczkami ...

Odnośnie zabierana roweru czy rolek do GR to nie znam rejonu w którym chciałbym je używać.
Upał, brak pobocza ... Dla mnie GR to morze, kuchnia, ew zabytki jak są w rejonie.

Też uważałem (czas przeszły), że auto to wolność czy wygoda dopóki nie wsłuchałem się w głos nastolatków i żony.
Już od kilku wyjazdów zwiedzamy tylko od strony wody (stateczki czy własna mała łódka) i jest DUZY opór aby pojechać gdzies autem ...
Reklama



barqar poziom 3
Lokalizacja: podkarpackie
#2432583 09.06.2017 08:54:21
    ssaternu pisze:

    Jak bym tego nie liczyl przelot samolotem i wypożyczenie auta na 2 tygodnie wychodzą min 2000zl więcej. A wakacje bez auta to dla mnie nie wakacje.Jak pojadę bez dzieci to wtedy polecę. Tak szybko zalecę do Grecji ale wysiadam z samolotu i zaczyna się tułaczka przez 2 tygodnie bo auto wypożyczę na 3 dni, nikt nie wmówi mi że to wygoda.

Ja mam dokładnie takie samo zdanie. Bez samochodu zanudził bym się na śmierć. Tak jak na zorganizowane wczasy all inclusive. Obecnie nie wyobrażam sobie takich wczasów. Mam inny charakter chyba. Wolę się po tułać niż siedzieć na leżaczku w hotelu. Ale jeden lubi to a inny coś innego pan zielony
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2432604 09.06.2017 09:53:41
Kto mówi o leżaku i hotelu ... Apartament/domek w miescinie.

A próbowałeś co dzień innej wycieczki stateczkiem ?

Dla nas parasole i leżaki to abstrakcja ale ostatnio abstrakacją jest ruszanie auta na wakacjach.

Są kajaki, jest snorkelling, są łódki, żaglowki, stateczki zorganizowane (na Zante na zatoke wraku, drugie to jaskinie blue cave, czy w poszukiwaniu delfinów plus skakanie ze statku do wodu)

Można ze dwie wędki zabrać bo w GR to nic nie kosztuje (nie trzeba pozwoleń - ani z wody ani z brzegu).
Można się pouczyć na desce, na latawcu - Grecja to morze i wiatr z którym można w zgodzie żyć (zaglówki, windsurf, katesurf).

Pontony, łódki na wynajem, jest cała gama atrakcji i nie wszystkie są drogie.
Na wielu stateczkach jest szklane dno, zjeżdzalnie, trampoliny do wody, barek ...
Na morzu jest bryza i upał nie dokucza.

Stateczkiem oblecimy również plaże na które jest utrudniony dostęp od lądu (lub brak)
Ktoś nie lubi kołysania wybiera wycieczko po wschodnich wybrzeżach wspomnianych wysp lub z Kefalonii na Itakę (byle nie północny skraj)
wpis edytowany 09.06.2017 09:58:14
ssaternu poziom 5
#2432605 09.06.2017 09:59:04
Des4 zastanów się jeszcze raz, Kreta czy Peloponez zwiedzanie 3 dni? Naprawdę?
Łódka jest oczywiście alternatywą dla kogoś kto dobrze pływa w razie problemów ale to nie w mojej rodzinie (mnie się marzy).
Gdzie w samolocie miałbym wpakować 8l oliwy i 4l miodu?
A co z pletwami 3 pary i maski 4szt
A co z espresso? Bez espresso są lepsze wczasy?
Można sobie różne rzeczy wmawiać ale jednak auto to auto i prawdziwa pełna wolność.
Bez auta jedynie krótki wypad do tygodnia.
ssaternu poziom 5
#2432607 09.06.2017 10:01:46
Wracając do tematu Ogorek mógłbyś podać jakieś namiary na rezerwację promu na Kretę?
Juz podawała ale nie mogę tego znaleźć dziękuję.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
Ilość edycji wpisu: 2
#2432608 09.06.2017 10:07:48
    ssaternu pisze:

    Des4 zastanów się jeszcze raz, Kreta czy Peloponez zwiedzanie 3 dni? Naprawdę?
    Łódka jest oczywiście alternatywą dla kogoś kto dobrze pływa w razie problemów ale to nie w mojej rodzinie (mnie się marzy).
    Gdzie w samolocie miałbym wpakować 8l oliwy i 4l miodu?
    A co z pletwami 3 pary i maski 4szt
    A co z espresso? Bez espresso są lepsze wczasy?
    Można sobie różne rzeczy wmawiać ale jednak auto to auto i prawdziwa pełna wolność.
    Bez auta jedynie krótki wypad do tygodnia.


