Grecja - forum…

Chalkidiki samochodem... - pytań kilka...
T#132830
Facebook
Reklama



quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 1
#2495135 14.12.2017 00:41:34
Do Skalite dojezdzam w godzine i później w 13h Saloniki do osiagniecia - zaznaczam jeszcze raz: przy zalozeniu odrobiny szczesia na granicach i niewielkim przekraczaniu dopuszczalnej predkosci na autostradach - ot jazda jak z dopuszczalna predkoscia z polskich autostrad 140 km/h (no może czasem 150 oczko Niemniej nikogo - Boze bron - nie namawiam do kopiowania oczko
wpis edytowany 14.12.2017 00:42:20
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2495224 14.12.2017 13:12:58
nie zrobisz 1300 km razem z postojami i granicami w 13 godzin nie łamiąc w sposób ewidentny przepisów

ale widzę, że pracujesz nad zeznaniami, najpierw był 13 godzin podroży total, teraz te 13 godzin już tylko od granicy pan zielony
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2495283 14.12.2017 15:25:10
    des4 pisze:

    ale widzę, że pracujesz nad zeznaniami, najpierw był 13 godzin podroży total, teraz te 13 godzin już tylko od granicy pan zielony
pan zielonypan zielony 1379 km Skalite-Saloniki, 15 h jazdy wg g. A postoje na WC i tankowanie???
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#2495329 14.12.2017 18:05:16
nie ma po co dyskutować skoro jeździliście tą trasą już przynajmniej kilkadziesiąt razy i wiecie lepiej.
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#2503289 07.01.2018 12:35:42
    quickstarter pisze:

    nie ma po co dyskutować skoro jeździliście tą trasą już przynajmniej kilkadziesiąt razy i wiecie lepiej.


A ja jestem w stanie jakoś tam ponieąd zgodzić się z kolegą quickstarter. Oczywiście zakładając, że być może lekko (i niepotrzebnie, bo i na cholerę?) koloryzuje. 13h ciężko, ale 15-16 to jest realny czas.

W 2015 wróciłem z Meteorów(!) do Krakowa od 7:30 rano czasu greckiego do 0:30 czasu polskiego, co o ile dobrze liczę daje 18h.
Przy czym jechałem przez Chorwację na Osijek i później M6 na Węgrzech. Przejście granicy zajęło ok 0,5h, reszta granic po 20min około.
Tempo przepisowe tzn do 130km/h licznikowych.

Postoje żwawe i nierozwleczone, ale jak najbardziej wystarczające i komfortowe- akurat była to jazda z ojcem, który z racji wieku prostatę ma już w stanie niefabrycznym, więc na pewno nie było mowy o zbyt rzadkim stawaniu. O wspomnianych pampersach jednak też nie.

A to był 2015, zatem jeszcze głęboka budowa E75 w Serbii.
Jeśli faktycznie Serbowie doprowadzą do końca ten odcinek, to droga z południowej Polski do północnej Grecji w 1 dzień powinna być osiągalna dla praktycznie każdego. Jeśli nie potraficie jechać dłużej niż 8h dziennie i niektórzy tutaj rozwlekają wyjazd do Grecji na 2(sic!!!) noclegi, to odpowiedź jest prosta: Ryanair. Poważnie i bez złośliwości. Jazda samochodem w ogóle jest passe teraz ,)
wpis edytowany 07.01.2018 12:36:29
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2503348 07.01.2018 17:45:09
Bodek, obstawiamy, kto przykontruje? ,)
PS. Też mam tyle do granicy i w zeszłym roku brat namówił mnie na wyjazd dzień wcześniej, by zatrzymać się w Zwardoniu na nocleg (zawsze to 550 km mniej). Do południa poszliśmy szlakiem na Rachowiec, obiadek i wyjazd kierunek Grecja.
Krystof72 poziom 5
#2503363 07.01.2018 18:54:26
    bodek1 pisze:

    Miesiąc był spokój, zaraz się zacznie lol
    Co ja mam powiedzieć, 5,5 godz. do czeskiej granicy , dopóki się chce autem jechać ,to się jedzie.
    Nie narzekać i nie zniechęcać innych , przynajmniej auto nie spadnie z góry z tych paru km .
    aniołek


ja w tym roku jadę z Gdańska do Vassiliki - też fajnie ,@)

a a propos ryanaira i innych - niestety, gdy policzę wynajęcie na miejscu auta (plus 4 bagaże 20 kg), koszt samolotem mi wychodzi niemal podwójny
Krystof72 poziom 5
#2503404 07.01.2018 20:00:01
    bodek1 pisze:

    Obstawiłeś , to wygrałeś .
    Zerknij na jego wpisy , historyczne lol a jaki wniosek?


