Grecja - forum…

Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Reklama



ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2128594 19.06.2015 20:59:11
    LEVY pisze:

      ogorek pisze:



      Masz jeszcze prom z Triestu ...



    Chyba już nie

    http://www.ferries.gr/minoan/trieste-greece-ferries.htm


Ja odpływam 24-ego czerwca więc jeszcze tak wesoły

Przeprosili, że bedę wracał do Ankony, refundują sporą część biletu w zamian.
Plus vouchery na obiady ... W sumie nawet dobrze wyszło
wpis edytowany 19.06.2015 20:59:39
Baunty poziom 1
#2128692 20.06.2015 00:30:45
    kk_1 pisze:

    Jutro wyjeżdżam więc się przekonam jak jest.


Też chętnie się dowiem co tam na trasie. Mam nocleg w Leskovacu, hotel z prywatnym parkingiem, ale nie jest ogrodzony.
Niby trochę w bok od autostrady, ale...no właśnie pozostaje to ale. Ciągnę przyczepkę i czytając te posty, zaczynam się trochę martwić o jej zawartość.

robo111 poziom 2
Lokalizacja: Częstochowa
#2128914 20.06.2015 15:10:29
Ja wyjeżdżam na początku lipca z Częstochowy, nie wiem jeszcze czy przez Słowację czy Czechy ( przerażają mnie ich betonowe autostrady ). Nocleg tranzytowy w Villa Forest w Belgradzie, sprawdzony już lokal, parking zamknięty, blisko autostrady. Celem wyprawy w tym roku jest Thasos.
adamola
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
#2129088 20.06.2015 21:22:29
Witam,dzisiaj wróciłem z Grecji i potwierdzam dużo emigrantów maszeruje autostradą w kierunku Węgier.Najgorzej jest w nocy idą niby pasem awaryjnym,ale czasem autostradą i w dodatku nie widoczni z daleka ( na ciemno ubrani)
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2129089 20.06.2015 21:23:28
    adamola pisze:

    Witam,dzisiaj wróciłem z Grecji i potwierdzam dużo emigrantów maszeruje autostradą w kierunku Węgier.Najgorzej jest w nocy idą niby pasem awaryjnym,ale czasem autostradą i w dodatku nie widoczni z daleka ( na ciemno ubrani)


- Czy sytuacja ma miejsce wyłącznie w Macedonii czy w Serbii tak samo (tzn. wzdłuż autostrady)?
- Jak to wygląda na postojach, przy stacjach, na parkingach? Gromadzą się tam? Jak się zachowują?
adamola
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
#2129091 20.06.2015 21:31:04
    mikekola pisze:

      adamola pisze:

      Witam,dzisiaj wróciłem z Grecji i potwierdzam dużo emigrantów maszeruje autostradą w kierunku Węgier.Najgorzej jest w nocy idą niby pasem awaryjnym,ale czasem autostradą i w dodatku nie widoczni z daleka ( na ciemno ubrani)


    - Czy sytuacja ma miejsce wyłącznie w Macedonii czy w Serbii tak samo (tzn. wzdłuż autostrady)?
    - Jak to wygląda na postojach, przy stacjach, na parkingach? Gromadzą się tam? Jak się zachowują?


W Macedonii jest ich sporo,a w Serbii dopiero się pokazywali ( mało ich widziałem)
Odpoczywałem na stacjach paliwowych,widziałem ich jak chodzili i wyciągali ręce po jedzenie czy piniądze
Baunty poziom 1

Ilość edycji wpisu: 2
#2129129 20.06.2015 23:01:40
    mikekola pisze:

      adamola pisze:

      Witam,dzisiaj wróciłem z Grecji i potwierdzam dużo emigrantów maszeruje autostradą w kierunku Węgier.Najgorzej jest w nocy idą niby pasem awaryjnym,ale czasem autostradą i w dodatku nie widoczni z daleka ( na ciemno ubrani)


    - Czy sytuacja ma miejsce wyłącznie w Macedonii czy w Serbii tak samo (tzn. wzdłuż autostrady)?
    - Jak to wygląda na postojach, przy stacjach, na parkingach? Gromadzą się tam? Jak się zachowują?


