Grecja - forum…

Chalkidiki samochodem... - pytań kilka...
T#132830
Facebook
Reklama



niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2494480 11.12.2017 13:06:57
No właśnie,Bodek, jadąc z okolic Elafonissos na most Rio, która droga lepsza. Na Sparte - Trypolis - Korynt i do mostu czy wzdłuż wybrzeża?
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
Ilość edycji wpisu: 1
#2494490 11.12.2017 14:06:26
    bodek1 pisze:


    Nie rezerwuj spania w tranzycie przed wyjazdem.
    Bo potem czasem będziesz gnał by dojechać.
    Przygotuj sobie kilka miejsc na ewentualny nocleg, podjedziesz pod lokal albo klepniesz przez neta w trasie,jak nie ten to inny w końcu to ahoj przygodo.


polemizowałbym, na tej trasie w sezonie znalezienie miejsca w rozsądnej cenie "w ciemno" jest dość trudne

jeśli dodatkowo ma to być połączone z jakim takim standardem i knajpą z dobrym żarciem, robi się praktycznie niemożliwe

po przejechaniu 1000 km mało kto ma siłą aby szukać "jak nie ten to inny"

co więcej, latem w weekendy dużo moteli i hoteli zarezerwowanych jest przez wesela, kiedyś tak jechaliśmy do Czarnogóry przez Serbię na dwa auta i znaleźliśmy pokoje dopiero chyba w piątym miejscu, było już blisko północy i padaliśmy na pysk ze zmęczenia, cena była dość wygórowana, a okna się nie dało otworzyć bo turbofolk z imprezy na dole walił na całą okolicę

wyjechawszy z Dolnego Sląska ranem na wieczór zajeżdża się do południowej Serbii, jadąc dość żwawo, ale i z jakimś postojem na drodze na obiad, no i zakładając, że granica serbska będzie pusta
wpis edytowany 11.12.2017 14:24:54
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2494494 11.12.2017 14:14:54
    kato pisze:


    Jadąc z Tarnowa do Grecji zawsze śpię w Predejane (~1130 km). Nie jest to jakiś straszliwy wysiłek.
    Z Predejane jechałem zarówno do Kiveri czy Romanos (~1000 km), a także bliżej na Chalkidiki, Evię.
    I nie jestem żadnym "miszczem" kierownicy.


wysiłek to nie jest, ale mimo wszystko kilkanaście godzin jazdy

wyjeżdzając z Predejane wcześnie rano masz przed sobą dwie granica, remonty i zmianę czasu, w Salonikach jesteś o 14 po południu zakładając brak postoju na jakiś obiad i zakupy w Macedonii, niby to tylko 350 km, ale szybciej nie będziesz

z Salonik masz kolejne 500 km do Aten, a potem jeszcze 200 km na Peloponez, da się zrobić w do północy, ale kończy się jak zombie, a potem spędza dwa dni na dojście do siebie

a przecież to wakacje, a nie robienie odcinków specjalnych na czas
kato poziom 2
#2494506 11.12.2017 14:54:51
    des4 pisze:



    wysiłek to nie jest, ale mimo wszystko kilkanaście godzin jazdy

    wyjeżdzając z Predejane wcześnie rano masz przed sobą dwie granica, remonty i zmianę czasu, w Salonikach jesteś o 14 po południu zakładając brak postoju na jakiś obiad i zakupy w Macedonii, niby to tylko 350 km, ale szybciej nie będziesz

    z Salonik masz kolejne 500 km do Aten, a potem jeszcze 200 km na Peloponez, da się zrobić w do północy, ale kończy się jak zombie, a potem spędza dwa dni na dojście do siebie

    a przecież to wakacje, a nie robienie odcinków specjalnych na czas


Wyjeżdżam z Predejane między 6-8 rano. W Romanos byłem o 18, w Kiveri o 20.
Zdecydowanie nie jadę na zombie. Co prawda jeżdżę we wrześniu, więc tu może być ta różnica czasowa.
Nie bawię się w odcinki specjalne, postoje robię.
Zakupów żadnych nie robimy. Nie ma potrzeby.
Nie rozumiem tego dochodzenia do siebie. Zawsze po podróży jeden czy dwa dni są tylko i wyłącznie na byczenie się na plaży.
kam266 poziom 2
#2494507 11.12.2017 14:56:36
    kato pisze:

      des4 pisze:



      wysiłek to nie jest, ale mimo wszystko kilkanaście godzin jazdy

      wyjeżdzając z Predejane wcześnie rano masz przed sobą dwie granica, remonty i zmianę czasu, w Salonikach jesteś o 14 po południu zakładając brak postoju na jakiś obiad i zakupy w Macedonii, niby to tylko 350 km, ale szybciej nie będziesz

