Reklama
Grecja - indywidualnie tanimi liniami, co gdzie jak i za ile
T#417459 Tu nie ma przepisu na gotową rybę - tu jest wędka
T#417459 Tu nie ma przepisu na gotową rybę - tu jest wędka
#2115018 28.05.2015 23:17:14
propozycja dla chcących polecieć do Grecji w sierpniu z Wawy do Salonik wylot np.13.08 powrót 20 lub 24.08 za 348 złociszy oczywiście rajanem
#2115710 30.05.2015 10:34:20
szugar - racja, wiem ale trzeba było przemyśleć sprawę, chyba jednak postawię na Ateny, tam jest sporo zwiedzania, więc na pewno mi się spodoba, mam już nawet dobrą ofertę, udało mi się trafic na promocję na centerfly, 318 zł w obie strony, co prawda to początek czerwca ale fajne bo pogoda będzie sprzyjająca, nie ma wtedy tłumów turystów, szukałam, szukałam
i mam
chyba dobry plan, co myślicie? przez kilka dni na pewno poznam miasto, poczuję atmosferę
#2116844 01.06.2015 10:36:42
marlon90 pisze:
szugar - racja, wiem ale trzeba było przemyśleć sprawę, chyba jednak postawię na Ateny, tam jest sporo zwiedzania, więc na pewno mi się spodoba, mam już nawet dobrą ofertę, udało mi się trafic na promocję na centerfly, 318 zł w obie strony, co prawda to początek czerwca ale fajne bo pogoda będzie sprzyjająca, nie ma wtedy tłumów turystów, szukałam, szukałam
i mam
chyba dobry plan, co myślicie? przez kilka dni na pewno poznam miasto, poczuję atmosferę
szugar - racja, wiem ale trzeba było przemyśleć sprawę, chyba jednak postawię na Ateny, tam jest sporo zwiedzania, więc na pewno mi się spodoba, mam już nawet dobrą ofertę, udało mi się trafic na promocję na centerfly, 318 zł w obie strony, co prawda to początek czerwca ale fajne bo pogoda będzie sprzyjająca, nie ma wtedy tłumów turystów, szukałam, szukałam
Udanego zwiedzania. Sugeruję zapoznać się z planem zwiedzania surfvolfa.
http://www.grecja.iq24.pl/default.asp?grupa=155754&temat=421561
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
#2124096 13.06.2015 11:14:35
Kolejny przykład z realnego świata, a nie forumowe wyliczenia.
Mój kolega (zraził do się Grecji po pobycie na Krecie - BP) wziął się za organizowanie sobie wylotu do Hiszpanii lub na Sardynię.
Szukał szukał, czekał na jeszcze tańsze bilety, potem one zdrożały, do tego wynajem samochodu... eeee... 2499 pln za tydzień na Sycylii z BP.
Lecą we dwoje, lubią sobie wydać, zwiedzić, zjeść, więc 3000 pln na miejscu pójdzie jak kolega wyliczył.
7 dni, BP, łącznie wyjdzie ich to ósemkę.
To dla mnie najlepszy przykład, bo życiowy... kolega nie zbiednieje, nic mu się nie stanie jak wydadzą ósemkę... ale i tak wolę mój styl podróżowania
Drugi przykład... kolega wrócił z Zakhyntos.
I to nie jest tak, że BP to wszystko idealnie na tip top.
Na miejscu o 9 rano, pokój od 14....
powrót to konieczność zwolnienia pokoju o 11, wylot 20:30... basenowali się z bagażami, że hoho
Mój kolega (zraził do się Grecji po pobycie na Krecie - BP) wziął się za organizowanie sobie wylotu do Hiszpanii lub na Sardynię.
Szukał szukał, czekał na jeszcze tańsze bilety, potem one zdrożały, do tego wynajem samochodu... eeee... 2499 pln za tydzień na Sycylii z BP.
Lecą we dwoje, lubią sobie wydać, zwiedzić, zjeść, więc 3000 pln na miejscu pójdzie jak kolega wyliczył.
7 dni, BP, łącznie wyjdzie ich to ósemkę.
To dla mnie najlepszy przykład, bo życiowy... kolega nie zbiednieje, nic mu się nie stanie jak wydadzą ósemkę... ale i tak wolę mój styl podróżowania
Drugi przykład... kolega wrócił z Zakhyntos.
