Grecja GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe


W S T E P N I A K Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)







NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » GRECJA TURYSTYCZNIE-WASZE RELACJE Z PODROZY » Σιγά, σιγά..... CZYLI JESIEŃ NA KRECIE….

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 13 / 13    strony: 123456789101112[13]

Σιγά, σιγά..... czyli jesień na Krecie….

  
piekara
09.05.2018 18:28:49
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2543875
Od: 2016-4-24


Ilość edycji wpisu: 2
27.10.2017, piątek, dzień – Laguna Balos c.d.

Spacerek długi nie jest, bo trochę wieje zmieszany ale nogi w lagunie zmoczyłam bardzo szczęśliwy a i kilka muszelek znalazłam na pamiątkę bardzo szczęśliwy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jednak się nie wykąpiemy tutaj, trzeba sweter ubierać…
Obrazek

…ostatni raz popatrzeć z poziomu plaży i szykować się na marsz pod górę…
Obrazek

  
Electra24.05.2018 06:13:39
poziom 5

oczka
  
mysza73
09.05.2018 19:41:46
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 220 #2543888
Od: 2016-6-17


Ilość edycji wpisu: 1
    piekara pisze:

    27.10.2017, piątek, dzień – Laguna Balos c.d.

    Spacerek długi nie jest, bo trochę wieje zmieszany ale nogi w lagunie zmoczyłam bardzo szczęśliwy a i kilka muszelek znalazłam na pamiątkę bardzo szczęśliwy
    Obrazek


No piękna ta plaża (żeby nie było, że nie doceniam oczko ), no i sukienka fajowa aniołek
  
piekara
09.05.2018 20:01:14
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2543898
Od: 2016-4-24
lollollol
W Italy stwierdziłam, że uszyję sobie taką w czarną kratkę Vichy, z większą falbaną no i dłuższą, mocniej ściągniętą falbaną, aby na ramiona nachodziła i będzie latem do pracypan zielony
  
piekara
10.05.2018 11:37:54
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2544083
Od: 2016-4-24


Ilość edycji wpisu: 2
27.10.2017, piątek, dzień – Laguna Balos c.d.

To teraz czeka nas wspinaczka pod górę….ehhh…kondycji to ja nie mam… Ludzi coraz więcej na ścieżce i to w obu kierunkach, a i ścieżka bardziej błotnista, bo błotko mocno już rozdeptane…. Zdjęcia robimy ze ścieżki, ale także i z kamiennego tarasu – tu nam się udało, po dotarciu i wyrównaniu oddechu zakręcony obecni się zmyli, więc udało się w spokoju popatrzeć pan zielony …. Kolory laguny zmieniają się z każdą chwilą, a raczej z każdą przemykająca po niebie chmurką….
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I ostatni rzut oka…
Obrazek

….jeszcze kilka kroków i już widać parking, który jest pełny zdziwiony a przecież pogoda średnia....
Obrazek

Balos – to must see na Krecie. Miejsce robi niesamowite wrażenie z pewnej wysokości. Plaża - nie jest to zwykła plaża, ale jakiś odlot to też nie jest. Pięknie się prezentuje wyspa na wprost plaży i pojedyncze skały wystające z morza. No i kolory wody mieni się tysiącem odcieni… Ale są tu też miejsca z leżakami (co mi nie pasuje), a np. już kosza na śmieci nie ma… Nie wyobrażam sobie tego miejsca w pełni sezonu i jeszcze w momencie jak przybijają tu stateczki…. Dla mnie dodatkowy plus tego miejsca to trasa samochodem, która już sama w sobie jest zapowiedzią przygody, a ja to lubię…..


Balos v. Elafonisi – to dwa różne miejsca, każde z nich ma swoje wady i zalety.
Balos – płytka laguna, niesamowity widok z góry, fajna droga dojazdowa lub opcja stateczkiem, mały parking, widok psują leżaki
Elafonisi– niespotykany kolor plaży, też ma pytką lagunę, ogromna przestrzeń, też są tu strefy leżakowe, ale jakoś nie psują całości odbioru, szansa na znalezienie miejsca dla siebie bez osób nad głową, morze chłodniejsze, bo jednak to otwarta przestrzeń, ogromy parking

Gdybym miała wybierać, co odwiedzić....zrobiłabym wszystko, aby odwiedzić oba te miejsca pan zielony ...
  
piekara
11.05.2018 20:53:06
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2544462
Od: 2016-4-24
27.10.2017, piątek, dzień 7 – jedziemy dalej

Wskakujemy w naszą Białą strzałę i kierujemy się ku ustalonemu na Lagunie kierunku… To teraz szutrówką w dół półwyspu…
Obrazek

…oczywiście kozy kri-kri dalej nam towarzyszą, łatwo nie jest
Obrazek

Obrazek

Obrazek

…niektórzy dopiero wspinają się ku Balos….
Obrazek

…jeszcze ostatni rzut oka na półwysep
Obrazek

Obrazek

…i już jesteśmy w centrum wioski…
Obrazek

…jeszcze skręt, jeden i drugi....
.... i jesteśmy u celu….
Obrazek
  
piekara
16.05.2018 22:02:08
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2546301
Od: 2016-4-24
27.10.2017, piątek, dzień 7 – ostatnie plażowanie