    adamola pisze:

    W Macedonii jest ich sporo,a w Serbii dopiero się pokazywali ( mało ich widziałem)
    Odpoczywałem na stacjach paliwowych,widziałem ich jak chodzili i wyciągali ręce po jedzenie czy piniądze


Spałeś gdzieś po drodze w Serbii? Podchodzą do hoteli?
Czy jest jakaś agresja ze strony imigrantów?
wpis edytowany 20.06.2015 23:03:37
DurandDurand
#2129134 20.06.2015 23:17:37
Pozdrowienia z Lefkady dla wybierających się do Grecji samochodem. Ponieważ to mój pierwszy post, to pozwolę się od razu przywitać. To moja pierwsza wyprawa samochodowa do Grecji-dużo dostałem tu informacji, dlatego postaram się trochę oddaćwesoły tym co wyruszają i mają dylematy. Start 19.06.2015 z Krk o 3.00 (piątek). Chyżne-Słowacja standard 3 godziny walki z 40km/h bez niespodzianek. Budapeszt 9.00 obwodnicą na Szeged. Około 11.00 Roszke (przejście Węgry/Serbia) 4 samochody . Serbski celnik robi prawie awanturę że dostaje paszporty a nie dowody osobiste i musi wbijać wizy-normalnie powinniśmy mieć dowody osobiste (bo to nie jest Albania - jak twierdzi) - do tej pory nie wiem o co mu chodziło...7 minut i dalej w drogę. Tu zaraz za granicą osobówka na trawce pomiędzy pasami, w środku 2 gości i niby nic w tym dziwnegooczko ale po 2 km z samochodu policyjnego wyskakuje zgrabna Serbka i wyłapuje samochód za nami - normalnie dobre 500 km od kraju a czuję się jak w domu wesoły. Trasa ogólnie ok 120km/h dopuszczalne. Jakieś 80-90 km przed granicą z Macedonią zaczyna się odcinek drogi przypominający jazdę po Słowacji (40 km/h) z tą różnicą, że jest to efektem rozbudowy autostrady w kierunku Macedonni. Tu też Serbskie smerfy ustawiły sobie aparaturę to pomiaru prędkości. Odcinek z ograniczeniem do "40", granica blisko bo około 30 km, 3 radiowozy i ...polowanie na szaleńców pędzących 50/h. Serbię zapamiętam jako miejsce polowań. Granica Serbia/Macedonia równie szybko nawet nie zapamiętałem tego faktuoczko. Zupełnie inny kraj. Zdecydowanie ładniejsze widoki i nawet chyba lepsza jazda...bo ograniczenie już o 10 km/h wyżej do 130 km/h. Potwierdzam obecność pielgrzymów po drodze w różnych grupkach na rowerach. Po Waszych informacjach już wiem że to nie był Tur de Macedonia. Dojeżdżamy do Bitoli na godzinę 19.30 - tu przerwa na sen. Samochód zostawiamy na ulicy. Obsługa hotelu bardzo miła-zamawia nam kolację prawie do łóżekwesoły (w hotelu brak restauracji zamawiają w zaprzyjaźnionej). Tu dopada nas informacja o tym, że negocjacje z UE sie " nie udały" i grecy wycofują pieniądze z banków i stoją w kilometrowych kolejkachwesołyPANIKA zagląda nam do oczuwesoły. Rano śniadanie w miłym hoteliku, infiltracja lokalnego bazaru, a przy okazji nic