I to nie jest tak, że BP to wszystko idealnie na tip top.
Na miejscu o 9 rano, pokój od 14....
powrót to konieczność zwolnienia pokoju o 11, wylot 20:30... basenowali się z bagażami, że hoho
#2125278 15.06.2015 09:12:51
Bo jak by "rajankiem" przyleciał o 9 rano, to by go z honorami w hotelowych drzwiach witali i do pokoju prowadzili; a jakby "rajankiem" wracał (o 20.30 miałby na przykład wylot) to w pokoju hotelowym do 20 mógłby być, jeszcze by go na lotnisko zawieźli... 
#2125288 15.06.2015 09:22:46
sylbiel pisze:
Bo jak by "rajankiem" przyleciał o 9 rano, to by go z honorami w hotelowych drzwiach witali i do pokoju prowadzili; a jakby "rajankiem" wracał (o 20.30 miałby na przykład wylot) to w pokoju hotelowym do 20 mógłby być, jeszcze by go na lotnisko zawieźli...
Bo jak by "rajankiem" przyleciał o 9 rano, to by go z honorami w hotelowych drzwiach witali i do pokoju prowadzili; a jakby "rajankiem" wracał (o 20.30 miałby na przykład wylot) to w pokoju hotelowym do 20 mógłby być, jeszcze by go na lotnisko zawieźli...
Znowu sarkazm jak kulą w płot
Dla tych co nie potrafią rozumieć słowa pisanego: jak sam sobie organizujesz czas to masz świadomość, że takie sytuacje mogą się zdarzyć. I nawet je planujesz.
I oto niektórzy potrafili się o to czepiać.
A tymczasem jak widzę i w biurach podróży można spędzić dzień z bagażami przy basenie.
I tyle pani Sylbiel
#2125333 15.06.2015 10:09:49
No chyba, że o to Ci chodziło, że się czepiali...
To prawda, że czasem ludzie podróżujący z BP zachowują się jakby byli niepełnosprawni... Siedzenie w holu hotelowym przed wylotem i pilnowanie swoich brudnych majtek w walizkach zawsze jest dla mnie niezrozumiałe... 
#2125336 15.06.2015 10:12:49
Spoko Sylbiel.
Chodziło mi raczej o pokazanie, że nie jest tak, że
tanie linie lotnicze to hardcore,
a BP to wszystko wszystko idealnie zgrane i perfekcyjne
Chodziło mi raczej o pokazanie, że nie jest tak, że
tanie linie lotnicze to hardcore,
a BP to wszystko wszystko idealnie zgrane i perfekcyjne
#2125345 15.06.2015 10:23:15
Oczywista oczywistość, że zacytuję klasyka!
wpis edytowany 15.06.2015 10:23:35
#2125363 15.06.2015 11:00:26
sylbiel pisze:
No chyba, że o to Ci chodziło, że się czepiali...
To prawda, że czasem ludzie podróżujący z BP zachowują się jakby byli niepełnosprawni... Siedzenie w holu hotelowym przed wylotem i pilnowanie swoich brudnych majtek w walizkach zawsze jest dla mnie niezrozumiałe... 
No chyba, że o to Ci chodziło, że się czepiali...
a kto tak robi? walizki oddaje się do storage room, jesli trzeba wcześniej opóścić pokój, a transfer na lotnisko jest za perę godzin
nie spotkałem się nigdy z "pilnowaniem" walizek
Reklama
#2125373 15.06.2015 11:14:43
Mało widocznie jeszcze des widziałeś...
Może akurat podróżowałeś z takimi co nie byli zanadto przywiązani do swojej bielizny... Ci, co są, nie oddają swoich walizek do nieznanych im pokoi, z trudną do wymówienia nazwą. Jakby je potem odebrali?
wpis edytowany 15.06.2015 11:15:12
#2125376 15.06.2015 11:17:11
sylbiel pisze:
Mało widocznie jeszcze des widziałeś...
Może akurat podróżowałeś z takimi co nie byli zanadto przywiązani do swojej bielizny... Ci, co są, nie oddają swoich walizek do nieznanych im pokoi, z trudną do wymówienia nazwą. Jakby je potem odebrali?
