Grecja - forum…

Najlepsza trasa do Grecji?
T#76955
Facebook
Reklama



Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1905594 30.07.2014 22:07:22
Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek
paweusz2873
Użytkownik
#1905633 30.07.2014 22:48:36
    Miken77 pisze:

    Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


Właśnie wróciełem z Siviri i jestem w rozsypce.
Wrażenia opiszę póżniej.
Moim zdaniem olej kumpla i niech każdy jedzie swoją drogą.
W zeszłym roku jechałem do BG w podobny sposób z kumplem i się strasznie umęczyłem.
Ja chciałem przez Serbię - on przez Rumunię.
Pojechaliśmy przez RO i mordęga straszna.
Nigdy więcej nie jadę z kimś na 2 auta bo to poracha.
Ok spotykamy się miejscu, ale niech każdy drogę sobie obierze sam wedle uznania.
MIłego wyjazdu.
Jak coś pisz na priv.
slawko
Użytkownik
#1905643 30.07.2014 23:04:08
Sobota niedziela jechaliśmy przez Czechy i Słowację bez winietek przez Cieszyn i Zilinę. W Banskiej Bystrzycy tylko mały objazd drogi nr R1.
Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1905789 31.07.2014 09:41:33
    paweusz2873 pisze:

      Miken77 pisze:

      Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


    Właśnie wróciełem z Siviri i jestem w rozsypce.
    Wrażenia opiszę póżniej.
    Moim zdaniem olej kumpla i niech każdy jedzie swoją drogą.
    W zeszłym roku jechałem do BG w podobny sposób z kumplem i się strasznie umęczyłem.
    Ja chciałem przez Serbię - on przez Rumunię.
    Pojechaliśmy przez RO i mordęga straszna.
    Nigdy więcej nie jadę z kimś na 2 auta bo to poracha.
    Ok spotykamy się miejscu, ale niech każdy drogę sobie obierze sam wedle uznania.
    MIłego wyjazdu.
    Jak coś pisz na priv.


Też mam właśnie taki pomysł. Niech każdy testuje swoja wersjęaniołek
Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1905790 31.07.2014 09:41:52
    slawko pisze:

    Sobota niedziela jechaliśmy przez Czechy i Słowację bez winietek przez Cieszyn i Zilinę. W Banskiej Bystrzycy tylko mały objazd drogi nr R1.



Dzięki za info
crisss77
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#1905852 31.07.2014 10:45:38
Ja jechałem przez Żory, w Ustroniu na Leszną Górną i dalej na Żylinę. Było ok, tzn bez korków. Pewnie autostradą szybciej. W moim przypadku autostrada oznacza znaczny wzrost konsumpcji ON, do tego winieta Czeska, większa ilość kilometrów i zbiera się sumka.
MarekA
poziom 2
Użytkownik
#1906126 31.07.2014 15:37:06
    Miken77 pisze:

    Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


Jak zawsze wybór drogi od wielu czynników, nie ma jednej dobrej opcji wesoły

Nie wiem jak Ty z Włocławka planujesz dojechać cały czas autostradą ( z wyłączeniem Łodzi) do granicy z Czechami. Od Piotrkowa do Siewierza droga dwupasmowa ale nie autostrada, w Częstochowie rozkopane czasami chwilę się stoi.
Od Siewierza do A1 droga jedno jezdniowa ale jedzie sie płynnie.
Wiec trochę brakuje jeszcze na tym odcinku "autostrady" oczko

Jak ktoś już pisał dobrze zjechać w Żorach z A1 i kierować sie na Skoczów - Cieszyn. Jedzie sie płynnie . Potem z Cieszyna na Zilinę również płynna jazda ok 60 km jednojezdniową .
W tym wariancie płynna jazda i bez winiety w Czechach.
Ale gdybyście jechali od Siewierza do granicy bardzo wcześnie rano, albo późnym wieczorem to można jechać przez Tychy, Bielsko Biała na Cieszyn, kilka kilometrów mniej a jak nie ma ruchu to też się jedzie płynnie