ale to niby o mnie, czy jakoś obok, bo trochę nie rozumiem?
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#2503458 07.01.2018 21:52:24
Ja w tym roku realizuję plan przewidziany na 2017.Czyli Peloponez z wieloma przystankami po trasie,zero pośpiechu i brawury a w zamian sporo zwiedzania i relaksu.Terminy i trasa ustalona,rezerwacje właśnie dziś zakończone(wcześniej było w ciemno,ale dla trzech rodzin to spory kłopot więc i tu zmiana)Tak robię drugi raz i tego nie można porównać do opisywanych wyścigów,w których sam kiedyś brałem w pewnym sensie udział.Radzę spróbować aniołek
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2503523 07.01.2018 23:37:19
    Krystof72 pisze:



    a a propos ryanaira i innych - niestety, gdy policzę wynajęcie na miejscu auta (plus 4 bagaże 20 kg), koszt samolotem mi wychodzi niemal podwójny


To jest przecież luźne, anonimowe forum. Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza bo i zmusić nie może. Każdy podróżuje tak jak chce i tak jak mu pasuje.

Temat 4-osoboworodzinnych wakacji w Europie i aspekt transportu jest dobrze znany nie od dziś i w dalszym ciągu jazda własnym samochodem w wiele miejsc może opłacić się bardziej... analogicznie, nikt nikomu na siłę nie narzuca tempa podrózy.

Co nie zmienia faktu, że jak słyszę, że ktoś do Warszawy z Krakowa np. liczy 7h jazdy i w zasadzie nie wyobraża sobie zrobienia trasy tam-i-z-powrotem w ten sam dzień (tak, znam autentycznie takich ludzi, są zaznajomieni z obecnym stanem dróg w Polsce i nie zatrzymali się w 1989r!)... to trudno nie zripostować.

Ten temat ma w zamierzeniu służyć ludziom, którzy do Grecji jadą po raz pierwszy... z takimi tutaj jak z Yeti- ktoś podobno kiedyś widział, bo głównie to przepychanka między starymi wyjadaczami grekomaniakami, ale jednak raz na sto postów zdarzy się ktoś, kto faktycznie nie wie czego się spodziewać.

Zatem do postronnych: Spokojnie- trasa do Grecji z Polski południowej jest do zrobienia w jeden dzień jadąc normalnie. Z dowolnego miejsca w Polsce z jednym noclegiem. Nie na żadne wyścigi ani nic takiego. Każdy, kto ma pojęcie o jeździe samochodem da radę.
Reklama



Krystof72 poziom 5
#2503663 08.01.2018 09:07:05
    Krystof72 pisze:

      mikekola pisze:



      a a propos ryanaira i innych - niestety, gdy policzę wynajęcie na miejscu auta (plus 4 bagaże 20 kg), koszt samolotem mi wychodzi niemal podwójny


    To jest przecież luźne, anonimowe forum. Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza bo i zmusić nie może. Każdy podróżuje tak jak chce i tak jak mu pasuje.

    Temat 4-osoboworodzinnych wakacji w Europie i aspekt transportu jest dobrze znany nie od dziś i w dalszym ciągu jazda własnym samochodem w wiele miejsc może opłacić się bardziej... analogicznie, nikt nikomu na siłę nie narzuca tempa podrózy.

    Co nie zmienia faktu, że jak słyszę, że ktoś do Warszawy z Krakowa np. liczy 7h jazdy i w zasadzie nie wyobraża sobie zrobienia trasy tam-i-z-powrotem w ten sam dzień (tak, znam autentycznie takich ludzi, są zaznajomieni z obecnym stanem dróg w Polsce i nie zatrzymali się w 1989r!)... to trudno nie zripostować.

    Ten temat ma w zamierzeniu służyć ludziom, którzy do Grecji jadą po raz pierwszy... z takimi tutaj jak z Yeti- ktoś podobno kiedyś widział, bo głównie to przepychanka między starymi wyjadaczami grekomaniakami, ale jednak raz na sto postów zdarzy się ktoś, kto faktycznie nie wie czego się spodziewać.

    Zatem do postronnych: Spokojnie- trasa do Grecji z Polski południowej jest do zrobienia w jeden dzień jadąc normalnie. Z dowolnego miejsca w Polsce z jednym noclegiem. Nie na żadne wyścigi ani nic takiego. Każdy, kto ma pojęcie o jeździe samochodem da radę.



