Grecja - forum…

Kamikadze czy zabójca?
T#360854 jazda z krótkimi przerwami lub bez snu
Facebook
Reklama



taurus poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
#1727585 27.01.2014 17:49:36
Temat wywołujący sporo kontrowersji.

Proszę nie obrażać personalnie. Opinie traktujmy ogólnie.

Od siebie - byłem kiedyś chojrakiem - obudziłem się przed barierką na Autobahnie - od tego czasu jeżdżę z noclegiem - na parkingu lub w hotelu - minimum 6 godzin.



Pozdrawiam


Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
sarna73 poziom 4
#1727614 27.01.2014 18:14:04
    taurus pisze:

    Temat wywołujący sporo kontrowersji.

    Proszę nie obrażać personalnie. Opinie traktujmy ogólnie.

    Od siebie - byłem kiedyś chojrakiem - obudziłem się przed barierką na Autobahnie - od tego czasu jeżdżę z noclegiem - na parkingu lub w hotelu - minimum 6 godzin.

Nie wiem czy kamikadze czy zabójca ale nie wyobrażam sobie jechać do Grecji "na raz". Mój mąż jest zawodowym kierowca, droga mu nie straszna, Ale to jak jest zmęczony pod koniec wyznaczonego dziennego dystansu....jechaliśmy do Grecji autem dwa razy, z jednym noclegiem, nie wyobrażam sobie aby miał jechać bez. Jeśli i w tym roku się wybierzemy, myślę że zatrzymamy się nawet dwa razy.
gooralos poziom 5 Moderator
#1727629 27.01.2014 18:27:08
Jestem młody, jeżdżę na co dzień bardzo dużo za granicę i nie ukrywam, że dwa rady jechałem na raz, zawsze dojechałem max. do stacji Olympus 50km przed Katerini.
Nigdy więcej nie popełnię tego błędu. Po dojechaniu do celu, człowiek ma wyjęte 2 dni, organizmu niestety się nie oszuka.
Asiuniasia poziom 4
Lokalizacja: Koszalin
#1727707 27.01.2014 19:38:25
Ja mam 2500 km na Lefkadę , dwa noclegi po drodze. Droga to też część wakacji.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#1727806 27.01.2014 21:12:43
    Asiuniasia pisze:

    Ja mam 2500 km na Lefkadę , dwa noclegi po drodze. Droga to też część wakacji.


najmniej atrakcyjna

ale rzeczywiście, nocleg na trasie to podstawa
Asiuniasia poziom 4
Lokalizacja: Koszalin
Ilość edycji wpisu: 1
#1727834 27.01.2014 21:24:57
    des4 pisze:

      Asiuniasia pisze:

      Ja mam 2500 km na Lefkadę , dwa noclegi po drodze. Droga to też część wakacji.


    najmniej atrakcyjna

    ale rzeczywiście, nocleg na trasie to podstawa


Niekoniecznie , najważniejsze jest dobre nastawienie oczko Zwiedzimy trzy stolice - Pragę , Budapeszt i Skopje. A co jeszcze zobaczymy po drodze , to nasze! bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 27.01.2014 21:25:19
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#1727835 27.01.2014 21:26:42
    Asiuniasia pisze:

      des4 pisze:

        Asiuniasia pisze:

        Ja mam 2500 km na Lefkadę , dwa noclegi po drodze. Droga to też część wakacji.


      najmniej atrakcyjna

      ale rzeczywiście, nocleg na trasie to podstawa


    Niekoniecznie , najważniejsze jest dobre nastawienie oczko Zwiedzimy trzy stolice - Pragę , Budapeszt i Skopje. A co jeszcze zobaczymy po drodze , to nasze! bardzo szczęśliwy


no to licz na drogę 4 dni....
ssaternu poziom 5
#1727837 27.01.2014 21:27:18
Rozumiem, że droga nieatrakcyjna a nie Lefka?
stary_jac poziom 3
#1727856 27.01.2014 21:45:16
Proszę brać pod uwagę również pasażerów , sporo kierowców lubi wakacyjne przejazdy i to dłuuugie ale nie koniecznie wszystkim się to podoba. Nie rozumiem ciągłego narzekania że dojazd do Grecji to dwa dni stracone, przecież leżenie cały czas na plaży też może być dla niektórych dniem straconym. Jechać, zwiedzać, spać i jechać.
Arnidis poziom 4
#1727961 27.01.2014 23:54:45
niepotrzebne ryzyko, moim zdaniem
Reklama



ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#1728137 28.01.2014 08:37:18
    des4 pisze:

      Asiuniasia pisze:

      Zwiedzimy trzy stolice - Pragę , Budapeszt i Skopje. A co jeszcze zobaczymy po drodze , to nasze! bardzo szczęśliwy


    no to licz na drogę 4 dni....