Jadąc na Gorzyce sporo km sie nadrabia, wiec wtedy lepiej już jechać cały czas przez Czechy, a Słowacja za Brnem
sarna73
poziom 4
Użytkownik
#1906134 31.07.2014 15:51:41
    Miken77 pisze:

    Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


a gdzie znalazłeś winiete na Czechy za 40 zł ?
Kowal
Użytkownik
#1906332 31.07.2014 20:35:56
10 dni na Czechy to 310 koron tj 46 zł
Miken77
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1906376 31.07.2014 21:08:24
    MarekA pisze:

      Miken77 pisze:

      Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


    Jak zawsze wybór drogi od wielu czynników, nie ma jednej dobrej opcji wesoły

    Nie wiem jak Ty z Włocławka planujesz dojechać cały czas autostradą ( z wyłączeniem Łodzi) do granicy z Czechami. Od Piotrkowa do Siewierza droga dwupasmowa ale nie autostrada, w Częstochowie rozkopane czasami chwilę się stoi.
    Od Siewierza do A1 droga jedno jezdniowa ale jedzie sie płynnie.
    Wiec trochę brakuje jeszcze na tym odcinku "autostrady" oczko

    Jak ktoś już pisał dobrze zjechać w Żorach z A1 i kierować sie na Skoczów - Cieszyn. Jedzie sie płynnie . Potem z Cieszyna na Zilinę również płynna jazda ok 60 km jednojezdniową .
    W tym wariancie płynna jazda i bez winiety w Czechach.
    Ale gdybyście jechali od Siewierza do granicy bardzo wcześnie rano, albo późnym wieczorem to można jechać przez Tychy, Bielsko Biała na Cieszyn, kilka kilometrów mniej a jak nie ma ruchu to też się jedzie płynnie

    Jadąc na Gorzyce sporo km sie nadrabia, wiec wtedy lepiej już jechać cały czas przez Czechy, a Słowacja za Brnem



Nieściśle wyraziłem sięaniołek Faktycznie, czystej autostrady nie ma ciągiem. Jeżdżę jednak tą trasą dosyć często na Kraków i już za Łodzią w stronę na Częstochowę aż do Siewierza można trzymać prawie wartości autostradowe bez zbytniego naginania przepisów. Jest tam przede wszystkim trasa dwujezdniowa....Tak jak napisałeś, nie ma dobrej jednej opcji...jutro rano kumpla przekonam do mojej wersjipan zielony...a gdybym go jednak nie przekonał, to rozstaniemy się w Siewierzu, po czym spotkamy się na granicy w Rajcepan zielony
wpis edytowany 31.07.2014 21:13:38
Reklama



Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1906379 31.07.2014 21:11:27
    sarna73 pisze:

      Miken77 pisze:

      Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


    a gdzie znalazłeś winiete na Czechy za 40 zł ?


40 kilka złotych, 10 dniowa.
sarna73
poziom 4
Użytkownik
#1906387 31.07.2014 21:20:20
    Miken77 pisze:

      sarna73 pisze:

        Miken77 pisze:

        Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


      a gdzie znalazłeś winiete na Czechy za 40 zł ?


    40 kilka złotych, 10 dniowa.


no tak, ja potrzebuję miesięczną ....
Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1906390 31.07.2014 21:22:37
    sarna73 pisze:

      Miken77 pisze:

        sarna73 pisze:

          Miken77 pisze:

          Zejdę trochę z tematu ostatnich wątków...jedziemy w najbliższą sobotę nad ranem na Kassandrę na dwa auta. Kumpel zastrzelił mnie dzisiaj, że nie warto jechać do końca autostradą bursztynową na Gorzyczki, bo będzie winieta na Czechy, a później na Słowację. Jego wariant to przekroczenie granicy w Cieszynie, następnie Cadca i na Zilinę i oczywiście winieta tylko na Słowację. Jechałem tą trasą w ubiegłym roku i tkwiłem w dłuuugich korkach w Tychach, a następnie w okolicach Cadcy. Dojazd z Cieszyna do Ziliny trwał wieczność. Nie wiem jak go przekonać, że winieta na Czechy to tylko 40 kilka zł (z powrotem akceptuję wariant słowacki) i że jak wjadę na autostradę pod Włocławkiem to zjadę z niej (z wyłączeniem Łodzi)pod Mohacsem na nocleg. Te argumenty nie trafiły.aniołek


        a gdzie znalazłeś winiete na Czechy za 40 zł ?


