Grecja - forum…

Kamikadze czy zabójca?
T#360854 jazda z krótkimi przerwami lub bez snu
Facebook
Reklama



janusz.w. poziom 2
#1735467 03.02.2014 14:40:16
O! I to mi się podoba. (Negujesz, ale chwilowo miękko).
Przykładów w necie masz pełno. Przykładów, opracowań, badań... Wiele instytucji i ośrodków naukowych bada te kwestie.
Np. szybkość reakcji, szybkość i dokładność spostrzegania, widzenie przestrzenne, cechy pamięci, cechy osobowości i temperamentu... i długo by jeszcze wymieniać.
I pamiętaj - predyspozycje.
Nie dotykam w tej chwili miliona innych kwesti poruszanych w tym temacie.

pozdr
ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#1735491 03.02.2014 14:54:35
Janusz,
Najpierw może wyjaśnię ci o glinie: "#Być ulepionym z jednej gliny - mieć takie same cechy, być podobnym" , widać do oczytanych chyba nie należysz jeśli nie słyszałeś takiego powiedzenia.

Rzeczy które wymieniłeś, są badane u kierowców i nikt tego chyba nie zaneguje ale my tu o innym gadamy sobie, wiesz. Jeśli masz tak wiele przykładów badań, opracowań, znalezienie kilku udowadniających że większość z nas ma predyspozycje do bezpiecznej jazdy przez cały dzień i noc to dla ciebie zapewne żaden problem.
wpis edytowany 03.02.2014 14:57:10
janusz.w. poziom 2
#1735529 03.02.2014 15:15:42
Powiedzenia i przenośnie rozumiem.
Przeczytaj swój post. Napisałes, że predyspozycje to nic innego jak wypadkowa naszych przyzwyczajeń... itd. A to nie prawda. Mieszasz sprawy i pojęcia.
Nikogo nie nakłaniam do jazdy w dzień. Nikogo nie namawiam do jazdy w nocy. Jasne? Nie bronię za wszelką cenę swojego zdania. Usiłuję tylko wyjaśnić, że predyspozycje do kierowania pojazdami to sprawa indywidualna, udowodniona.
Łopatologicznie... Jeżeli ja mam 80 lat i jedno oko, to nocą bedzie mi się jechało trudniej niż tobie, bo ty masz 20 lat i dwoje oczu. Przy czym brak u mnie jednego oka nie jest 'wypadkową moich przyzwyczajeń...'. Jeżeli to dalej nie jest jasne to pisz. Podam inny przykład.
I daruj sobie sarkazm. Ja decyduję kiedy jadę. Ty nawet mnie nie znasz więc, nie wiesz czy i jaka jazda jest dla mnie problemem.

pozdr
ssaternu poziom 5
#1735543 03.02.2014 15:34:51
    janusz.w. pisze:

    Powiedzenia i przenośnie rozumiem.
    Przeczytaj swój post. Napisałes, że predyspozycje to nic innego jak wypadkowa naszych przyzwyczajeń... itd. A to nie prawda. Mieszasz sprawy i pojęcia.
    Nikogo nie nakłaniam do jazdy w dzień. Nikogo nie namawiam do jazdy w nocy. Jasne? Nie bronię za wszelką cenę swojego zdania. Usiłuję tylko wyjaśnić, że predyspozycje do kierowania pojazdami to sprawa indywidualna, udowodniona.
    Łopatologicznie... Jeżeli ja mam 80 lat i jedno oko, to nocą bedzie mi się jechało trudniej niż tobie, bo ty masz 20 lat i dwoje oczu. Przy czym brak u mnie jednego oka nie jest 'wypadkową moich przyzwyczajeń...'. Jeżeli to dalej nie jest jasne to pisz. Podam inny przykład.
    I daruj sobie sarkazm. Ja decyduję kiedy jadę. Ty nawet mnie nie znasz więc, nie wiesz czy i jaka jazda jest dla mnie problemem.

