Grecja - forum…

Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Reklama



przepioor poziom 1

Ilość edycji wpisu: 2
#2108004 19.05.2015 16:25:53
    golibroda pisze:

    Cały czas rozważam proponowane trasy:

    ...

    oraz:

    Łódź-Tolo głównie autostradami (szybka) 22 godz. 50 min 2 379 km



    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




    ...

    Czasy podobne, kilometry też ... Panie Premierze jak jechać ? pan zielony


W wariancie drugim (jechałem 2 razy) radzę ominąć przejście H/SRB Horgos/Roszke przez Assothalom/Backi Vinogradi
wpis edytowany 19.05.2015 22:23:30
sochan poziom 3
Lokalizacja: wawa
#2108015 19.05.2015 16:32:14
Lepiej szybka autostrady bo przez Słowacje droga mega męcząca
Maciekssss poziom 3
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
#2108030 19.05.2015 17:33:19
Zgadzam się w 100% z przedmówcą



Okna,Drzwi i Bramy
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2108036 19.05.2015 17:51:26
golibroda, jechałem i tym wariantem i tym. Powiem szczerze, zresztą jak poprzednicy, jedź na Cieszyn - Cadce - Zilina - Bratysława. Owszem, przez Martin - Ziar nad Hronom - Sahy jest około 120 km mniej, ale po pierwsze musiałbyś dobrze patrzeć, by nie wbić się w płatny odcinek (ja to sobie analizowałem na Street View), po drugie jechałem ten odcinek nocą, ciągle jakaś zwierzynka przechodziła przez ulicę, drogi dość kręte, no i większa "szansa" spotkania słowackiej policji. Ale jeżeli masz naprawdę parcie, by jechać na skróty...nic nie stoi na przeszkodzie. Mi też parę lat temu odradzano wyjazd do Bułgarii przez Ukrainę, a jednak pojechałem. Na pewno z centralnej Polski nie jechałbym na Ostrave - Brno z dodatkową winietą.

golibroda poziom 4
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
Ilość edycji wpisu: 5
#2108048 19.05.2015 18:27:01
To chyba mimo wszystko lepiej grzać szybko po autobanach wesoły Tym bardziej, że część trasy znam z wypadów do CRO.

A dodatkowe 440,00 CZK = 65,08 PLN to nie majątek w stosunku do suszarek na podrzędnych drogach naszych bliższych czy dalszych sąsiadów. Nie mówiąc o postoju z dziczyznę na zderzaku pan zielony Po autostradach pruje się zgodnie z przepisami i te sto kilometrów nawet człowiek nie zauważy wesoły

przepior Będę z Polski -> [tam] wyjeżdżał w niedzielę rano, aby dotrzeć na nocleg (najprawdopodobniej w Serbii) wieczorem. Czy ten termin też wskazuje na ominiecie Roszke celem uniknięcia korków granicznych? Nie wiem tez czy rezerwować miejsce noclegowe na sztywno (bo nie wiem co na granicach) czy w miarę potrzeby (ale z kłopotami poszukiwawczymi)?
wpis edytowany 19.05.2015 18:43:54



Pozdrawiam
Piotr
robo111 poziom 2
Lokalizacja: Częstochowa
#2108056 19.05.2015 18:46:38
Jadąc przez Czechy jest jeszcze jeden problem. Stan ich autostrad jest fatalny,zwłaszcza stara autostrada Brno Bratysława, jedzie się przez połamane płyty betonowe, szkoda samochodu. Poza tym google wylicza czas przejazdu biorąc pod uwagę maksymalną prędkość, po tych drogach 130 jechać się nie da.
golibroda poziom 4
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
#2108070 19.05.2015 19:28:27
Znam tą autostradę na Brno (jechałem dwa razy), rzeczywiście nie jest najwyższych lotów taki dziwny



Pozdrawiam
Piotr
hendii poziom 3
Lokalizacja: Świdnica
#2108071 19.05.2015 19:28:34
[quote=robo111 Poza tym google wylicza czas przejazdu biorąc pod uwagę maksymalną prędkość, po tych drogach 130 jechać się nie da.[/quote]
Witam, oj tam, oj tam- da się tylko trzeba jechać lewym pasem.
golibroda poziom 4
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
#2108073 19.05.2015 19:33:04
No, jak się jedzie 200 na godzinę to nawet płyt nie czuć, taka się poduszka powietrzna robi pan zielony



Pozdrawiam
Piotr
przepioor poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#2108205 19.05.2015 22:26:07
    golibroda pisze:


    ...
    przepior Będę z Polski -> [tam] wyjeżdżał w niedzielę rano, aby dotrzeć na nocleg (najprawdopodobniej w Serbii) wieczorem. Czy ten termin też wskazuje na ominiecie Roszke celem uniknięcia korków granicznych? Nie wiem tez czy rezerwować miejsce noclegowe na sztywno (bo nie wiem co na granicach) czy w miarę potrzeby (ale z kłopotami poszukiwawczymi)?