Mało widocznie jeszcze des widziałeś...
a dlaczego trudną do wymówienia?
i dlaczego mieliby problem z odbiorem?
wpis edytowany 15.06.2015 11:18:03
#2125384 15.06.2015 11:28:56
Bo nasi rodacy, zwłaszcza ci jeżdżący z BP z wersją all, najczęściej nie mówią w żadnym języku obcym. Jak nie ma rezydenta obok (a przed wylotem w holu hotelowym raczej go nie ma), to na wszelki wypadek zajmują miejsce w fotelu z widokiem na własną walizkę, żeby jak podjedzie autokar (za 6 godzin
), złapać ją zwinnym ruchem - bez proszenia jakiegoś recepcjonisty czy przepychania się do pokoju o nieznanej nazwie - i załadować do autobusu... Tam często jest już rezydent albo reszta rodaków, więc jakoś tak... bezpieczniej się czują... No i gacie nie zginęły...
#2125393 15.06.2015 11:33:27
sylbiel pisze:
Bo nasi rodacy, zwłaszcza ci jeżdżący z BP z wersją all, najczęściej nie mówią w żadnym języku obcym. Jak nie ma rezydenta obok (a przed wylotem w holu hotelowym raczej go nie ma), to na wszelki wypadek zajmują miejsce w fotelu z widokiem na własną walizkę, żeby jak podjedzie autokar (za 6 godzin
), złapać ją zwinnym ruchem - bez proszenia jakiegoś recepcjonisty czy przepychania się do pokoju o nieznanej nazwie - i załadować do autobusu... Tam często jest już rezydent albo reszta rodaków, więc jakoś tak... bezpieczniej się czują... No i gacie nie zginęły...
Bo nasi rodacy, zwłaszcza ci jeżdżący z BP z wersją all, najczęściej nie mówią w żadnym języku obcym. Jak nie ma rezydenta obok (a przed wylotem w holu hotelowym raczej go nie ma), to na wszelki wypadek zajmują miejsce w fotelu z widokiem na własną walizkę, żeby jak podjedzie autokar (za 6 godzin
ja też jeżdzę all, rok temu byłem na Korfu
jest jakiś wymóg znajomości obcego języka dla odpoczywających za granicą?
a ty do forumowej elyty turystycznej się zaliczasz?
recepcjonista nie zajmuje się wynoszeniem walizek, co najwyżej boj hotelowy, a i to cieżko kiedy wyjeżdża kilkadziesiąt osób z bagażem i nie we wszystkich hotelach
wpis edytowany 15.06.2015 11:51:05
#2125416 15.06.2015 12:10:20
Dan, nie chciałabym oczywiście, ale nic mnie nie jest w stanie zatrzymać w tym holu, zwłaszcza ostatniego dnia urlopu
Des, kompletnie nie czujesz tego, co chciałam przekazać, było w tym trochę - mam nadzieję nikomu nieszkodzącej -ironii. Oczywiście nie ma wymogu znajomości języka dla kogokolwiek, dla niewyjeżdżających też nie
Zakres obowiązków recepcjonisty przestudiuję, podobnie jak "boja" - obiecuję; choć dotychczas pomoc żadnego z nich przy moich bagażach nie była mi chyba potrzebna... Nie wiem tylko jeszcze co to jest "forumowa elyta turystyczna", więc nie wiem czy się do niej zaliczam czy nie 
Aaaa, i bym zapomniała - gratuluję ubiegłorocznego all na Korfu!
Des, kompletnie nie czujesz tego, co chciałam przekazać, było w tym trochę - mam nadzieję nikomu nieszkodzącej -ironii. Oczywiście nie ma wymogu znajomości języka dla kogokolwiek, dla niewyjeżdżających też nie
Aaaa, i bym zapomniała - gratuluję ubiegłorocznego all na Korfu!
wpis edytowany 15.06.2015 15:10:51
#2125430 15.06.2015 12:44:37
sylbiel pisze:
Dan, nie chciałabym oczywiście, ale nic mnie nie jest w stanie zatrzymać w tym holu, zwłaszcza ostatniego dnia urlopu
Des, kompletnie nie czujesz tego, co chciałam przekazać, było w tym trochę - mam nadzieję nikomu nieszkodzącej -ironii. Oczywiście nie ma wymogu znajomości języka dla kogokolwiek, dla niewyjeżdżających też nie
Zakres obowiązków recepcjonisty przestudiuję, podobnie jak "boja" - obiecuję; choć dotychczas pomoc żadnego z nich przy moich bagażach nie była mi chyba potrzebna... Nie wiem tylko jeszcze co to jest "forumowa elyta turystyczna", więc nie wiem czy się do nie zaliczam czy nie 
Aaaa, i bym zapomniała - gratuluję ubiegłorocznego all na Korfu!