    pozdr

Janusz,
Jak byś dokładnie czytał moje wypowiedzi, zapewne dostrzegł byś to wyrażenie: "Pomijając przypadki chorób"...
"Jakiej gliny? Jednej gliny? My tu chyba jednak nie o glinie..." nie sprawiasz tu wrażenia kogoś kto słyszał to powiedzenie.
Ponieważ poruszyłeś temat starszych osób (pomijając te jednookie które zresztą chyba trudno będą miały zdobyć prawko), to własnie starsi ludzie rzadziej zasypiają za kierownicą o czym widzę nie słyszałeś. Widać zabierasz zdanie w temacie ci kompletnie nieznanym.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

ssaternu poziom 5
#1735548 03.02.2014 15:38:01
Acha i rozróżnijmy tu predyspozycje do prowadzenia pojazdów od "predyspozycji" do jazdy cały dzień i noc z drzemką w aucie. Rozmawiamy tu o tych drugich oczywiście.
janusz.w. poziom 2
#1735577 03.02.2014 15:54:16
Strasznie chaotyczny jesteś. I dalej nie chcesz zrozumieć o co mi chodzi. A chodzi mi o to, że nie jesteśmy z jednej gliny (jak już koniecznie chcesz glinianej przenośni). Nie poruszyłem też tematu osób starszych tylko usiłowałem ci podać skrajny przykład.
Zaczynasz już tak mieszać, że niedługo nie będziemy wiedzieli od czego się zaczęło. Skup się: predyspozycje i twoja błędna definicja mówiąca o 'wypadkowej'.
Acha - predyspozycje do prowadzenia pojazdów wiążą się z możliwościami bezpiecznej jazdy przez określony czas. Ten czas może być dniem, a może być nocą. Może też być godziną albo pięcioma godzinami. Ten czas jest różny dla różnych kierowców. Przeczytaj sobie to co piszę. Jeszcze raz.

pozdr
ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 2
#1735599 03.02.2014 16:27:40
    janusz.w. pisze:

    Strasznie chaotyczny jesteś. I dalej nie chcesz zrozumieć o co mi chodzi. A chodzi mi o to, że nie jesteśmy z jednej gliny (jak już koniecznie chcesz glinianej przenośni). Nie poruszyłem też tematu osób starszych tylko usiłowałem ci podać skrajny przykład.
    Zaczynasz już tak mieszać, że niedługo nie będziemy wiedzieli od czego się zaczęło. Skup się: predyspozycje i twoja błędna definicja mówiąca o 'wypadkowej'.
    Acha - predyspozycje do prowadzenia pojazdów wiążą się z możliwościami bezpiecznej jazdy przez określony czas. Ten czas może być dniem, a może być nocą. Może też być godziną albo pięcioma godzinami. Ten czas jest różny dla różnych kierowców. Przeczytaj sobie to co piszę. Jeszcze raz.

    pozdr

Schlebiasz sobie bezpodstawnie bo to Ty nie ogarniasz tematu i próbujesz teraz zmienić jego kierunek na predyspozycje do prowadzenia auta w ogóle.
Łatwiej byłoby dyskutować z tobą Janusz gdybyś podparł się wreszcie jakimiś badaniami tak jak zrobiłem to Ja.
Ja może teraz spróbuję ci łopatologicznie jak to ująłeś wyjaśnić "wypadkową":
"predyspozycje to nic innego jak wypadkowa naszych przyzwyczajeń, rodzaju pracy, samodyscypliny, ilości stresu itp. mających miejsce krótko przed wyjazdem."
Te pogrubione elementy mają ścisły wpływ na długość snu i jego skuteczność przed wyjazdem.
Człowiek dobrze wypoczęty ma "predyspozycje" a u niewyspanego te predyspozycje które wymieniłeś: "szybkość reakcji, szybkość i dokładność spostrzegania, widzenie przestrzenne, cechy pamięci, cechy osobowości i temperamentu... i długo by jeszcze wymieniać." biorą w łeb (nie mają znaczenia) bo znacznie się w tym stanie zmęczenia pogarszają.
wpis edytowany 03.02.2014 16:57:21
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#1735719 03.02.2014 18:30:10
Janusz prędzej Macierewicza przekonasz w kwestii katastrofy jak kolegę z forum(Macierewicz też podpiera się badaniami)aniołek
ssaternu poziom 5
#1735790 03.02.2014 19:28:53
    pawelh pisze:

    Janusz prędzej Macierewicza przekonasz w kwestii katastrofy jak kolegę z forum(Macierewicz też podpiera się badaniami)aniołek