Dziękujemy za małe resume, choć nie rozumiem, w jakim celu jako motto wykorzystałeś wyraz moich rozterek? zakręcony
Oczywiście, że każdy podróżuje, jak chce i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Moja wypowiedź była ripostą na tezę/głosem w dyskusji, że warto lecieć, zamiast jechać (nie pamiętam, kto to pisał). Sam bardzo chciałbym polecieć, najlepiej z Gdańska, lecz w tym roku jest to niemożliwe. Drogo, drogo, drogo - jeśli chce się jechać tam, gdzie my i zabrać to, co my...
No bo generalnie - jasne - można bez łaski polecieć do Grecji za 5 stów za osobę w obie strony. i taki komunikat miał wyjść do Yeti, które ma rozterki, względnie liczyłem, że ktoś mnie oświeci, że jest jakieś inne wyjście, którego nie wziąłem w planach pod uwagę ,@)))

Miłego, Krzysiek :@)

EDIT.
Natomiast zainteresowała mnie Twoja teza, że "Spokojnie- trasa do Grecji z Polski południowej jest do zrobienia w jeden dzień jadąc normalnie. Z dowolnego miejsca w Polsce z jednym noclegiem."
Trochę nie rozumiem tej konstrukcji myślowej - skoro z noclegiem, to - zdaje się - w więcej niż jeden dzień, a dokładnie w dwa?
Np. z Cieszyna do Polikastro jest ok. 1400 km, więc liczę, że jednak masz na myśli więcej, niż jeden dzień ,@)

Pozdrawiam, K.
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#2503880 08.01.2018 21:16:51
Mieszkam na południu i robiłem wielokrotnie trasę do Cro i Grecji na tzw.raz nie wyłączając powrotu z Peloponezu,jak widać jest to możliwe, ale dość ekstremalne.Kierowca i tak ma wyjęty dzień z kalendarza więc to żadna oszczędność czasu a przy tym wiele zagrożeń i pięknych miejsc,których nie zauważymy.
kk_1 poziom 2
Lokalizacja: Lublin
#2509757 22.01.2018 09:56:27
Ja w tym roku jadę już trzeci raz. Zobaczymy jak będzie tym razem ale jak dotąd było tak: start z Lublina na koniec czerwca, zawsze w czwartek, zawsze na wieczór (ok godz 17) i z rana, tj ok 8-10 jesteśmy pod hotelem w Skopje (ok 1420 km). Jazda raczej normalna, bez szaleństw ale też nie do końca przepisowa (+ 10-15 km/h ponad dozwolony limit).
Jazda w nocy dla wielu to nieporozumienie ale mając brzdąca na pokładzie to dla mnie jedyny rozsądny wybór. Kolejne nocne korzyści to zdecydowanie mniejszy ruch, mniej patroli (a w zasadzie ich brak) no i chyba mniej straconego czasu na granicach.
Na następny dzień rankiem startujemy ze Skopje i na spokojnie docieramy na kwaterę.
kam266 poziom 2
#2509760 22.01.2018 10:21:10
Spoko. Ja rozbijam sobie na więcej dni. Robię nocleg na Węgrzech i w Macedonii. Czy w praktyce dzieciom na granicy (szczególnie Serbskiej i Macedonskiej)wystarczą dowody osobiste czy mam lecieć wyrabiać im nowe paszporty ?
kk_1 poziom 2
Lokalizacja: Lublin
#2509761 22.01.2018 10:22:26
    kam266 pisze:

    Spoko. Ja rozbijam sobie na więcej dni. Robię nocleg na Węgrzech i w Macedonii. Czy w praktyce dzieciom na granicy (szczególnie Serbskiej i Macedonskiej)wystarczą dowody osobiste czy mam lecieć wyrabiać im nowe paszporty ?

Wystarczą same dowody
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2509768 22.01.2018 10:40:46
    kk_1 pisze:

    (...) i z rana, tj ok 8-10 jesteśmy pod hotelem w Skopje (ok 1420 km).
Możesz się podzielić namiarem na nocleg w Skopje? Ma pewny parking?
kk_1 poziom 2
Lokalizacja: Lublin
#2509772 22.01.2018 10:48:40
    piekara pisze:

      kk_1 pisze:

      (...) i z rana, tj ok 8-10 jesteśmy pod hotelem w Skopje (ok 1420 km).
    Możesz się podzielić namiarem na nocleg w Skopje? Ma pewny parking?

Hotel Centar, auto stoi za szlabanem, więc chyba pewny.
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2509792 22.01.2018 11:30:23
Dzięki
kk_1 poziom 2
Lokalizacja: Lublin
#2510660 24.01.2018 10:48:37
Czy ktoś się orientuje, kiedy zostaną oddane do użytku kolejne fragmenty autostrady w Serbii?
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2510672 24.01.2018 11:14:10
    kk_1 pisze:

    Czy ktoś się orientuje, kiedy zostaną oddane do użytku kolejne fragmenty autostrady w Serbii?


sądząc z zaawansowania prac, które widziałem przejeżdżjjąc tam w sierpniu, raczej jeszcze nie w tym roku

poszukaj sobie tutaj:

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

Reklama



Chalkidiki samochodem... - pytań kilka...
T#132830
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!