Dan, nie chciałabym oczywiście, ale nic mnie nie jest w stanie zatrzymać w tym holu, zwłaszcza ostatniego dnia urlopu
Des, kompletnie nie czujesz tego, co chciałam przekazać, było w tym trochę - mam nadzieję nikomu nieszkodzącej -ironii. Oczywiście nie ma wymogu znajomości języka dla kogokolwiek, dla niewyjeżdżających też nie
Aaaa, i bym zapomniała - gratuluję ubiegłorocznego all na Korfu!
dziękuję, wakacje bardzo udene
delej nie wiem o co ci chodzi z tymi walizkami i językami...
#2126091 16.06.2015 11:51:05
szugar pisze:
Za dużo niewiadomych żeby ci konkretnie pomóc nie pisząc elaboratu.
marlon90 pisze:
właśnie nie ma za wielu informacji
bo to tylko plany i to na etapie początkowym, myślałam o wyspie jakiejś, nie wiem gdzie warto się wybrać, ostatnio byłam we Włoszech dwa razy z rzędu, Grecja jest mi obca
szugar pisze:
Jak podasz więcej informacji to może ktoś pomoże.
marlon90 pisze:
podpowie ktoś gdzie można kupić bilety w dobrych cenach do Grecji?
podpowie ktoś gdzie można kupić bilety w dobrych cenach do Grecji?
Jak podasz więcej informacji to może ktoś pomoże.
właśnie nie ma za wielu informacji
Za dużo niewiadomych żeby ci konkretnie pomóc nie pisząc elaboratu.
jakby były szczegóły to nie byłoby kłopotu, ale skoro tak potrzebne to - może Korfu, to podobno malownicze miejsce?
#2131398 24.06.2015 11:11:13
A ja tak z ciekawości zapytam ( bo my autem) jak można załapać się na lot czarterowy ? Czy tylko przez biuro podróży czy też są jakieś inne kanały dostępu ?
#2131413 24.06.2015 11:31:40
aglig pisze:
A ja tak z ciekawości zapytam ( bo my autem) jak można załapać się na lot czarterowy ? Czy tylko przez biuro podróży czy też są jakieś inne kanały dostępu ?
A ja tak z ciekawości zapytam ( bo my autem) jak można załapać się na lot czarterowy ? Czy tylko przez biuro podróży czy też są jakieś inne kanały dostępu ?
Niektóre linie czarterowe, np. enter sprzedają samodzieklnie bilety przrz zwoją strone
Kreta/Haraklion z wylotem koniec sierpnia i powrót po dwóch tygodniach we wrześniu, to niecale 1000 zl, w tym 20 kg bagażu rejestrowanego
Teraz jest już mało wolnych terminów, ale w zima/wiosną spokojnie mozna kupić w wiekszym wyborze i lepszej cenie.
A tak w ogóle tanie linie bardziej chyba pasują do wyjazdów "nierodzinnych". Limity bagazowe, logistyka transferowa, terminy/ceny.
Raynair z Polski nie lata np. w ogóle do Hereklionu, tylko do Chanii, a chcąc np. dostać się na południową Kretę Matala/Ierapetra, trzeba komnbinować z transportem autobusowym, albo wynajmować samochód.
Jadąc z małymi dziećm, trzeba się liczyć z wiekszym bagażem.
No i nie każdy może dostosować swój urlop do okresów, kiedy bilety są względnie tanie.
#2131458 24.06.2015 12:30:34
Teraz, 26 czerwca na Zakyntos 7 dni z Warszawy zaledwie 472 zł ze wszystkimi opłatami i wielkim bagaże,... To Neckermann. W zeszłym roku i w sezonie też coś można było w dobrej cenie znaleźć...
Reklama