Zaparkowaliśmy dokładnie

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA

, która oczywiście o tej porze roku była zamknięta…. Wychodzimy z samochodu zobaczyć co i jak, i nam się tu podoba, tu będziemy plażować...
Obrazek

Obrazek

Tony, zdziwiłam się, że miejsca nie poznałeś, bo właśnie na Falasarnie wylądowaliśmy. Wprawdzie nie na tej dużej i najbardziej znanej, ale na Small Falasarna, a dokładnie tuż koło niej….
Obrazek

Jesteśmy dokładnie w miejscu, który wytypowałam w domu sugerując się informacją, że w tym miejscu są skały i będzie można spokojnie poplażować i po snurkować... Okazało się, że miejsce na plażowanie jest świetne... Między skałkami można się na piasku rozłożyć, a wiatr jest nieodczuwalny. Na otwartej plaży obok już go czuć...
Obrazek

Jedyny minus naszego miejsca to taki, że kilka osób między skałkami też jest, ale przestrzeni jest tyle, że nie przeszkadzamy sobie wzajemnie....
  
piekara
17.05.2018 19:38:50
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2546582
Od: 2016-4-24
27.10.2017, piątek, dzień 7 – Falasarna

To plażujemy na całego, włącznie z kąpielą morską... A to już pewne wyzwanie, bo wiatr jest i czuć go po placach, są fale i jest płytko (no może nie jak w Sarti, że trzeba 100 m przejść) ale trochę tych kroków trzeba uczynić, no i morze ciepłe nie jest, ma coś 21 stopni... Na plaży i w morzu buszujemy ze 3 h, jest rewelacyjnie...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Popatrzeć dookoła też trzeba….
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z jednej strony mamy płaską plażę z leżakami….
Obrazek

….a z drugiej coś całkiem innego…
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ta plaża i miejsce, to idealne zakończenie spotkania z Kretą..... Po 3 godzinach plażowania, pora się zbierać… Jeszcze ostatni raz patrzymy na okolicę…
Obrazek

…i wracamy do Chanii...

Okolicy Falasarny są znane z licznych szklarni, a wygląda to z góry jak wielkie worki na zielonych polach….no średni widok z daleka…
Obrazek


Plaża Falasarna – jest ogromna. Miejsce znajdą tu osoby preferujące strefy z leżakami, i te które wolą wylegiwanie się na uboczu, i ci którzy chcieliby ponurkować wśród skałek… Falasarnie towarzyszy cała konieczna infrastruktura: knajpki, toalety, prysznice, parkingi i łatwy dojazd, i Blue Flag. To wszystko na pewno wpływa na fakt, iż plaża w sezonie jest na pewno mocno oblegana…

Dzisiejsza trasa po wyspie wyglądała tak:
Obrazek

Dzisiejszy dzień był pełen świetnych wrażeń: super droga na Balos, widok zapierający dech w piersiach, maksymalne lenistwo na plaży, ostatnie w roku słoneczne plażowanie i morska kąpiel. Wszystko, co potrzeba do uznania, że dzień był SUPER….
No ale przecie jeszcze się nie skończył….
  
ajdadi
19.05.2018 15:38:10
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: POZNAŃ

Posty: 1277 #2547159
Od: 2013-6-15
Jestem...te boczne plażyczki Falasarny prawie jak te w Epirze aniołek
  
piekara
19.05.2018 17:21:58
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2547182
Od: 2016-4-24
Czegoś takiego będę za 5 tygodni szukałpan zielony
  
ajdadi
20.05.2018 15:40:41
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: POZNAŃ

Posty: 1277 #2547563
Od: 2013-6-15
Nie będziesz zawiedziona aniołek
  
piekara
20.05.2018 19:17:33
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2547664
Od: 2016-4-24
Liczę na topan zielony
  
Electra24.05.2018 06:13:39
poziom 5

oczka
  
piekara
20.05.2018 19:18:39
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2547665
Od: 2016-4-24
27.10.2017, piątek, dzień 7 – pożegnalny wieczór

Po powrocie z Balos i Falasarny nadszedł nasz ostatni wieczór na Krecie… W takiej sytuacji oczywiście koniecznie trzeba udać się do Chanii…. Na początek rzut oka na fort….
Obrazek

….oczywiście na latarnię….
Obrazek

….meczet….
Obrazek

….i cały port wenecki bardzo szczęśliwy …. śladów po wczorajszej ulewnie już nie ma pan zielony
Obrazek

Obrazek

Jest cudownie….. Kręcimy się jeszcze uliczkami, oglądamy ostatni raz pojedyncze otwarte sklepiki z pamiątkami…
Obrazek

…i zasiadamy na pożegnalną kolację. Wybraliśmy Amforę. Raz że polecana, ma bardzo dobre opinie z necie, ma widok na latarnię pan zielony wykrzyknik
Obrazek