nie wszyscy jadą zwiedzać jak cyborgi, zwłaszcza w środku lata, większość ludzi jedzie na wczasy stacjonarne, a na takiej Krecie w 2-3 dni da się spokojnie zobaczyć najciekawsze rzeczy, a ponieważ na miejscu jest milion lokalnych biur z wycieczkami, auto tym tym bardziej nie jest konieczne

tak samo większość ludzi jedzie na wczasy, a nie po hurtowe zakupy spożywcze

płetwy i maski doskonale mieszczą się w bagażu lotniczym, jakoś ludzie latają z tym do Egiptu, a nie jeżdżą tam samochodami, do Marsa Alam bez problemu pakowaliśmy się na 4 osoby, łącznie z piankami i kapokami

prawdziwą "pełną wolność" autem można zobaczyć latem np. w Chorwacji na parkingach w Dubrowniku, bramkach pod Zagrzebiem czy Splitem i w 10-kilometrowym korku w Omisu bardzo szczęśliwy

Wybierając w tym roku miejsce wakacji, poważnie zastanawiałem się nad Skhiatos z dolotem Aegeanem za 2800 zł na 4 osoby, zdecydowaliśmy się w końcu na inną wyspę, ale przejazd na Skhiatos łącznie z dodatkowymi opłatami i promem kosztowałby niewiele mniej albo podobnie i zająłby dwa pełne dni od rana do wieczora, samolotem byłbym w 10 godziny, w tym uwzględniając dojazd do Warszaway
wpis edytowany 09.06.2017 10:17:00
ssaternu poziom 5
#2432609 09.06.2017 10:12:20
Chciałbym wam również zwrócić uwagę na ubezpieczenie wypożyczonego auta.
Radzę doczytać warunki podstawowego ubezpieczenia jakie wszyscy wybieracie i myślicie że jesteście bezpieczni bo wasze auto stoi wtedy grzecznie w garażu.
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2432610 09.06.2017 10:15:12
Na kretę płyniesz z Pierusu i wtedy ferries.gr (możesz pisać im email zamiast przez stronę)

Jak robisz objazdówkę z Peloponezem to lepiej z Gythio bo krócej płyniesz i po drodze widzisz wyspy Kithera i AntyKithera

Dodatkowy minus z Pireusu jest taki, że prom przypływa o 6-tej i zrywasz się skoro świt plus kabina w nocy się przydaje

Z Gythio odpływasz 15.30 i jesteś przed 23-cią w Kissamos. Nie ma tam kabin bo nie ma potrzeby.

Chyba, też przez ferries.gr załatwisz

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Oliwę z GR kupuję od dostawcy/producenta, który do PL wysyła ją w chłodniach.
Oliwa nie potrzebuje lodówki ale raczej upały nie są dla niej wskazane.
Wydaje mi się, że zużywamy w domu 5l baniak na miesąc lub dwa więc musiałbym jakieś straszne ilości ciągać.
Jeżdżę autem i nigdy nie chce mi się ciągać oliwy do kraju.

Jak lecieliśmy na Kretę to zabraliśmy maski, rurki, krótkie pianki i część z nas płetwy.
wpis edytowany 09.06.2017 10:19:47
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2432612 09.06.2017 10:19:30
    ssaternu pisze:

    Chciałbym wam również zwrócić uwagę na ubezpieczenie wypożyczonego auta.
    Radzę doczytać warunki podstawowego ubezpieczenia jakie wszyscy wybieracie i myślicie że jesteście bezpieczni bo wasze auto stoi wtedy grzecznie w garażu.


miliony ludzi wynajmują auta i jakoś masowych problemów nie ma, czy to się różni od częstego narzekania na polski assistance kiedy własne auto zepsuje się gdzieś daleko za granicą?

skąd wiesz, że wszyscy wybierają podstawowe ubezpieczenie?
ssaternu poziom 5
#2432613 09.06.2017 10:21:33
Dlatego jesteśmy na forum greckim a nie chorwackim gdzie wszyscy zaczynaliśmy i teraz mamy trochę wyższe wymagania.
To nie zakupy hurtowe tylko zapas na cały rok.
Jak bez auta zamelinujesz się na najcichszym zakątku Grecji? Taksówką na zakupy?
All inclusive na tym forum mało bo o czym tu pisać? W którym hotelu najcieńsze drinki? O której ściągają ręczniki którymi zarezerwowalismy sobie miejsce przy basenie? O której trzeba wstać aby mieć miejsce przy basenie?...
ssaternu poziom 5
#2432616 09.06.2017 10:30:49
Akurat o assistance mogę ci sporo powiedzieć bo ćwiczyłem to dwa razy, raz nawet wracaliśmy samolotem do domu i z powrotem po auto. I nawet w wersji super kosztuje tyle co jeden dzień wypożyczonego auta a przydaje się cały rok nie tylko na wczasach.
Cena pełnego ubezpieczenia wypożyczonego auta praktycznie podwaja cenę najmu wiec rachunek i wnioski są proste.
Reklama



2017 samochodem do Grecji
T#453335 2017 samochodem do Grecji
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!