Czyżbyscie nie mieli żadnego dowodu na to że istnieją ludzie potrafiący bezpiecznie prowadzić cały dzień i noc w postaci jakichś badań?
Tylko same wasze "ułańskie wyczyny" i pyskówki?
To może kolejny temat, co wspólnego z bezpieczeństwem ma prowadzenie samochodu w nocy mając możliwość zrobienia tego głównie w dzień?
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#1735815 03.02.2014 19:52:05
Jazda nocą choć ma mniej zalet od dziennej też nie jest ich pozbawiona-natężenie ruchu czy jazda z dziećmi czasem przemawiają za takim rozwiazaniem.
Reklama



mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1735860 03.02.2014 20:28:41
    pawelh pisze:

    Jazda nocą choć ma mniej zalet od dziennej też nie jest ich pozbawiona-natężenie ruchu czy jazda z dziećmi czasem przemawiają za takim rozwiazaniem.


Ja chciałem wtrącić w tą jakże ciekawą dyskusję jedno zdanie (może parafrazę)- niestety pech chciał, że wypowiedziane przez polityka, a o polityce rozmawiać pewnie tu nie wypada. Dlatego pominę nazwisko, a kto chce, ten znajdzie.

"Celem ruchu drogowego nie jest bezwzględne bezpieczeństwo a łatwość, szybkość i wygoda podróżowania"

I chyba każdy kierowca z doświadczeniem większym niż 1km za kółkiem w ruchu się z tym zgodzi. Gdyby było inaczej- nadal obowiązywałby "red flag act"... Co prawda nasze ostatnie dążenia "[anty]cywilizacyjne" powoli do tego zmierzają, ale znów wchodzę w politykę... oczko
Jendak póki co, w realnym świecie, na bezpieczeństwo na drodze ma wpływ bardzo bardzo wiele zmiennych, a właśnie indywidualne predyspozycje kierowcy oraz szczęscie wydają się być najbardziej decydującymi czynnikami. Przykładowo- Kubica czy Hołowczyc po 24h bez snu przejadą dany odcinek lepiej i więcej z niego zapamiętają niż idealnie wyspana 18 latka świeżo po odebraniu prawa jazdy- ale jednemu i drugiemu może zdarzyć się wypadek.

Koniec- końców, każdy musi ocenić swoje możliwości indywidualnie i co do tego chyba wszyscy się zgadzamy. Tak samo jak ktoś, kto preferuje jazdę bez noclegu nie powinien się zżymać na "noclegowca", tak samo ktoś, kto nie wyobraża sobie przejechania > 1000km na raz powinien poszerzyć horyzonty wesoły

Michał
wpis edytowany 03.02.2014 20:29:24
janusz.w. poziom 2
#1735909 03.02.2014 20:59:29
    pawelh pisze:

    Janusz prędzej Macierewicza przekonasz w kwestii katastrofy jak kolegę z forum(Macierewicz też podpiera się badaniami)aniołek


Taaa...
Masz racjęlol

pozdr
crisss77 poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 1
#1735920 03.02.2014 21:10:11
taki mamy klimatoczko
wpis edytowany 03.02.2014 21:10:57
janusz.w. poziom 2
#1735931 03.02.2014 21:26:49

Złote myśli (podaję za userem ssaternu):

„Razem jedziecie autem i razem jesteście zmęczeni i niewiele pomoże wymiana kierowców. W dzień to co innego.”
Moje trzy grosze…
Płyniemy kajakiem z tym, że kolega ma wiosło, a ja nie. Razem płyniemy, razem jesteśmy zmęczeni i niewiele pomoże, że kolega odda mi wiosło i ja powiosłuję. Łodzią podwodną to co innego.

„Szwagier też tak dojeżdża na zmianę z żoną w nocy. Na imprezie kiedyś wygadała się, że nic nie pamięta z tego jak dojechała na miejsce.”
Moje trzy grosze…
Też mam szwagra, ale on w takim przypadku budzi żonę w nocy. W rezultacie żona pamięta.

A już tak bezpośrednio do mnie, to user widzi również bardzo dużo i w związku z tym widzeniem wie czy ja słyszę czy też nie:

„widać do oczytanych chyba nie należysz jeśli nie słyszałeś takiego powiedzenia.”

„Widać zabierasz zdanie w temacie ci kompletnie nieznanym.”

Jak z tego wynika, ja nie widzę, ale ja mam 80 lat i jedno oko.

Rozróżnia nawet predyspozycje:

„Schlebiasz sobie bezpodstawnie bo to Ty nie ogarniasz tematu i próbujesz teraz zmienić jego kierunek na predyspozycje do prowadzenia auta w ogóle.”