specjalnego...bazar rozległy...jak Imbramowski "wtajemniczenie wiedzą o co kaman (no w miarę duży, jak na Bitolę Dużywesoły ale "trochę" ubogi. I owszem ceny powalają brakiem wszelakich znamion podatków,ceł i tym innych podobnych obciążeń ale oprócz pomidorów, ogórków, papryk, brzoskwiń i ziół trudno liczyć na kupienie chociażby oliwy domowego wyrobu no chyba że u takiej pani co sprzedaje w narożniku bazaru, tam gdzieś dalej, tam, tam, tam...ale ona ma tylko olej rzepakowy...taki fajny spokojny klimacik...ludzie ok, baaardzo mili i każdy nam coś chciał sprzedać z uśmiechem na twarzy. Jeden gość był jakiś taki ponury, ale on prowadził kantor...i widać chyba wszędzie na świecie tacy goście muszą wyglądać ponuro...bo obracają grubym szmalem. Wracając do Greckiej paniki...opróżniamy wszystkie bankomaty (nie macie po co jechać do Bitoli wesoły) i szybciutko zabezpieczamy spokojny pobyt w Grecji...kurs dinara po przeliczeniach wydaje się ok...bodajże 61,75 denara/1 Euro. Macedonię a zwłaszcza Bitolę zapamiętujemy bardzo miło i w drodze powrotnej z pewnością wpadniemy na bazarwesoły. Godzina 9.30 ruszamy z Bitoli w stronę granicy. Tu od razu odpowiedź dla kogoś kto w innym wątku pytał o DUTY FREE i owszem znajduje się doooość duży na przejściu granicznym tylko w kierunku z Grecji do Macedonii. Na przejściu znowu 5 samochodów i 4 rowerzystów ale w kierunku do Grecji...widać "wymiana" działawesoły ale ci byli ubrani profesjonalnie. 7 minut i po sprawie, tłuczemy się kilkadziesiąt kilometrów podrzędnymi drogami, zatrzymuje nas policja grecka do rutynowej kontroli (sprawdzali i spisywali coś z paszportów i tylko turystów z UE)...cholera może wezmą na nas kredyty...Tyle na temat jazdy. Do Lefkady docieramy na godzinę 14 czasu lokalnego. Teraz podsumowanie!
W Lefkadzie puchy, na bakomatach i przed nimi nie ma żadnych kolejek i karteczek z brakiem kasy...ludzie leżą na plażach, dziewczyna w recepcji nie widzi powodów żeby nie płacić plastikiem, życie leniwie sobie płynie jak to u południowców, nie widać jakichkolwiek oznak paniki. Śmiało ruszajcie w podróż, zabierzcie co trzeba i myślcie o odpoczynku...ja go już zaczynam. Pozdrawiam Mirek.
frodo poziom 3
Lokalizacja: Białystok
#2129146 20.06.2015 23:43:37
No to mnie uspokoiłeś, też dzwoniłem na kemping do Grecji i plastik przyjmują wszystko ok. Tylko trochę martwię się o tych pielgrzymów ale z twojej relacji wynika, że chyba nie należy brać ich do głowy. Mi zostało niecałe dwa tygodnie do wyjazdu. Ruszam z Białegostoku, przejazd nocą i pauza na Węgrzech. Dalej nocna jazda przez Serbię i Macedonię. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. No i przede wszystkim witamy na forum!



