Grecja - forum…

Najlepsza trasa do Grecji?
T#76955
Facebook
Reklama



des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2358279 14.11.2016 13:31:26
    Alidrzi pisze:

    Aa... Jeszcze jedno mi się przypomniało . Wczoraj spotkałem znajomych którzy we wrześniu byli w Chorwacji. Wracając wybrali przejazd przez centrum Budapesztu . Jak wielkie było zdziwienie kiedy po kilkunastu dniach od powrotu do domu przyszedł list z fotografią i opisem "WYKROCZENIA" . Rozumiecie - trzecia w nocy dwa pasy puste, w okolicy jakiegoś dużego skrzyżowania ograniczenie do 50 a ty masz niecałe 80 - wszystko pod kontrolącool . Koniec końców 350 złotych do kosztów podróży! zdziwiony


o ile dobrze rozumiem powodem zdziwienia znajomych była mandat za jazdę prawie 80 przy ograniczeniu 50? rozumiem, że w PL przy wszystkich fotoradarach też sobie pomykają prawie 30 km więcej?

a do jakiej prędkości wszystko jest "pod kontrolą" u ciebie i twoich znajomych?

zmień znajomych, bo to bandyci....
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2358281 14.11.2016 13:33:54
    piekara pisze:

      szugar pisze:

      Ps.Najlepsza droga do Grecji IMHO to PL/airport-GR/airport

    Nie dla każdego..... Czasami zanim się dojedzie do lotniska to można być już w połowie Słowacji + czas na lotnisku na odprawę + lekki zapas (bo raczej nikt na styk nie przyjeżdża) to już Węgry.... A o wygodzie własnego auta i możliwościach zobaczenia po drodze to już nie mam co wspominać.... Ja póki co uważam - dla mnie, że jeśli Grecja to tylko autem (no chyba, że się wybiera na wyspę i pobyt w zdecydowanej większości w hotelu/pensjonacie)


u mnie dojazd na lotnisko ze "zapasami" i czasami na odprawę to ok. 2 godz...

jakbym się nie sprężył to na Węgry w tym czasie nie dojadę
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2358307 14.11.2016 14:59:02
U mnie do Kr to 1,5h, z parkowaniem nieciekawie, a z KR loty też niespecjalnie, więc albo Katowice 2h, Wrocław 3h lub Warszawa, a to już 5,5h. A gdzie zapas + odprawa?? No i ograniczona ilość bagażu. Na razie zostają przy aucie (na 2tygodniowe wczasowanie). Więc potrzebuję min 3h, to już po Słowacji dawno śmigam bardzo szczęśliwy
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2358427 14.11.2016 21:01:45
    des4 pisze:

      Alidrzi pisze:

      Aa... Jeszcze jedno mi się przypomniało . Wczoraj spotkałem znajomych którzy we wrześniu byli w Chorwacji. Wracając wybrali przejazd przez centrum Budapesztu . Jak wielkie było zdziwienie kiedy po kilkunastu dniach od powrotu do domu przyszedł list z fotografią i opisem "WYKROCZENIA" . Rozumiecie - trzecia w nocy dwa pasy puste, w okolicy jakiegoś dużego skrzyżowania ograniczenie do 50 a ty masz niecałe 80 - wszystko pod kontrolącool . Koniec końców 350 złotych do kosztów podróży! zdziwiony


    o ile dobrze rozumiem powodem zdziwienia znajomych była mandat za jazdę prawie 80 przy ograniczeniu 50? rozumiem, że w PL przy wszystkich fotoradarach też sobie pomykają prawie 30 km więcej?

    a do jakiej prędkości wszystko jest "pod kontrolą" u ciebie i twoich znajomych?

    zmień znajomych, bo to bandyci....

Posta z krótką historią zdarzenia wstawiłem aby przestrzec każdego komu przyjdzie do głowy przekraczanie prędkości w Budapeszcie a nie po to abyście kogoś oceniali. Bo kara jest i dobrze czy dotkliwa czy sprawiedliwa jeden uzna że zbyt niska inny że niewspółmierna. Ja rocznie przejeżdżam ok 30 tyś. nie za dużo nie za mało. Fotki z fotoradaru nigdy nie dostałemcool . Kto jest bez winy niech pierwszy żuci kamień. Phi co ja piszę kamienie poleciały ....taki dziwny
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2358435 14.11.2016 21:12:50
    piekara pisze:

    U mnie do Kr to 1,5h, z parkowaniem nieciekawie, a z KR loty też niespecjalnie, więc albo Katowice 2h, Wrocław 3h lub Warszawa, a to już 5,5h. A gdzie zapas + odprawa?? No i ograniczona ilość bagażu. Na razie zostają przy aucie (na 2tygodniowe wczasowanie). Więc potrzebuję min 3h, to już po Słowacji dawno śmigam bardzo szczęśliwy


Każdy ma swoje preferencje. Halkidiki autem ok, dla mnie to póltora dnia z noclegiem, ale południe i wyspy to już nikt mnie nie przekona, że auto wygodniejsze, do tego dochodzi graniaca.