@des4 - rozjechały się cytaty

@Asiuniaasia - @des4 dobrze prawi. Dwa noclegi i jazda z przepisami to akurat aby zajechać. Licz w totalu 30-32 godzin jazdy z tankowaniami, jedzeniem, przejściami, itd

To jest 8 godziny jazdy dzienne.
Nocleg (kolacja, kąpiel, sniadanie) z dziećmi to nawet dłużej. Zajedziesz o 19-tej, jedzenie, kąpiel spanie - przy super dyscyplinie śpicie o 21-szej.
Wcześniej jak o 7-mej nie zerwiesz towarzystwa -> kąpiel, śniadanie ...
Nocleg na kwaterze to jest niewyjęte w totalu od zajechania do wyjechania 12-14 godzin (jeżeli to ma być odpoczynek a nie 6 godzin kimki).

Powtarzam - przy tempie zgodnym z limitami (130 km/h) to dwa noclego dają komfortowy dojazd do celu bez zbytniego zwiedzania - chyba, że chcesz zajechać na miejsce późno w nocy i potem odsypiać

Z twoim harmonogramem to jak wspomniał @des4 -> licz więcej dni, nie ignoruj jego rady bo jest bardzo dobra
wpis edytowany 28.01.2014 08:40:10
Darkos poziom 5
#1728252 28.01.2014 09:37:30
    ogorek pisze:



    @des4 - rozjechały się cytaty



taurus pisał kiedyś, żeby cytować max dwa cytaty
Asiuniasia poziom 4
Lokalizacja: Koszalin
Ilość edycji wpisu: 1
#1728398 28.01.2014 11:38:08
    des4 pisze:

      Asiuniasia pisze:

        des4 pisze:

          Asiuniasia pisze:

          Ja mam 2500 km na Lefkadę , dwa noclegi po drodze. Droga to też część wakacji.


        najmniej atrakcyjna

        ale rzeczywiście, nocleg na trasie to podstawa


      Niekoniecznie , najważniejsze jest dobre nastawienie oczko Zwiedzimy trzy stolice - Pragę , Budapeszt i Skopje. A co jeszcze zobaczymy po drodze , to nasze! bardzo szczęśliwy


    no to licz na drogę 4 dni....

wpis edytowany 28.01.2014 11:52:20
Darkos poziom 5
#1728399 28.01.2014 11:43:05
A pisałem aniołekpan zielonyoczko
Asiuniasia poziom 4
Lokalizacja: Koszalin
Ilość edycji wpisu: 1
#1728408 28.01.2014 11:51:34
Mój wstępny plan jest taki :
wyjazd z Koszalina sobota godz. 18.00 - mamy 1100 km (robimy na raz ze spaniem kilkugodzinnym w samochodzie) , ok. 11.00 w niedzielę liczę ,że będziemy w Budapeszcie. Zwiedzamy , idziemy w termy , potem nocleg .
Poniedziałek rano wyjazd z Budapesztu , moje dzieci są mistrzami we wczesnym wstawaniu ( obudzą nas
oczko ) - 8.00 wyjazd. Jedziemy do Macedonii - dojeżdżamy do jeziora Ohrid , mam nadzieję ok. 21.00 ( 980 km) , jeśli granica nas nie zaskoczy. Śpimy w Ohrid - drugi nocleg . Rano we wtorek wstajemy , kapiemy się w jeziorku i... kierunek Lefkada. Myślę , że do wieczorka na spokojnie dojedziemy ( 440 km) . Spowrotem - Skopje nocleg , Praga - nocleg. Wiem , ile godzin jesteśmy na spokojnie jechać , jesteśmy oboje kierowcami . W razie czego - nie spieszymy się , zawsze można przespać się w samochodzie , mamy czas , w końcu to wakacje.cool
wpis edytowany 28.01.2014 11:55:10
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#1728459 28.01.2014 12:49:48
    Asiuniasia pisze:

    Mój wstępny plan jest taki :
    wyjazd z Koszalina sobota godz. 18.00 - mamy 1100 km (robimy na raz ze spaniem kilkugodzinnym w samochodzie) , ok. 11.00 w niedzielę liczę ,że będziemy w Budapeszcie. Zwiedzamy , idziemy w termy , potem nocleg .
    Poniedziałek rano wyjazd z Budapesztu , moje dzieci są mistrzami we wczesnym wstawaniu ( obudzą nas
    oczko ) - 8.00 wyjazd. Jedziemy do Macedonii - dojeżdżamy do jeziora Ohrid , mam nadzieję ok. 21.00 ( 980 km) , jeśli granica nas nie zaskoczy. Śpimy w Ohrid - drugi nocleg . Rano we wtorek wstajemy , kapiemy się w jeziorku i... kierunek Lefkada. Myślę , że do wieczorka na spokojnie dojedziemy ( 440 km) . Spowrotem - Skopje nocleg , Praga - nocleg. Wiem , ile godzin jesteśmy na spokojnie jechać , jesteśmy oboje kierowcami . W razie czego - nie spieszymy się , zawsze można przespać się w samochodzie , mamy czas , w końcu to wakacje.cool


spanie w samochodzie...