Frodopoulos
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2129455 21.06.2015 17:46:31
To macie szczęscie bo mnie powiedziano w kwaterach na Peloponezie CASH ONLY ...
Reklama



mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2129456 21.06.2015 17:48:49
    ogorek pisze:

    To macie szczęscie bo mnie powiedziano w kwaterach na Peloponezie CASH ONLY ...


Ale to w kwaterach, które do tej pory miały terminal i akceptowały karty?
Bo "cash only" to jest przecież częsta sprawa w Grecji i w kwaterach tzw. "prywatnych" i nie ma się czym martwić.

Problem (nieduży, ale chodzi o zasadę) będzie wtedy, kiedy hotel, który np. na booking.com pisze, że akceptuje karty, odmówi takiej płatności, bo właściciel np. boi się restrykcji kapitałowych.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2129522 21.06.2015 19:47:49
    mikekola pisze:

      ogorek pisze:

      To macie szczęscie bo mnie powiedziano w kwaterach na Peloponezie CASH ONLY ...


    Ale to w kwaterach, które do tej pory miały terminal i akceptowały karty?
    Bo "cash only" to jest przecież częsta sprawa w Grecji i w kwaterach tzw. "prywatnych" i nie ma się czym martwić.

    Problem (nieduży, ale chodzi o zasadę) będzie wtedy, kiedy hotel, który np. na booking.com pisze, że akceptuje karty, odmówi takiej płatności, bo właściciel np. boi się restrykcji kapitałowych.



moje doświadczenia wskazują, że z gotówką korzystniej

nasz ostatni hotel na Halikidikach akceptował karty i kartą rezerwowaliśmy apartament/wpłacaliśmy zaliczkę

jednak przy ostatecznym rozliczeniu płaciliśmy gotówką, właścicielka mocno kwękała na kartę, aż w końcu opuściła cenę o prawie 15 euro/doba, jeśli zapłacimy gotówką, decyzja była prosta, czyli szybki wypad do miasteczka do bankomatu

cała Grecja wesoły

radzę więc ponegocjować sposób płatności wesoły
robo111 poziom 2
Lokalizacja: Częstochowa
#2129532 21.06.2015 20:07:46
Ja do tej pory rezerwowałem na booking bez karty, teraz zaryzykowałem i podałem jej numer. Teraz zastanawiam się czt będą mi blokować na karcie czyli tzw preautoryzacja. Czy ktoś miał z tym jakieś doświadczenie. Nie wiem czy ta blokada na karcie będzie długo trwać.
golibroda poziom 4
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
#2129536 21.06.2015 20:12:46
Z tym płaceniem to można nieźle zablefować wesoły

Wyciągać kartę, a potem się ugiąć ewentualnie jęzor



Pozdrawiam
Piotr
sz
#2129545 21.06.2015 20:27:49
Witam. Pierwszy mój wpis na forum. Poniżej garść świeżych informacji.
W środę (17/06) wróciłem z Grecji - konkretnie z Pelionu. Przez Macedonię, Serbię, Węgry, Słowację. Dwa dni, nocleg w Segedzie na Węgrzech. Przekraczanie granic bez żadnego problemu. W Macedonii przy wjeździe sprawdzają czy jest zielona karta. Przejśćie SRB/HUN w Roszke o godz. 18.30 około dziesięciu samochodów. Potwierdzam, że w Macedonii wzdłuż autostrady poboczem przez cały kraj idą/jadą rowerami imigranci. Autostrada w Macedonii słabej jakości, wyboje, koleiny, wygodniej jechać lewym pasem. Odcinek wschodni w miejscu gdzie obie nitki się rozjeżdżają na całej długości w remoncie (jazda jednym pasem, ale da się wyprzedzać między pachołkami - za przykładem miejscowych). Płatność za autostrady możliwa w euro. Ja wypłaciłem miejscową walutę z bankomatu. Koniecznie kupcie tutaj paliwo (1 litr D = około 1 EUR). Płatność bez problemu kartą. Jadącym do Grecji polecam stację Łukoil w Kumanovie (jest duża sala do jedzenia, plac zabaw, nawet pokój do przewijania). Słabą jakość drogi rekompensują piękne widoki.
Poruszono temat patroli policyjnych. Są na Słowacji i trzeba przyznać, że miejscowi jadą przeważnie zgodnie z przepisami. W Serbii byli rzeczywiście ustawieni na południu gdzie jest odcinek w górach zwykłej drogi. Ale tam i tak się wolno jedzie w sznurze aut przeważnie. Po za tym przez całą Serbię grzeje się przyjemnie autostradą przez nudnawy serbski krajobraz. Na bramkach można płacić w euro. Ja wypłaciłem miejscową kasę z bankomatu. Jechałem przez Belgrad i polecam ten wariant zamiast obwodnicy. W drodze powrotnej przejazd przez miasto we wtorek o 15.30 - ruch był wzmożony, ale bez korków. Jest ładny widok na stolicę i cały czas trzy/cztery pasy w każdą stronę.
Przestraszony uwagami internautów o możliwych kolejkach w Roszke (SRB/HUN) jadąc do Grecji do Serbii wjechałem przez Backi Breg. 7a rano byłem pierwszy na przejściu w niedzielę 31 maja.
Wracałem E77 przez Słowację (Zvolen - Ruzomberok do Chyżnego) i szczerze odradzam, chyba że dla widoków. Droga wlecze się niemiłosiernie, szczególnie bliżej granicy z Węgrami.
I jeszcze a propos kryzysu w Grecji. Można płacić kartą bez problemu i w bankomatach pieniądze są. Plaże bardzo przyjemne i Grecy mili.
Podsumowując dojazd w dwa dni z noclegiem w południowych Węgrzech z dwójką małych dzieci jest do wykonania bez problemu (start w Warszawie). W przyszłym roku znowu jadę. Tym razem żeby maksymalnie przyspieszyć dojazd pojadę chyba od razu A1 wokół Śląska przez Czechy i wtedy właściwie 90% trasy jedziemy dwupasmówkami...a jak jeszcze w Macedonii, Serbii i Grecji zdążą z ukończeniem brakujących fragmentów autostrad to będzie super!
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2129575 21.06.2015 21:02:11
    mikekola pisze:

      ogorek pisze:

      To macie szczęscie bo mnie powiedziano w kwaterach na Peloponezie CASH ONLY ...


    Ale to w kwaterach, które do tej pory miały terminal i akceptowały karty?
    Bo "cash only" to jest przecież częsta sprawa w Grecji i w kwaterach tzw. "prywatnych" i nie ma się czym martwić.

    Problem (nieduży, ale chodzi o zasadę) będzie wtedy, kiedy hotel, który np. na booking.com pisze, że akceptuje karty, odmówi takiej płatności, bo właściciel np. boi się restrykcji kapitałowych.


Do tej pory na tych kwaterach płaciłem przelewem.
Dojeżdzając na miejsce. SEPA bank transfer - czyli szybki przelew w EUR
W citi - nie ponoszę żadnych dodatkowych kosztów a kasa była na koncie właścicieli raz nazajutrz a raz po dwóch dniach
mikekola poziom 4
Lokalizacja: Kraków
#2129585 21.06.2015 21:13:14
Ogólnie rzecz biorąc- jeśli Grecja porozumie się z wierzycielami (szanse na to określam na 90%, ale zawsze zostaje te 10% oczko ), to problemu nie będzie żadnego.

W tej chwili Grecy są nerwowi (każdy by był) w sytuacji, kiedy każdy dzień może przynieść im restrykcje kapitałowe. Albo jako preludium do opuszczenia strefy EUR i przeliczenia ich oszczędności na śmieciowy pieniądz, albo do wariantu cypryjskiego, czyli kradzieży oszczędności na poczet potrzeb budżetowych.
Każdy podmiot, który dzisiaj w Grecji prowadzi rozliczenia w systemie bankowym, ma powody do obaw.

Co nie zmienia faktu, że jeszcze dziś problemów z bankomatami czy usługami bankowymi formalnie nie ma. Ale już- dosłownie- jutro lub we wtorek może być skrajnie inaczej. wesoły

Jeśli porozumienie nastąpi, to ciśnienie spadnie znacząco i dalszych problemów z usługami bankowymi nie będzie. Natomiast jeśli nie nastąpi, to... możliwe jest absolutnie wszystko.
Jeden z kilku powodów, dla których sprawa Grecji jest tak trudna to właśnie fakt, że następstwa bankructwa są nieprzewidywalne w tej konkretnej sytuacji.

Odrobina prywaty i egozimu:
Ja jadę dopiero w drugiej połowie sierpnia i skromnie liczę na to, że sytuacja się wyjaśni w "prawo" lub "lewo" do tego czasu.
Niestety lub na szczęście: jak mawiają, "cash is king" i w tej konkretnej sytuacji ci, którzy załadują kieszenie walutą, nie mają czego się obawiać.

Jest mi tylko osobiście nieco przykro- do Grecji jeżdżę od dość dawna- że do ukochanej Grecji być może trzeba będzie jechać jak do kraju de facto trzeciego świata, bez stabilnego systemu finansowego.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2129650 21.06.2015 22:26:44
    robo111 pisze:

    Ja do tej pory rezerwowałem na booking bez karty, teraz zaryzykowałem i podałem jej numer. Teraz zastanawiam się czt będą mi blokować na karcie czyli tzw preautoryzacja. Czy ktoś miał z tym jakieś doświadczenie. Nie wiem czy ta blokada na karcie będzie długo trwać.