W czerwcu o 7 wyszedłem z domu, o 13 w południe wskakiwałem do morza na Korfu, wszystko razem z odprawami, transferami i zapasami wesoły Jeśli się robi tygodniowy szybki wyjazd przy okazji długiego weekendu, trudno marnować 3-4 dni na podróż.
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2358438 14.11.2016 21:14:37
    Alidrzi pisze:

      des4 pisze:

        Alidrzi pisze:

        Aa... Jeszcze jedno mi się przypomniało . Wczoraj spotkałem znajomych którzy we wrześniu byli w Chorwacji. Wracając wybrali przejazd przez centrum Budapesztu . Jak wielkie było zdziwienie kiedy po kilkunastu dniach od powrotu do domu przyszedł list z fotografią i opisem "WYKROCZENIA" . Rozumiecie - trzecia w nocy dwa pasy puste, w okolicy jakiegoś dużego skrzyżowania ograniczenie do 50 a ty masz niecałe 80 - wszystko pod kontrolącool . Koniec końców 350 złotych do kosztów podróży! zdziwiony


      o ile dobrze rozumiem powodem zdziwienia znajomych była mandat za jazdę prawie 80 przy ograniczeniu 50? rozumiem, że w PL przy wszystkich fotoradarach też sobie pomykają prawie 30 km więcej?

      a do jakiej prędkości wszystko jest "pod kontrolą" u ciebie i twoich znajomych?

      zmień znajomych, bo to bandyci....

    Posta z krótką historią zdarzenia wstawiłem aby przestrzec każdego komu przyjdzie do głowy przekraczanie prędkości w Budapeszcie a nie po to abyście kogoś oceniali. Bo kara jest i dobrze czy dotkliwa czy sprawiedliwa jeden uzna że zbyt niska inny że niewspółmierna. Ja rocznie przejeżdżam ok 30 tyś. nie za dużo nie za mało. Fotki z fotoradaru nigdy nie dostałemcool . Kto jest bez winy niech pierwszy żuci kamień. Phi co ja piszę kamienie poleciały ....taki dziwny


Ja "żucę" bardzo szczęśliwy

Nie przekraczam ograniczeń więcej niż o 10%, za granicą nie przekraczam więcej niż 5%.

Ponad 20 lat bez mandatu.
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2358444 14.11.2016 21:31:11
Ja nikogo po ramieniu nie poklepuję kiedy łamie prawo a sam też bez mandatów na koncie ale niczym nie "żucę " bo przekroczenia prędkości te większe i mniejsze to nie jedyne "winy" lol
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2358457 14.11.2016 22:29:33
Zostały podpisane stosowne umowy w UE i od ubiegłego roku koniec z bezkarnością.
robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#2358544 15.11.2016 07:48:27
    des4 pisze:

      piekara pisze:

      U mnie do Kr to 1,5h, z parkowaniem nieciekawie, a z KR loty też niespecjalnie, więc albo Katowice 2h, Wrocław 3h lub Warszawa, a to już 5,5h. A gdzie zapas + odprawa?? No i ograniczona ilość bagażu. Na razie zostają przy aucie (na 2tygodniowe wczasowanie). Więc potrzebuję min 3h, to już po Słowacji dawno śmigam bardzo szczęśliwy


    Każdy ma swoje preferencje. Halkidiki autem ok, dla mnie to póltora dnia z noclegiem, ale południe i wyspy to już nikt mnie nie przekona, że auto wygodniejsze, do tego dochodzi graniaca.

    W czerwcu o 7 wyszedłem z domu, o 13 w południe wskakiwałem do morza na Korfu, wszystko razem z odprawami, transferami i zapasami wesoły Jeśli się robi tygodniowy szybki wyjazd przy okazji długiego weekendu, trudno marnować 3-4 dni na podróż.


Jak się jedzie na 3 tyg to warto autem.



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2358629 15.11.2016 11:12:15
Ja pisałam o wakacyjnym wyjeździe czy te 2 tyg (tak najczęściej osoby jeżdżą, no 10 dni na miejscu).
Tydzień to wycieczka, więc to inne priorytety, choć już dla 3 osobowej rodziny (gdzie dziecko to nastolatek) koszt samochodu jest dużo niższy niż samolot+auto na miejscu (no chyba że auto z silnikiem 3,5...)
Reklama



des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2358642 15.11.2016 11:55:00
    Alidrzi pisze:

    Ja nikogo po ramieniu nie poklepuję kiedy łamie prawo a sam też bez mandatów na koncie ale niczym nie "żucę " bo przekroczenia prędkości te większe i mniejsze to nie jedyne "winy" lol


Ale w tym konkretnym przypadku sprawa dotyczyła ograniczeń prędkości.