Są ‘predyspozycje’ oraz ‘predyspozycje do prowadzenia auta w ogóle’. A o czym my tu piszemy? O podnoszeniu ciężarów? Ja nie piszę o ciężarach, ja piszę o prowadzeniu samochodu.

„Łatwiej byłoby dyskutować z tobą Janusz gdybyś podparł się wreszcie jakimiś badaniami tak jak zrobiłem to Ja.”

Odpowiadając na powyższe:
Po pierwsze ‘primo’: nie będę się niczym podpierał, bo nie muszę (mimo moich 80 lat). Sam sobie poszukaj. Skoro ja mogłem to ty zapewne też dasz radę. Zakładam, że wiesz coś np. o wzajemnych relacjach predyspozycji, kompensacji predyspozycji…
Po drugie ‘primo’: jesteś tym przypadkiem, który każde zdanie odmienne będzie negował, a każde badania interpretował na swoją korzyść.
Po trzecie primo jeżeli piszesz, cytuję: „…tak jak zrobiłem to Ja.” gdzie pisząc o sobie ‘Ja’ używasz wielkiej litery, to ja (małą literą) – pasuję.
I już bez primo… nadajemy na różnych falach. Nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć o czym ja piszę.

I pomyśleć, że ja chciałem zdanie odrębne wyrazić. Bo nie każdego można do tego samego wora wrzucić. Nie każdy posiada takie same predyspozycje i umiejętności. A tu okazuje się, że sen na karimacie jest gorszy od snu w motelu, ławka na promie jest dla meneli, na stacjach benzynowych i parkingach trzeba walczyć z Turkami, a jazda samochodem jest ułańskim wyczynem. Ponadto na urlop można jechać tylko w dzień. Ewentualna jazda nocą skutkuje koniecznością spania przez dwa dni. (Czytających poproszę o lajtowe potraktowanie streszczenia).
My jednak i tym razem pojedziemy na urlop tak zwyczajnie, zdroworozsądkowo. Wbrew pozorom posiadamy pewne doświadczenie, umiejętności i predyspozycje.

Teraz obiecuję, że postaram się już cicho siedzieć. Patrząc jednak na ilość poprawek tekstu w postach ssaternu i sobie taką możliwość zastrzegam.

pozdr

P.S.
…a był to kolejny odcinek z serii KOC.
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#1735935 03.02.2014 21:31:40
A ja sobie zaglądam, czytam...nie komentuję, bo co miałem powiedzieć, powiedziałem, a dzisiaj, a propos tego, co tu się dzieje przypomniała mi się czytanka - Lokomotywa, z której to fragment pozwolę sobie zacytować: " Lecz choćby przyszło tysiąc atletów I każdy zjadłby tysiąc kotletów,I każdy nie wiem jak się wytężał,To nie udźwigną, taki to ciężar". Ssaternu, naprawdę jesteś wielki, żeby każdemu tu łopatologicznie tłumaczyć, że są w błędziewykrzyknik
ssaternu poziom 5
#1736036 03.02.2014 22:53:32
Tak jak napisalem wcześniej, kupę pyskowek, ogólnej wiedzy polonistycznej i NAWET JEDNEGO KONKRETNEGO OBIEKTYWNEGO DOWODU na istnienie "predyspozycji" do prowadzenia auta 24h na dobę.
Czekam dalej, nie będę szukał czegoś o czym nawet nie słyszałem a wam się tylko wydaje że istnieje bo tak kiedyś ktoś powiedział.
80 letni kolega porównuje prowadzenie auta i zasypianie w nim do wiosłowania kajakiem, ręce mi opadły.
Dzis w samochodach człowiek fizycznie niewiele się wysila a nawet gdyby to pewnie trudniej by mu było wtedy zasnąć gdyby miał machać czymś.
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#1737081 04.02.2014 23:48:58
    ssaternu pisze:

    Tak jak napisalem wcześniej, kupę pyskowek, ogólnej wiedzy polonistycznej i NAWET JEDNEGO KONKRETNEGO OBIEKTYWNEGO DOWODU na istnienie "predyspozycji" do prowadzenia auta 24h na dobę.
    Czekam dalej, nie będę szukał czegoś o czym nawet nie słyszałem a wam się tylko wydaje że istnieje bo tak kiedyś ktoś powiedział.
    80 letni kolega porównuje prowadzenie auta i zasypianie w nim do wiosłowania kajakiem, ręce mi opadły.
    Dzis w samochodach człowiek fizycznie niewiele się wysila a nawet gdyby to pewnie trudniej by mu było wtedy zasnąć gdyby miał machać czymś.