raczej nie,

zwykle na booking wyświetlają ci się warunki rezerwacji, np. bezpłatne odwołanie do xxxxx, karta jest tylko potwierdzeniem rezerwacji, nie blokują ci kredytu
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2129651 21.06.2015 22:30:51
    sz pisze:

    Witam. Pierwszy mój wpis na forum. Poniżej garść świeżych informacji.
    W środę (17/06) wróciłem z Grecji - konkretnie z Pelionu. Przez Macedonię, Serbię, Węgry, Słowację. Dwa dni, nocleg w Segedzie na Węgrzech. Przekraczanie granic bez żadnego problemu. W Macedonii przy wjeździe sprawdzają czy jest zielona karta. Przejśćie SRB/HUN w Roszke o godz. 18.30 około dziesięciu samochodów. Potwierdzam, że w Macedonii wzdłuż autostrady poboczem przez cały kraj idą/jadą rowerami imigranci. Autostrada w Macedonii słabej jakości, wyboje, koleiny, wygodniej jechać lewym pasem. Odcinek wschodni w miejscu gdzie obie nitki się rozjeżdżają na całej długości w remoncie (jazda jednym pasem, ale da się wyprzedzać między pachołkami - za przykładem miejscowych). Płatność za autostrady możliwa w euro. Ja wypłaciłem miejscową walutę z bankomatu. Koniecznie kupcie tutaj paliwo (1 litr D = około 1 EUR). Płatność bez problemu kartą. Jadącym do Grecji polecam stację Łukoil w Kumanovie (jest duża sala do jedzenia, plac zabaw, nawet pokój do przewijania). Słabą jakość drogi rekompensują piękne widoki.
    Poruszono temat patroli policyjnych. Są na Słowacji i trzeba przyznać, że miejscowi jadą przeważnie zgodnie z przepisami. W Serbii byli rzeczywiście ustawieni na południu gdzie jest odcinek w górach zwykłej drogi. Ale tam i tak się wolno jedzie w sznurze aut przeważnie. Po za tym przez całą Serbię grzeje się przyjemnie autostradą przez nudnawy serbski krajobraz. Na bramkach można płacić w euro. Ja wypłaciłem miejscową kasę z bankomatu. Jechałem przez Belgrad i polecam ten wariant zamiast obwodnicy. W drodze powrotnej przejazd przez miasto we wtorek o 15.30 - ruch był wzmożony, ale bez korków. Jest ładny widok na stolicę i cały czas trzy/cztery pasy w każdą stronę.
    Przestraszony uwagami internautów o możliwych kolejkach w Roszke (SRB/HUN) jadąc do Grecji do Serbii wjechałem przez Backi Breg. 7a rano byłem pierwszy na przejściu w niedzielę 31 maja.
    Wracałem E77 przez Słowację (Zvolen - Ruzomberok do Chyżnego) i szczerze odradzam, chyba że dla widoków. Droga wlecze się niemiłosiernie, szczególnie bliżej granicy z Węgrami.
    I jeszcze a propos kryzysu w Grecji. Można płacić kartą bez problemu i w bankomatach pieniądze są. Plaże bardzo przyjemne i Grecy mili.
    Podsumowując dojazd w dwa dni z noclegiem w południowych Węgrzech z dwójką małych dzieci jest do wykonania bez problemu (start w Warszawie). W przyszłym roku znowu jadę. Tym razem żeby maksymalnie przyspieszyć dojazd pojadę chyba od razu A1 wokół Śląska przez Czechy i wtedy właściwie 90% trasy jedziemy dwupasmówkami...a jak jeszcze w Macedonii, Serbii i Grecji zdążą z ukończeniem brakujących fragmentów autostrad to będzie super!


czyli standard dawno i gęsto opisany

tylko po co serbska waluta, jeśli przejazd tylko tranzytem?
gumis78 poziom 1
#2130369 22.06.2015 23:51:14
ja w zeszlym roku na brameczkach srb/mac placilem karta ... potem jak to przeliczylem to wyszlo chyba najtaniej ... zwlaszcza ze macedonia w euro mamrozbujnicki kurs na bramkach ...

przy okazji "sz" - jest jakas alternatywa dla trasy chyzne-budapeszt niz ruzemberok-zvllen-sahy?
Reklama



Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!