      40 kilka złotych, 10 dniowa.


    no tak, ja potrzebuję miesięczną ....


Mnie również nie starczyłaby 10 dniowa, miałem na myśli tylko przejazd w stronę "do". Z powrotem mogę w ogóle nie jechać autostradami.oczko
grzesio73
Użytkownik
Lokalizacja: Mikołów
#1906391 31.07.2014 21:23:37
Właśnie wróciłem z w obie strony przez Cieszyn i Żylinę bez problemowo
Miken77
poziom 3

Użytkownik
#1906397 31.07.2014 21:29:18
    grzesio73 pisze:

    Właśnie wróciłem z w obie strony przez Cieszyn i Żylinę bez problemowo


To ładnie. Ja do tej pory trzy razy jechałem trasą Cieszyn - Trziniec - Cadca i za każdym razem "kiblowałem" w pokaźnych korkach zanim dojechałem do Ziliny. Była to dwa razy sobota, raz dzień powszedni, godziny około południa. Zależy jak kto trafi jak z przejściem granicznym w Roszke.
grzesio73
Użytkownik
Lokalizacja: Mikołów
#1906408 31.07.2014 21:35:33
W tygodniu zawsze większe szanse na szybki przejazd, ale zawsze to jednak loteriabardzo szczęśliwy
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#1906601 01.08.2014 09:24:13
    Miken77 pisze:




    ...a gdybym go jednak nie przekonał, to rozstaniemy się w Siewierzu, po czym spotkamy się na granicy w Rajcepan zielony



Ja tak raz zrobiłem:
Kumpelska załoga pojechała przez Kraków i Chyżne a ja wolałem przez Cieszyn.

Musiałem na nich czekać 1,5 godziny na Słowacji.pan zielony
No nie musiałem, ale przecież jechaliśmy RAZEM do Cro.
Monia
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#1911188 07.08.2014 12:27:06
2 razy jeździłam do Grecji jak Pan Bóg przykazał, a teraz zachciało mi się morskich przygód i jadę do Triestu, później na prom do Patras, a później dalej na południe. Czy ktoś z Was ma doświadczenia na trasie do portu w Trieście? Jak lepiej jechać - przez Słowenię, czy nadłożyć kilometrów przez Udine? Zdecydowanie wolę jechać autostradami zawstydzony
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1911233 07.08.2014 13:05:02
@Monia - jest cały wątek o promach gdzie wszystko opisałem.

Nie rozumiem Twojej rozterki. Nastawiasz na nawigacji TRIEST, 'trasa szybka' i jedziesz jedną z najmniej stresujących tras (Czechy, Wieden, gratz, Słowenja). Ja w tym roku pojechaem hardkorowo bo wyjechałem przed 12-stą w południe i byłem po 1-szej w nocy w porcie (nie przekraczałęm limitów, MacDonald, stacja benzynowa).

Mieli awarię sieci komp, więc bilety wydali mi po 2-giej a o 2.30 wjechaliśmy na prom.
Prysznic i lulu w kabinie. Ponad doba leniuchowania i wysiadasz po 15-tej w Patra.

Tylko żarcie drogie i niezbyt dobre w "self service".

Już lepiej zjeść gyros na górnym pokładzie z plackiem PITA i kupić kanapki w porcie

>>>>

Słowenja to same autostrady więc nie rozumiem potrzeby jazdy przez Udine
wpis edytowany 07.08.2014 13:06:10
Monia
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#1911962 08.08.2014 11:11:18
@ogorek - jestem jedną wielką rozterką, ale to nie wątek o promach, więc nie będę się tu rozpisywać oczko
Nawigacji nie lubię, korzystam z niej tylko żeby trafić w nieznanym mieście pod właściwy adres.

Po przekroczeniu granicy Słowenia-Włochy nie wjeżdża się już na autostrady, prawda? Chodzi mi o to, czy muszę kupować winietę.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt! · rss