I owszem, nie wyprzedzam też na ciągłej i na przejściach, nie parkuję na zakazie i miejscach dla inwalidów, generalnie jeżdżę spokojnie i bezstresowo.

Pewnie, gdzieś tam, kiedyś tam, jakieś tam wykroczenia popełniłem ale raczej nigdy świadomie i z premedytacją.
robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#2358686 15.11.2016 13:53:15
to bandytyzm



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2359295 16.11.2016 21:10:37
    robertos pisze:

      des4 pisze:

        piekara pisze:

        U mnie do Kr to 1,5h, z parkowaniem nieciekawie, a z KR loty też niespecjalnie, więc albo Katowice 2h, Wrocław 3h lub Warszawa, a to już 5,5h. A gdzie zapas + odprawa?? No i ograniczona ilość bagażu. Na razie zostają przy aucie (na 2tygodniowe wczasowanie). Więc potrzebuję min 3h, to już po Słowacji dawno śmigam bardzo szczęśliwy


      Każdy ma swoje preferencje. Halkidiki autem ok, dla mnie to póltora dnia z noclegiem, ale południe i wyspy to już nikt mnie nie przekona, że auto wygodniejsze, do tego dochodzi graniaca.

      W czerwcu o 7 wyszedłem z domu, o 13 w południe wskakiwałem do morza na Korfu, wszystko razem z odprawami, transferami i zapasami wesoły Jeśli się robi tygodniowy szybki wyjazd przy okazji długiego weekendu, trudno marnować 3-4 dni na podróż.


    Jak się jedzie na 3 tyg to warto autem.


Może i warto, tylko, że wyjazdy trzytygodniowe to promil. Nie każdy jest emerytem albo nauczycielem.
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2359317 16.11.2016 21:32:30
Ja jeżdże na 2 tygodnie i autem. A co zobaczę po drodze to moje. Jak nie będe mógł jeździć to będę latał wesoły
Jazda długa to też kwestia dużego wygodnego auta.
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2359364 16.11.2016 22:52:55
    tomeczek_11 pisze:

    Ja jeżdże na 2 tygodnie i autem. A co zobaczę po drodze to moje. Jak nie będe mógł jeździć to będę latał wesoły
    Jazda długa to też kwestia dużego wygodnego auta.

I dość oszczędnego auta... to też ważne...
szugar
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
#2359372 16.11.2016 23:14:02
Tak z ciekawości, jakie macie limity km na assistance? Ja miałem 1000 km(max w PZU) i tak koło Klagenfurtu w drodze do Toskanii ten limit mi się skończył.
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#2359461 17.11.2016 08:17:35
Rozszerzony w Allianz mialem kwotowy do 2000 EUR. Jak będzie teraz - nie wiem.
Ubezpieczenie odnawiam grudzień/styczeń.

>>>>>>>>>>>>
Sprawdziłem - nadal tak samo:

    [url pisze:

    https://www.allianz.pl/dla-ciebie/ubezpieczenia/samochod/car-assistance/[/url]]

    Car Assistance Exclusive – wariant do ubezpieczenia AC:
    pomoc w razie wypadku, kradzieży lub awarii pojazdu,
    pakiet kierowca i pasażerowie zabezpieczający od różnych zdarzeń w podróży (w tym zapewnienie hotelu dla kierowcy i pasażerów lub organizacja podróży powrotnej w razie zdarzenia),
    samochód zastępczy nawet do 21 dni,
    holowanie w Polsce – bez limitu, holowanie poza granicami Polski limit do 2 000 euro,
    serwisy: opony, paliwo, akumulator w zakresie,
    pakiet informacyjny,
    dodatkowe usługi: znalezienie przechowalni opon, zakup i dowóz łańcuchów śnieżnych oraz odmrażaczy do zamków, usługa door to door czyli odstawienie pojazdu do klienta po dokonanej naprawie, zapewnienie opieki po wypadku dla przewożonych dzieci oraz odwiezienie zwierząt i bagażu.

wpis edytowany 17.11.2016 08:18:41
niuniek
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kujawy
#2359638 17.11.2016 15:39:23
Mogę potwierdzić, w tamtym roku korzystałem z Alianz i car assistance do 2000km. W tym roku drastycznie opłaty poszły w górę. Oprócz PZU, który ma faktycznie do 1000 km, Hestia ma do 1250 km.
szugar
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
#2359664 17.11.2016 16:48:48
    niuniek pisze:

    Mogę potwierdzić, w tamtym roku korzystałem z Alianz i car assistance do 2000km. W tym roku drastycznie opłaty poszły w górę. Oprócz PZU, który ma faktycznie do 1000 km, Hestia ma do 1250 km.

2000 km czy 2000 Euro?
niuniek
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kujawy
#2359695 17.11.2016 18:30:07
Postaw znak równości i będzie ok.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!