Jechałem 3 lata pod rząd 2012, 13 i 14 pierwszy raz przez Roszke/Horgosz w poniedziałek w połowie lipca ok. 12.00 - prawie 2 godziny w plecy na granicy :-(( Dwa następne wyjazdy przez Asotthalom/Backi Vinogradi (też ok. połowy lipca) za pierwszym razem byliśmy SAMI na granicy, za drugim były ze cztery samochody w naszym kierunku. UWAGA! to przejście czynne jest tylko w godz. 7.00-19.00
wpis edytowany 19.05.2015 22:26:48
Reklama



golibroda poziom 4
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
#2108220 19.05.2015 23:10:54
Ta info o godzinach jest bardzo cenna! Pozwolę sobie wyróżnić pan zielony

Asotthalom/Backi Vinogradi - przejście czynne jest tylko w godz. 7.00-19.00



Pozdrawiam
Piotr
maxvel75 poziom 1
Lokalizacja: Bytom
#2108280 20.05.2015 07:43:06
też jadę w tamtą stronę ale 1 sierpnia , wyjazd o 3 w nocy z Katowic . Rozważam przejście graniczne Backi Vinogradi . A następnie nocleg w Skopje . Jadę na Korfu , muszę do Igoumenitsy się dostać na prom
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2108287 20.05.2015 08:01:08
    maxvel75 pisze:

    też jadę w tamtą stronę ale 1 sierpnia , wyjazd o 3 w nocy z Katowic . Rozważam przejście graniczne Backi Vinogradi . A następnie nocleg w Skopje . Jadę na Korfu , muszę do Igoumenitsy się dostać na prom


od niedzili po południo do piątku w południe spokojne mozna jechać przez Roszke, nawet jeśli trzeba postać 15 minut, to i tak czasowo wyjdzie krócej niż objazd przez Backi

nocleg w Skopje to ambitny plan, z biciem rekordów prędkości i i sikaniem w czasie jazdy do butelki włącznie
maxvel75 poziom 1
Lokalizacja: Bytom
#2108290 20.05.2015 08:11:43
hehe , des4 dzięki za cenne uwagi wesoły Myślę że w Roszke powinniśmy być w niedzielę około 11-12 jadąc na spokojnie .

Ale co z tym Skopje ? Za daleko ? jest dwóch kierowców ...
Ostatnio w sobotę pyknąłem sam trasę bytom - malbork - elbląg - Warszawa - Bytom wesoły 1300 km
Wygodny samochód i spokojna jazda .
Wiem że do Skopje 1400 km ale ...sam już nie wiem
przepioor poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#2108297 20.05.2015 08:18:22
    golibroda pisze:

    Ta info o godzinach jest bardzo cenna! Pozwolę sobie wyróżnić pan zielony

    Asotthalom/Backi Vinogradi - przejście czynne jest tylko w godz. 7.00-19.00


Tu jest adres stronki o czasach oczekiwania na węgierskich przejściach granicznych:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Co prawda w języku bratanków ale wujek Google daje radę przetłumaczyć lol
wpis edytowany 20.05.2015 08:23:44
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#2108301 20.05.2015 08:35:47
Te stronki z czasami oczekiwań bierzmy z przymrużeniem oka, a już z pewnością nie traktujmy jako wyroczni.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2108314 20.05.2015 08:57:46
    maxvel75 pisze:

    hehe , des4 dzięki za cenne uwagi wesoły Myślę że w Roszke powinniśmy być w niedzielę około 11-12 jadąc na spokojnie .

    Ale co z tym Skopje ? Za daleko ? jest dwóch kierowców ...
    Ostatnio w sobotę pyknąłem sam trasę bytom - malbork - elbląg - Warszawa - Bytom wesoły 1300 km
    Wygodny samochód i spokojna jazda .
    Wiem że do Skopje 1400 km ale ...sam już nie wiem


czyli w Skopje będziesz o 21, zakładając minimalne postoje na trasie i brak korka na granicy macedońskiej - tam bywa tłoczniej niż w Roszke

jak dla mnie zarzynanie rodziny, zwlaszcza dzieci, no ale co kto lubi....
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2108315 20.05.2015 08:59:44
    niuniek pisze:

    Te stronki z czasami oczekiwań bierzmy z przymrużeniem oka, a już z pewnością nie traktujmy jako wyroczni.


dokładnie, serbska strona podawała na granicy w Roszke 30-60 min., a przejechaliśmy niemal z marszu
Krystof72 poziom 5
#2108318 20.05.2015 09:18:58
    przepioor pisze:



    Jechałem 3 lata pod rząd 2012, 13 i 14 pierwszy raz przez Roszke/Horgosz w poniedziałek w połowie lipca ok. 12.00 - prawie 2 godziny w plecy na granicy :-(( D


przerażające...
liczę, że to jakiś wybryk, bo 90% doświadczeń to brak poniedziałkowych kolejek

przerażające, że trudno sobie zaplanować przejazd przez tę cholerną granicę - ja chcę na niej być właśnie w poniedziałek (będę jechał z Budapesztu, więc zakładam, że będę przed południem) i wobec powyższego doświadczenia zastanawiam się nad objazdem przez Tompę

pytanie zasadnicze - kiedy najpóźniej da się uciec z autostrady do Roszke i udać się na drugie przejście? w ogóle się da, czy jak się juz wjedzie, to mogiła?

i jak z drogą powrotną - to samo zagadnienie?
przepioor poziom 1

Ilość edycji wpisu: 4
#2108335 20.05.2015 09:43:40
    Krystof72 pisze:


    pytanie zasadnicze - kiedy najpóźniej da się uciec z autostrady do Roszke i udać się na drugie przejście? w ogóle się da, czy jak się juz wjedzie, to mogiła?

    i jak z drogą powrotną - to samo zagadnienie?


Z tego co pamiętam to ostatni zjazd z autostrady jest na drogę 55 Domaszek -> Morahalom (główna miejscowość na tablicach to Baja) Można skręcić w lewo na Asotthalom/Backi Vinogradi albo pojechać trochę dalej na Tompę.


Sporo wątków i opisów "przejść na przejściach" oczko H/SRB znajdziecie na forum.cro.pl

Co do powrotu to zjeżdżałem z serbskiej autostrady na drogę 100 kierunek Horgosz - to chyba ostatni zjazd przed granicą.
Na Tompę trzeba (chyba) zjechać wcześniej, na Suboticę.
wpis edytowany 20.05.2015 09:56:10
Reklama



Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!