1. Podaj "obiektywny dowód na istnienie predyspozycji do przebiegnięcia 42km" wesoły Poza osobistym doświadczeniem, takich dowodów oczywiście brak.
2. Nikt zresztą nie twierdził, że jedzie bez przerwy przez 24h, czy też 24h na dobę. Dyskusja toczy się o tym, czy w trasie do Grecji warto korzystać z noclegów w hotelach/motelach.
3. Mam nadzieję, że to humorystycznie/ironicznie powiedziane a propos tych 80 lat, bo nikt nie pisał, że tyle ma. To był tylko przykład wesoły
4. Naprawdę sądzisz, że wysiłek kierowcy vs. wysiłek pasażera to ten sam wysiłek?

Michał
ssaternu poziom 5
#1737267 05.02.2014 09:15:17
Zakończmy może z waszymi "ludowymi wierzeniami" a zacznijmy rzeczową dyskusję opartą o jakieś obiektywne fakty.
Zacznę od obalenia teorii kajaka i maratonu (cytuję Inspekcję Transportu Drogowego):
"Częstą praktyką w przewozach osób na długich trasach jest wykonywanie przewozu przez
załogę trzyosobową, w której wszyscy trzej kierowcy są w pojeździe od początku do końca przewozu.
Warto zauważyć, że każdy z kierowców w takiej sytuacji rozpoczyna swoją aktywność w tym samym
czasie, nie można przyjmować, że jeden lub dwóch z nich rozpoczyna swój dzień pracy dopiero od
momentu prowadzenia pojazdu a wcześniej są „pasażerami”. Zgodnie z definicją kierowcy - jest nią
osoba, która prowadzi pojazd nawet przez krótki okres, lub która jest przewożona w pojeździe w celu
podjęcia w ramach swoich obowiązków jego prowadzenia w razie potrzeby"

Mowa tu oczywiście o wypoczętych szoferach zawodowych dla których takie trasy to chleb powszedni.
Trzech kierowców po 21h nie może się już rotować, muszą się zatrzymać i iść spać.

Rozumiem, że nasi ułani podpięli się do odpowiedniej aparatury kontrolującej aktywność ich mózgu na trasie (24h i więcej zależnie od czasu drzemki) i na tej podstawie stwierdzili, że mają ponadprzeciętne możliwości i predyspozycję w stosunku do reszty plebsu a nie na podstawie tego że mają dobry wzrok i widzenie przestrzenne.
Podeprę się kolejnym artykułem aby nie być gołosłownym:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#1737288 05.02.2014 09:28:04
Tu coś o tym, dlaczego nie toleruję kierowców jadących w nocy bez noclegu na równi z pijanymi:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 05.02.2014 09:28:36
pawelh poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: podkarpacie
#1738002 05.02.2014 21:10:53
Przecież nikt z nas nie jedzie przez 24h non-stop a wszyscy jakoś odpoczywają i ważne by ten odpoczynek był dla nich wystarczający.Są osoby,które w nowym miejscu i tak nie zasną a na pewno wystarczająco mocno by zregenerować siły.Jaki sens bym wynajmował nocleg w motelu i przez większość nocy przewracał się z boku na bok.Ja np w dniu czy w noc wyjazdu z reguły wstaję zanim zadzwoni budzik.Przez wiele lat prowadziłem samochód w godzinach nocnych(nie kierowca-auto było narzędziem pracy)i pora doby zbytnio mi nie przeszkadza.To gdzie kto odpoczywa jest najmniej ważne i jest jego sprawą-ważne jest to by to robił w ogóle.A nawiązując do przytaczanych definicji-kierowcą w rozumieniu naszego prawa jest osoba uprawniona do kierowania pojazdem silnikowy,natomiast nasi kierowcy tzw zawodowi często dla oszczędności śpią w samochodach co nie zawsze jest zgodne z przepisami tak naszymi jak i UE.Mam na myśli długie pauzy.
Reklama



Kamikadze czy zabójca?
T#360854 jazda z krótkimi przerwami lub bez snu
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!