…i jeszcze co wieczór zawsze jest w niej tłum ludzi, a to o czymś świadczy…. Kalmary były pyszne, chlebek też, szaszłyk taki sobie (chyba na Krecie nie ma dobrych), syn na swój wybór też nie narzekał… Winko, chleb, oliwa…czego chcieć więcej….
Obrazek

Do chleba oprócz oliwy podana była także pasta z czarnych oliwek (oczywiście free) – jadłam pierwszy raz i się zakochałam bardzo szczęśliwy Już nie mogę się doczekać lipca i wakacji w Gr, bo wiadomo ta sklepowa, aż tak nie smakuje….
Obrazek

Jeszcze ostatni raz przechadzamy się po uliczkach Chanii…
Obrazek

…i trzeba wracać do hotelu i spakować walizki…..
  
piekara
21.05.2018 18:49:55
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 744 #2548074
Od: 2016-4-24


Ilość edycji wpisu: 1
28.10.2017, sobota, dzień 8 – powrót do domu

Wylot mamy o 10:20, więc trzeba wcześniej wstać. Ostatnie śniadanie na Krecie, domykanie walizek i jedziemy na lotnisko. Po drodze kupuję ostatnią frappe, spokojnymi uliczkami wjeżdżamy w centrum miasta, mijamy Agorę…
Obrazek

…stadion piłkarski i już jesteśmy w dzielnicy Chalepa, ale tylko przejeżdżamy przez nią…
Na lotniku jesteśmy ok. 9. Sprawnie oddajemy samochód (podjeżdżamy pod terminal, gościu już czeka, szybko wyciągamy walizki i już papa, i tyle), że nawet nie spisałam licznika zakręcony … Pan M. mówi, że przejechaliśmy 600 km… no uzbierało się trochę…
Na lotnisku szybko i sprawnie. Bramka na nasz lot znajduje się w osobnym oszklonym pomieszczeniu, przy wejściu do środka pracowniczka linii krzyczy na każdego i każe ustawić się w kolejce. To stajemy. Już teraz sprawdza nam bilety i dokumenty i oznacza walizki, które nie mają wykupionej opcji zabrania na pokład. Ja nie widzę problemu, oznajmiam, że w jednej z walizek mam laptopa, więc muszę go wyjąć – w takiej sytuacji walizka syna idzie na pokład, nasze dwie oznaczono na żółto pójdą do luku. Odwiedzam jeszcze sklepy na lotnisku, ale nic ciekawego nie ma. Kupuję wodę na drogę (tu 0,7 l kosztuje 0,75 EUR, na Balicach 0,5l kosztowało 6 zł zakręcony ….) Teraz czeka nas nudne czekanie na lot….
Nudy…
Nudy….
Nudy….
Nie znoszę siedzieć i nic nie robić taki dziwny

Przed oknem jest koniec pasu do lądowania, a dokładnie miejsce, gdzie pasażerowie wysiadają.. To popatrzę…
Obrazek

Śledzę też nasz samolot na http://flightradar24.com/ i okazuje się, że system dobrze działa lol Strona pokazuje, że samolot już na początku pasu, a po chwili i ja widzę naszą maszynę…
Obrazek

Obrazek

Po kilku minutach możemy wyjść na schodki i teraz to my stoimy i patrzymy jak inny dopiero stawiają stopy na kreteńskiej ziemi…. Ehhh, szybko zleciało….. To do samolotu, walizki na wózek i już siedzimy. Walizek na pokładzie dużo mniej, to i mniej przepychania… Znowu siedzimy za rodzinką adidasów…
Planowo ruszamy… Przy lotnisku w Chanii jest baza NATO i taki samolocik mijamy…
Obrazek

…i już jesteśmy nad Stavros…
Obrazek

Obrazek

…i wpadamy w chmury…
Obrazek

Po 20 minutach lotu mijamy zatoki, których nie potrafię zidentyfikować…
Obrazek

Obrazek

…i znowu chmury…

Przerzedza się jak jesteśmy nad Dunajem nad granicą rumuńsko-serbską…
Obrazek

Obrazek

Potem już tylko, góry, chmury, pola i Kraków wita nas…..
Obrazek

No cóż przed nami złota polska jesień… zakręcony

Na walizki musieliśmy chwilę poczekać, dobrze, że nigdzie nam się nie śpieszy. Tata czeka na nas w hali przylotów, więc najpierw jedziemy do rodziców, gdzie czeka i ciepła herbata i domowy obiad. Ale trzeba się zbierać, zostajemy obdarowani jeszcze obiadem na kolejne dni, więc jeszcze wakacje choć od gotowania mam lol Naszą Foczką lecimy pod Babią Górę...
I tak skończyła się nasza jesienna wyprawa na Kretę w stylu Σιγά, σιγά….

Przejdz do góry strony<<<Strona: 13 / 13    strony: 123456789101112[13]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » GRECJA TURYSTYCZNIE-WASZE RELACJE Z PODROZY » Σιγά, σιγά..... CZYLI JESIEŃ NA KRECIE….

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

Katalog stron WWW

katalog stron

Katalog Stron SEO

Katalog stron - Best in Poland

katalog stron turystycznych

Katalog 3CO/a>

wortal migranci

katalog dobre fora