no ale są gusta...
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
Ilość edycji wpisu: 1
#1728522 28.01.2014 13:40:55
des,w innym wątku napisałeś :"swoich racji nie bronię, bronię prawa do spędzania wakacji według swojego pomysłu, irytuje mnie deprecjonowanie osób spędzających wakacje w innym niż postulowany przez niektórych, jedynie słuszny sposób", więc pozwól w myśl Twoich słów koleżance jechać tak jak uważa za stosowne. To samo dotyczy wątku o przejściach, nie pytaj z sarkazmem o cel zjazdu na inne przejście (ja akurat przez Dojran nie jechałem), ale kierowałem się na Prilep - Bitolę i nie jadąc na Gevgelię zrobiłem złoty ruch, tak jak inna koleżanka pisała, po co stać 2 godziny w upale, skoro krócej, szybciej i z zakupami owoców można jechać fajną drogą.
Ale są przecież jak to napisałeś gusta...
wpis edytowany 28.01.2014 13:49:47
andrzej25_74
#1728541 28.01.2014 13:53:42
    Asiuniasia pisze:

    Mój wstępny plan jest taki :
    wyjazd z Koszalina sobota godz. 18.00 - mamy 1100 km (robimy na raz ze spaniem kilkugodzinnym w samochodzie) , ok. 11.00 w niedzielę liczę ,że będziemy w Budapeszcie. Zwiedzamy , idziemy w termy , potem nocleg .
    Poniedziałek rano wyjazd z Budapesztu , moje dzieci są mistrzami we wczesnym wstawaniu ( obudzą nas
    oczko ) - 8.00 wyjazd. Jedziemy do Macedonii - dojeżdżamy do jeziora Ohrid , mam nadzieję ok. 21.00 ( 980 km) , jeśli granica nas nie zaskoczy. Śpimy w Ohrid - drugi nocleg . Rano we wtorek wstajemy , kapiemy się w jeziorku i... kierunek Lefkada. Myślę , że do wieczorka na spokojnie dojedziemy ( 440 km) . Spowrotem - Skopje nocleg , Praga - nocleg. Wiem , ile godzin jesteśmy na spokojnie jechać , jesteśmy oboje kierowcami . W razie czego - nie spieszymy się , zawsze można przespać się w samochodzie , mamy czas , w końcu to wakacje.cool



Popieram w pełnej rozciągłości, nie ma co się spieszyć. My wyjeżdżamy np. w czwartek około 18 i po przejechaniu 1400 km jesteśmy w miejscowości Vranie Serbia, w zależności od kolejek na granicy, w piątek około godziny 15. Tam robimy małe zakupy jemy obiadokolację i z rana po śniadaniu między 6 a 7 jedziemy dalej. Ponieważ Vranie jest blisko granicy Serbsko- macedońskiej, to z rana są małe kolejki i przejazd przez granice nie zajmuje więcej niż półgodziny.
ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#1728558 28.01.2014 14:18:56
Myślę, że DES4 w tym wypadku ma niestety rację (w tamtym roku był zwolennikiem spania w aucie).
Wyjeżdżacie o 18:00 i chcecie zrobić w nocy 1100-1400km? Zepsujecie sobie wakacje i narażacie na niepotrzebne niebezpieczeństwo. I tu nie ma mowy o akceptacji czyichś upodobań bo narażają także innych uczestników drogi.
Jeśli macie tak ambitne plany zwiedzania to wyjedźcie jeden dzień wcześniej lub zostawcie coś na kolejne razy.
Człowiekowi tylko się wydaje że kimka w aucie wystarczy.
wpis edytowany 28.01.2014 14:20:48
Asiuniasia poziom 4
Lokalizacja: Koszalin
Ilość edycji wpisu: 1
#1728574 28.01.2014 14:37:17
Nie mówię , że jeszcze nie przemyślę sprawy. Na razie to wszystko jest na etapie planowania. Musiałabym zrobić trzy noclegi , a na to chyba urlopu nie starczy... Planuję 8 dni na Lefkadzie , szkoda zabierać z tego jeszcze jeden dzień. Dlatego rozważam opcję jazdy na raz do Budapesztu ze spankiem kilka godzin w aucie , ewent. w namiocie (bo chyba zabiorę "dwójkę"oczko. Tak jechaliśmy do Chorwacji , spaliśmy 4 godz. i dalej... Zmienialiśmy się po drodze i było dobrze. wydaje mi się , ze przejechać 1100 km z kilkugodzinnym odpoczynkiem po drodze i potem odpoczynek przynajmniej pół-dniowy i nocny to się da zrobić . Co innego , jeśliby całą drogę odpoczywać tylko w samochodzie.
wpis edytowany 28.01.2014 14:39:57
Reklama



Kamikadze czy zabójca?
T#360854 jazda z krótkimi przerwami lub bez snu
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!