      z Salonik masz kolejne 500 km do Aten, a potem jeszcze 200 km na Peloponez, da się zrobić w do północy, ale kończy się jak zombie, a potem spędza dwa dni na dojście do siebie

      a przecież to wakacje, a nie robienie odcinków specjalnych na czas


    Wyjeżdżam z Predejane między 6-8 rano. W Romanos byłem o 18, w Kiveri o 20.
    Zdecydowanie nie jadę na zombie. Co prawda jeżdżę we wrześniu, więc tu może być ta różnica czasowa.
    Nie bawię się w odcinki specjalne, postoje robię.
    Zakupów żadnych nie robimy. Nie ma potrzeby.
    Nie rozumiem tego dochodzenia do siebie. Zawsze po podróży jeden czy dwa dni są tylko i wyłącznie na byczenie się na plaży.

Jak to mówią: gdzie dwóch Polaków tam pięć opinii &#128516,
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 1
#2494638 12.12.2017 00:04:37
Rozsadnie jest nocleg tranzytowy bukować wcześniej i wtedy plan jest planem i basta. Dla podróżujących na Peloponez - i to zarówno jedna jak i druga droga w Grecji polecam nocleg w okolicach Salonik - mój najczestszy wybor to Assembly Hotel w Anchialos - niedalego glownego szlaku podrozy. Nocleg w tej okolicy ma dla mnie duże plusy bo i czas już miejscowy i granica przekroczona wiec następnego ranka można spokojnie kontynuować podróż bez niepewności a czas podrozy pozwala na dotarcie do celu w godzinach wczesnopopoludniowych). Oczywiście nocleg jeszcze w Macedonii takze ma swe plusy bo raz krotsza jazda pierwszego dnia (mój najbliższy wyjazd to nocleg w Gevgelii wiec to tylko 100 km mniej,) i folklor macedoński ,) Dla jadących trasa A2-A5 (Ioannina, Arta) do mostu Rio-Antirio nocleg w dalszej trasie niezbyt fortunny bo cos sensownego (po drodze) znaleźć można dopiero w okolicach Filippiady i dalej bliżej Prevezy (tu kilka razy nocowałem - glownie przy okazji prmu z Lefkady). Dla jadących szlakiem wschodnim możliwości noclegu większe choć trasa mniej urokliwa wg mnie i wole ta zachodnia (szczególnie odkad otwarto A5) chyba ze podróż konczyc się ma na wschodnim brzegu Peloponezu. Polecam Peloponez goraco bo to piękny kawalek Grecji a opowieści o morderczej podrozy samochodem należy miedzy bajki wlozyc wesoły
wpis edytowany 12.12.2017 00:05:56
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2494717 12.12.2017 09:05:08
    quickstarter pisze:

    polecam nocleg w okolicach Salonik - mój najczestszy wybor to Assembly Hotel w Anchialos - niedalego glownego szlaku podrozy.

Nocleg w Salonikach jako pierwszy na trasie?? Od granicy to 1350 km i 15 h samej jazdy. Może i do zrobienia jak w samochodzie nie ma małych dzieci, nie zatrzymuje się na długie postoje obiadowe oraz szybko idzie na granicy...
Ja tak wstępnie planowałam nocleg w 2016 r. i dobrze, że zmieniłam zdanie i wybrałam Skopje - z południa PL to i tak spory odcinek drogi, gdzie po wjeździe do Serbii już mocno szybko się nie pojedzie..
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#2494771 12.12.2017 12:39:57
Troche km jest ale jak kto lubi podrozowac tak ustawia droge. U mnie to średnio 13 h podrozy z granicami i postojem na obiad wszak dzieci musza jesc ,) Rzecz jasna przy zalozeniu ze na granicach HUN/SRB i MK/GR max po 20-30 min. Oczywiście dla kogos kto gorzej znosi podróż lub chce zwiedzić cos w Serbii/Wegrzech taka wersja odpada. Dla mnie jest to wygodne bo po przyjeździe szybka kapiel w basenie, kolacja i spac a następnego dnia zostaje jedynie 500-600 km. Tyle ze ja zawsze zakładam ze dojazd na wakacje oznacza możliwie krotka podróż a zwiedzanie pozostawiam sobie na spokojny czas gdy się zupelnie nie spiesze. Kiedys nocowałem kilka razy w Markovacu (Stari Hrast) w Serbii - ok 100 km za Belgradem ale uznałem ze za blisko ,) Tym bardziej ze teraz autostrad w Serbii coraz więcej a wtedy nie było prawie wcale dobrych drog w tym kraju.
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2494772 12.12.2017 13:03:13
    bodek1 pisze:


    Zauważ ,że od kanału do Tolo pojechałem przez góry ,trasa nie dla niedzielnego miszcza kierowcy .
    Zakręty niczym trasa transfogarska ,to pod górę i znowu w dół , kozy , owce , opuszczone wioski ,niekiedy braki w asfalcie i .... ekstra widoki
    Trasa przez S. T. K. to chyba najlepszy i najszybszy wariant ,tak wracałem do domu z okolic Gythio.
    Do którego z Monemvasii dojechałem przez miejscowość Skala ,drogi niezłe.

Dzięki Bodek, trasa transfogarska zaliczona, więc tego typu drogi - jak najbardziej.Pytałem, gdyż w jedną stronę pojadę od strony Pilionu (5 noclegów), a w drugą mostem Rio. Na marginesie miejscowości Skala, też będę przez nią przejeżdżał jadąc na swoją kwaterkę, odwiedzając Gythio i na powrocie.
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2494801 12.12.2017 14:50:33
    bodek1 pisze:

      niuniek pisze:

        bodek1 pisze:


        Zauważ ,że od kanału do Tolo pojechałem przez góry ,trasa nie dla niedzielnego miszcza kierowcy .
        Zakręty niczym trasa transfogarska ,to pod górę i znowu w dół , kozy , owce , opuszczone wioski ,niekiedy braki w asfalcie i .... ekstra widoki
        Trasa przez S. T. K. to chyba najlepszy i najszybszy wariant ,tak wracałem do domu z okolic Gythio.
        Do którego z Monemvasii dojechałem przez miejscowość Skala ,drogi niezłe.

      Dzięki Bodek, trasa transfogarska zaliczona, więc tego typu drogi - jak najbardziej.Pytałem, gdyż w jedną stronę pojadę od strony Pilionu (5 noclegów), a w drugą mostem Rio. Na marginesie miejscowości Skala, też będę przez nią przejeżdżał jadąc na swoją kwaterkę, odwiedzając Gythio i na powrocie.


    Jak chyba wiesz Gythio to tylko na przejazd i to jeden...

Czytałem, ale pojadę synowi pokazać troszkę ton rdzy na plaży...,)
PS. Kończymy to małe OT w temacie Chalkidiki, bo Janusze nas pogonią.
Reklama



des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2494998 13.12.2017 14:47:37
    quickstarter pisze:

    Troche km jest ale jak kto lubi podrozowac tak ustawia droge. U mnie to średnio 13 h podrozy z granicami i postojem na obiad wszak dzieci musza jesc ,) Rzecz jasna przy zalozeniu ze na granicach HUN/SRB i MK/GR max po 20-30 min. Oczywiście dla kogos kto gorzej znosi podróż lub chce zwiedzić cos w Serbii/Wegrzech taka wersja odpada. Dla mnie jest to wygodne bo po przyjeździe szybka kapiel w basenie, kolacja i spac a następnego dnia zostaje jedynie 500-600 km. Tyle ze ja zawsze zakładam ze dojazd na wakacje oznacza możliwie krotka podróż a zwiedzanie pozostawiam sobie na spokojny czas gdy się zupelnie nie spiesze. Kiedys nocowałem kilka razy w Markovacu (Stari Hrast) w Serbii - ok 100 km za Belgradem ale uznałem ze za blisko ,) Tym bardziej ze teraz autostrad w Serbii coraz więcej a wtedy nie było prawie wcale dobrych drog w tym kraju.


nie zrobisz takiego dystansu w 13 godzin z postojami i granicami

z Rzeszowa czy Krakowa jest do Salonik ponad 1400 km

przy szybkiej i sprawnej jeździe dobrym rezultatem jest dojazd do granicy macedońskiej

ponad 1300 km na tej trasie to albo mokre sny albo jazda z totalnym łamaniem przepisów
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
Ilość edycji wpisu: 1
#2494999 13.12.2017 14:54:57
    piekara pisze:

      quickstarter pisze:

      polecam nocleg w okolicach Salonik - mój najczestszy wybor to Assembly Hotel w Anchialos - niedalego glownego szlaku podrozy.

    Nocleg w Salonikach jako pierwszy na trasie?? Od granicy to 1350 km i 15 h samej jazdy. Może i do zrobienia jak w samochodzie nie ma małych dzieci, nie zatrzymuje się na długie postoje obiadowe oraz szybko idzie na granicy...
    Ja tak wstępnie planowałam nocleg w 2016 r. i dobrze, że zmieniłam zdanie i wybrałam Skopje - z południa PL to i tak spory odcinek drogi, gdzie po wjeździe do Serbii już mocno szybko się nie pojedzie..


wręcz przeciwnie, po wjeździe do Serbii jedzie się szybko, nawet z tranzytem przez Belgrad, zwalnia się dopiero na odcinku za Leskovacem, gdzie jest wciąż nieukończona autostrada

wpis edytowany 13.12.2017 14:55:55
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2495003 13.12.2017 15:21:28
A słynne fotoradary w Serbii??? Choć my nie widzieliśmy żadnego....
Dla mnie wolniej od Serbii. Jakość autostrady na Węgrzech lepsze i większa prędkość, po przekroczeniu granicy jednak jakość jazdy odczuwalna... No i zmęczenie materiału też robi swoje...
ajdadi poziom 6
Lokalizacja: POZNAŃ
#2495005 13.12.2017 15:25:33
    piekara pisze:

    A słynne fotoradary w Serbii???


Są w autach przeważnie zaparkowanych pod lub przy wiaduktach na autostradzie...po paru kilometrach stoi już oznakowana policija i haltuje tych ,którzy muszą płacić...
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2495016 13.12.2017 16:32:16
    ajdadi pisze:

      piekara pisze:

      A słynne fotoradary w Serbii???


    Są w autach przeważnie zaparkowanych pod lub przy wiaduktach na autostradzie...po paru kilometrach stoi już oznakowana policija i haltuje tych ,którzy muszą płacić...
Więcej jest na wiaduktach,jak z daleka widzicie auto na wiadukcie to na pewno policja z radarem.!
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2495040 13.12.2017 17:31:37
Czytałam o tym przed wyjazdem, ale na trasie do i z na nich nie trafiliśmybardzo szczęśliwy Nic też nam nie przyszło od zeszłego roku, no ale już 140 się nie jechało tylko właśnie wolniej...
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2495062 13.12.2017 19:00:52
w tym roku jadąc tam i z powrotem nie widziałem ani jednego radiowozu czy to pod wiaduktem czy parę km dalej
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2495065 13.12.2017 19:20:05
Myślę, że jak jadę około 130km/h (tam, gdzie nie ma ograniczeń) to jestem "bezpieczny". Wracając z Thassos, był już wieczór, na drugim pasie gonili gościa na niemieckich blachach, ale on to chyba podchodził pod 2 z przodu...
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#2495120 13.12.2017 22:37:51
    des4 pisze:

      quickstarter pisze:

      Troche km jest ale jak kto lubi podrozowac tak ustawia droge. U mnie to średnio 13 h podrozy z granicami i postojem na obiad wszak dzieci musza jesc ,) Rzecz jasna przy zalozeniu ze na granicach HUN/SRB i MK/GR max po 20-30 min. Oczywiście dla kogos kto gorzej znosi podróż lub chce zwiedzić cos w Serbii/Wegrzech taka wersja odpada. Dla mnie jest to wygodne bo po przyjeździe szybka kapiel w basenie, kolacja i spac a następnego dnia zostaje jedynie 500-600 km. Tyle ze ja zawsze zakładam ze dojazd na wakacje oznacza możliwie krotka podróż a zwiedzanie pozostawiam sobie na spokojny czas gdy się zupelnie nie spiesze. Kiedys nocowałem kilka razy w Markovacu (Stari Hrast) w Serbii - ok 100 km za Belgradem ale uznałem ze za blisko ,) Tym bardziej ze teraz autostrad w Serbii coraz więcej a wtedy nie było prawie wcale dobrych drog w tym kraju.


    nie zrobisz takiego dystansu w 13 godzin z postojami i granicami

    z Rzeszowa czy Krakowa jest do Salonik ponad 1400 km

    przy szybkiej i sprawnej jeździe dobrym rezultatem jest dojazd do granicy macedońskiej

    ponad 1300 km na tej trasie to albo mokre sny albo jazda z totalnym łamaniem przepisów


Jazda przy zalozeniu limit prędkości + ~10km/h i do zrobienia spokojnie - przy zalozeniu (jak napisałem wyzej) granice 20-30 min. Jeszcze nigdy policja nie zatrzymala mnie na tej trasie przy tak nieznacznym przekroczeniu predkosci - stan drog absolutnie na to pozwala. Przy wygodnym aucie żaden problem.
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2495125 13.12.2017 22:52:25
Skad z PL startujesz?
Reklama



Chalkidiki samochodem... - pytań kilka...
T#132830
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!